A w schronie pytali dzisiaj jak się ,,anioŁki ,,sprawują ;) bardzo bym chciaŁa żeby ktoś odpowiedzialny je pokochaŁ na zawsze i daŁ szanse na normalne życie.
Pola która nadal siedzi w schronie już się uspokiŁa. Doddy napiszę ci na gg potem co pani kier móiŁa.