super bardzo, bardzo dziękuję !!
Kotek żyje, jest bardzo marny :( najgorsze jest to że on był dziki i bardzo się boi. Nie dotykam go ponieważ przerażenie nie mija i nie ma sensu go stresować. Siedzi zwinięty w kłebek i obseruje otoczenie z klatki.Niestety odgłosy ma niezaciekawe i to pewnie go dodatkowo stresuje.
Za sąsiada ma maleńkiego chorego koteczka który płacze przeraźliwie a pod sobą chorego na tężec koziołka który tak płacze że ciarki przechodzą po plecach :( i stuka kopytkami :(