[quote name='wawer']Dzisiaj mniej piszczał i tylko raz próbował zwiać :evil_lol:. Nie, żeby mu przeszło, ale pan od remontu narobił hałasu i Szef się nim zmęczył. Najpierw zajrzał kilka razy zza węgła, czemu rozwalają mu chałupę (skuwanie glazury), potem podwarknął bez rezultatu, a potem schował się w kąt i spał aż miło z krótkimi przerwami. Chyba go rozgryzłam: on zwyczajnie kocha harmider i musi mieć zamęt koło siebie jak w lecznicy. Dobrze się z tym czuje i bezpiecznie :diabloti:.[/QUOTE]
I wszystko jasne, chłopak lubi remonty;)
Głaski dla Szefa i spółki:)