Są podobno testy na konkretny alergen, ale nie mam pojęcia gdzie. Z mojej strony radzę odwiedzać Koksa, wyczesać go (przynajmniej kilka razy, bo pierwsze podejście nie powoduje uczulenia). My testowaliśmy też reakcję dzieciaków trzymając w ich pokoju kocyk suki sąsiadów. Może Wam się uda zabrać coś Koksowi? Byłby test na konkretnego psa... Tylko to też trzeba przez jakiś czas robić. No i trzeba miec świadomość, że na końcu może się okazać, że alergia jest nie na psa, a na jego ślinę albo karmę...