Tak na poprawienie nastroju szary umierający koteczek u mojej babci o którym pisałam z prośbą o pomoc, który miał jechać do wandul ma się świetnie :) jest grubiutki i wygląda na zdrowego i zadowolonego z życia :) przychodzi codziennie na posiłki :) kupiłam mu lek na odrobaczenie i myślę że będzie tam mieszkał do końca swoich dni. Babcia wyszła z depresji ;) po kilku miesiącach wróciła jej kochana kotka i teraz znowu ma z kim rozmawiać ;)