Jump to content
Dogomania

Hund

Members
  • Posts

    10199
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hund

  1. Byl telefon w sprawie Misia ale pan się obrazil i odlozyl sluchawkę jak mu nie chcialaam powiedzieć w jakim schronisku jest Misiu :(:(:(
  2. a ja mialam z salmonellą i przeżyl ;) trzymajmy kciuki!!
  3. To ja Wam napiszę dowcip....ale prawdziwy...:oops:aganiecha przepraszam wstyd mi a to o Tobie:oops: No więc pamiętacie festyn na ZWMie :razz:przyjechalyśmy w 3 auta zamęt jak diabli, wysiadam z auta , wyciągam psy, przywitaly nas dogomaniaczki , i patrzę i widzę aganiechę (którą już widzialam kilka razy ) i mówię ,,Patia co Ty tu robisz?? ,,:razz: Aganiecha pamiętasz to ??:oops:
  4. masz rację ale czasem to takie trudne :( Warka nie dostała szansy w swoim żzyciu ani razu to okropnie boli :(
  5. Dalej Basiu :( bardzo mi przykro z tego powodu :(
  6. I ktoś mógły się tulić do woli !!! Idealny pies dla dziecka , dla osoby niepełnosprawnej, cierpliwy, możnaby go wyszkolic do dogoterapi on jest naprawdę extra i zdałby testy!!!
  7. Nikt do Ciebie nie zagląda?? Nie pyta co słychać:( Nie interesuje się :(
  8. Już poniedziałek i nic :(
  9. Lisek ma adoratorkę na dogo ;) super :)
  10. Musi być bardzo osłabiony skoro się tak zachowuje. Nasyp mu piasku do kartonu , gołębie zjadają go żeby lepiej rozdabniać pokarm . A patrzyłaś jakie ma kupy?? Czy nie ma sallmonelli?? Co do kici, w schronie nie mogła się tego nauczyć...miała dom :(
  11. Oj dobrze by się tydzień zaczął jeśli Miś zamieszkałby w swoim pierwszym domu....!!!!!!
  12. Cieszę się że Dyzia mogła wyjść na spacer i choć na chwilę poczuć się szczęśliwa i kochana.
  13. Myślimy o Was i zaciskamy kciuki za postępy w leczeniu!!
  14. Trzymajcie się , kot jest caly, lapka opatrzona można się zająć Kluskiem.
  15. Aganiechaa dzięki!!! W lecznicy czekal koc, jedzonko, przysmaki i nożyk!!!! Dzięki za wszystko!!!
  16. Pani z Krakowa podtrzymuje decyzję , chce bardzo Fionkę przygarnąć, karusiap jest w trakcie rozmów.
  17. A Kajtuś by dziś na spacerku z koleżankami i troszkę się rozerwa. Są już wyniki, ma zmieniony antybiotyk, trzymajcie kciuki!!
  18. lecznica jest czynna do 20tej ta na lelewela ;)
  19. Nie dziękuj mi ,:oops::oops::oops: strasznie mi wstyd że nie mogę pomóc finansowo :-(. Mamy w tej chwili 5 psów wyciągniętych ze schronu na utrzymaniu (3 na leczeniu 2 w hotelu zdrowe). Pieniędzy wciąż brakuje a ja mam świadomość że wciągnęłam Emir w poważne długi :-(. Ale bardzo cieszę się że Emirek żyje, nie masz pojęcia jak bardzo cieszyłam się jak Tomek zadzwonił że już jedzie.:multi::multi::multi: To było dla mnie niesamowite. A w lecznicy do tej pory nie moga wyjść z podziwu dla Emir i jej szybkiej akcji, dla Tomka że z uśmiechem przekroczył ich progi i dla Was że jesteście z pieskiem , mam nadzieję że na zawsze!!!
  20. To było tak, że zadzwonił dr W. do mnie z prośbą o pomoc gdyż do schronu w Bielsku przywieziono psa po wypadku którego nie umiano poskładać. jedynym ratunkiem dla niego przed uspaniem było znalezienie pomocy. W rozpaczy zadzwoniłam do Emir bo jedynie ONA przyszła mi do głowy , wiedząc że już nam kiedyś pomogła. Pies w tym czasie leżał w lecznicy. Do której zadzwonił ktoś (nie podał się za właściciela) ale tak kręcił że niby ktos ze znajomych widział jak przejechało psa jego znajomego i że podobno jest w tej lecznicy itp. facet tak ściemniał i tak się zamotał w tym co mówił że w lecznicy przypuszczają że to był w łasciciel. W każdym razie obiecał jeszcze zadzwonić ale już tego nie zronił. Załatwiałam transport do Warszawy ale że wszystko było na gwałt to nic mi się nie udało, schron, obiecał 200 zł na benzyne ale ja była w tym czasie w pracy więc nie mogłam i tak zwolnić się i jechać. I zadzwonił tel że : ,,hej jestem Tomek z emira już do Ciebie jadę po psa :),, TO BYŁ CUD!!!
  21. A schron w Bielsku dał 200 zł na transport dla Emir, Tomek z Emira przyjechał gdyż nie mieliśmy jak go zabrać od nas do Warszawy.
  22. Dziewczyny właściciel dzwonił do lecznicy do której zabrano pieska miał się jeszcze skontaktować z lecznicą i już nie zadzwonił nigdy.
  23. Odżywa ale bardzo powoli. Dr mówił że jest bardzo słaby przez tą zmniejszona wydolność płuc. Jak się wyrwa np przy robieniu badania i wkłada w to swoje siły to potem bardzo szybko opada i potem długo śpi. :( Może dziś będzie już widomo co z wynikami, obiecano że dziś będzie już wiadomo co to za bakteria go zaatakowała i zmienią leczenie. Biedny Kajtek :( na razie nie reaguje dużą poprawą na leki . I ciekawe kto go tak kopnął że złamał mu mostek :(:(:( i kiedy ?? :(
×
×
  • Create New...