Jump to content
Dogomania

żabusia

Members
  • Posts

    804
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by żabusia

  1. [quote name='mafik']Jak czuje się Difinka i co z nią dalej? Czy psunia jest gdzieś ogłaszana? Żabusia odezwij się, może dasz jej DT?[/quote] No właśnie Difinka to Berkana więc nie wiem o co chodzi szanownemu mafikowi. Jej nie mogę adoptować bo mam już inne stworki.
  2. [quote name='sleepingbyday']mały OFTOPIK, PROSBA BARDZO PILNA, A W SUMIE DROBNA znacie kogoś z ŁODZI?? pilne!!! potrzebujemy tam jednego noclegu (Z PIĄTKU NA SOBOTĘ) dla trzech dziadków ratlerków, mają sznasę na dt we wrocławiu,ale wszystko rozbija sie o ten nocleg i kombinowany transport. choc NAJwiększy problem jest z noclegiem! TYLKO JEDNA NOC! wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-1-ratlerki-seniory-schron-kotliska-przed-kutnem-transport-90-zl-ich-zycie-124519/[/URL][/quote] A może tam kogoś znajdziecie? [url=http://mapapomocy.dogomania.pl/]Mapa Pomocy Dogomaniakow[/url]
  3. A jak się oszczeni w lesie i będzie nie jedna Terka lecz kilka Terek to będzie lepiej? W najgorszym razie po sterylizacji wróci do lasu. Powtarzam w najgorszym razie. A jak jej nie wysterylizujemy aborcyjnie to kłopot nie zniknie lecz się spotęguje. Bądźmy realistami. Wybierajmy mniejsze zło.
  4. Sory ale już się pogubiłam. Dla mnie Difinka (pod takim imieniem figuruje w Emir) to Berka z banerka. A dla Was Difinka to która psinka?
  5. Do wczoraj wieczorem myślałam, że jest szansa w moim garażu z kojcem na DT dla niej. Ale po awanturze z moim partnerem, który jest już zmęczony moją miłością do psów (mamy już 6 swoich) szansa się rozwiała. Z tego co pamiętam, sunia po sterylce wydobrzeje w ciągu tygodnia. Może opłacić jej hotelik na tydzień a potem zobaczymy. Najważniejsze aby się nie oszczeniła. Bo zwierząt bezdomnych bez liku trzeba zapobiegać pojawianiu się kolejnych. Hotelik na tydzień a może dłużej mogę opłacić. Co Wy na to?
  6. Przeleciałam pobieżnie wątek i zrozumiałam, że sunia jest w ciąży, koczuje w lesie, staracie się ją oswoić. Są już pieniążki na sterylkę aborcyjną lecz szukacie DT. A na jak długo taki domek potrzebny?
  7. Niestety, raczej nie będę mogła jej wziąć, gdyż, Pani Emir, która bardzo dba o swoje zwierzusie, woli aby mała poszła do domku, gdzie będzie jedyną suńką a ja mam już 5 suniek i 1 pieska. Szanuję jej decyzję.
  8. Dzięki! Pomyślę nad jej adopcją, problem jedynie w moim partnerze. Jak mu to ładnie "sprzedać". Bo jak znajduję psa na ulicy to to jeszcze rozumie a jak biorę do domu siódmego psa - ze schroniska - to już mniej.
  9. A czy może wiecie jak to maleństwo zachowuje się w domu? Chodzi mi o ew. gryzienie mebli, czystość, zostawanie samo w domu, relacje z innymi psami. Jeżeli dobrze rozumiem ona ma min 10 lat i jest mała (ok 10 kg). I gdzie ona dokładnie jest? Czy nie podobna do mojej Żabusi?
  10. To wszystko wcale nie jest śmieszne. Taka postawa jest bowiem bardzo groźna dla zwierząt. Przecież to należy nagłośnić aby Ministerstwo Edukacji zdawało sobie sprawę jakie brednie Ci frustraci Wam opowiadają. Co za zacofany kraj. Zwróćcie uwagę w jakich krajach króluje ciemnota, w krajach gdzie kler ma silną pozycję i może wkładać ludziom brednie do głów. Dlatego przeciwstawiajcie się temu na "lekcjach" religii. Mówcie głośno i wyraźnie, że nie akceptujecie tych bzdur aby to dotarło także do innych, mniej światłych uczniów. Błagam, róbcie to dla dobra zwierzaków.
  11. To czemu wątek ma tytuł "szukamy domu" skoro już znaleźliśmy?
  12. Na religię już dawno nie chodzę a gdybym obecnie miała chodzić to jedynie po to aby demaskować niewyobrażalną durnotę polskich księży i katechetów. Przecież "prawdy", które oni głoszą są wręcz NIEBEZPIECZNE. Jeżeli ktoś nie ma ukształtowanych poglądów, to słuchając bełkotu katechetów może stać się nieczułym, bezdusznym człowiekiem. TO STRASZNE, że za publiczne pieniądze, w biednej Polsce finansuje się "nauki" rodem z XV wieku (!!!) i rozpowszechnia ciemnotę wśród młodych ludzi. Niestety bowiem, ciemnota ludzi jest korzystna dla księży, gdyż takimi ludźmi mogą manipulować. Mądrzy ludzie, jeżeli chodzicie na lekcje religii i słyszycie podobne bzdury o zwierzętach - istotach kochanych i bezbronnych, lepszych od wielu złych i głupich ludzi - reagujcie, przeciwstawiajcie się tej "średniowiecznej nauce" aby inni, ci nieukształtowani lub niepotrafiący samodzielnie myśleć, nie przyjmowali tych rewelacji jako prawdy objawionej i aby wiedzieli, że nie jest to zgodne z prawdą. Jak czytam, że nie można kochać zwierząt, nie można kochać nawet swoich krewnych, bo można kochać jedynie Boga, którego istnienia nie można być nawet pewnym (tego ksiądz już oczywiście nie mówi), to myślę sobie, że religii uczą Was ludzie o niezwykle wąskich horyzontach myślowych lub wręcz ludzie obłąkani. I to jest przerażające, zwłaszcza, że żyjemy w Europie w XXI wieku !!!
  13. [quote name='maja602']Żbusia ma zdrowe poglądy. Takie jak ja. Aczkolwiek zbirów nie będę wspierać modlitwą. Ja też się zastanwiałam gdzie był "ksiądz dobrodziej" gdy w JEGO kościele rozgrywała się tragedia zwierząt? Czy chociaż raz dał miskę jedzenia dla karmiącej suczki? Gdyby z ambony częściej się mówiło o szacunku do zwierząt, a nie na tematy polityczne, może mniej z nich przeżywałoby piekło na ziemi.[/quote] Widzę, że nie czytałaś całego wątku. Wprost przeciwnie ON ZAKAZAŁ DAWAĆ IM JEDZENIE I NAWET ZABRAŁ IM MISKĘ Z WODĄ A POTEM KAZAŁ ZABETONOWAĆ WEJŚCIE DO LOCHU (str 2 wątku). Stąd moje oburzenie. A miłosierdzia dla takich mieć nie będę bo to żaden mój bliźni, to zły, bezduszny i prymitywny gach i życzę mu i jemu podobnym wszystkiego co najgorsze.
  14. Temu bezdusznemu klesze należy się kara. Co innego robotnicy, co innego ksiądz, który powinien świecić przykładem, skoro poucza innych sam powinien być bez skazy. To zły i prymitywny facet. Będę się modlić aby zbiry którejś nocy poderżnęły mu gardło, w pełni na to zasługuje.
  15. Wczoraj czyli 18.11.08 pod swoim domem w Markach znalazłam sukę Husky. Ma niebieskie oczy i czarną sierść na grzbiecie. Żadnych tatuaży, chipa czy adresatki, za to dwie obroże. Jest młoda, dość wesoła i przyjacielska. Podaję telefon do siebie: 602-24-64-65. Z góry dziękuję za ewentualną pomoc w odnalezieniu właściciela psa.
  16. Ja też nie mogę tam pojechać już. W tym tygodniu jestem sama w pracy więc nie mogę wziąć wolnego. W sobotę przyjeżdża do mnie nowa psina na tymczas z Białegostoku, nie wiem jak się będzie zachowywać bo właściciele wyprowadzają się do USA i mi ją przywiozą. Postaram się pojechać tam w niedzielę. Mogę najpierw poszukać ich sama, jeżeli nikt nie będzie mógł mi towarzyszyć ale nie ukrywam, że wolałabym aby był ktoś jeszcze. Nie tracę nadziei, że ktoś zechce mi pomóc.
  17. Trzeba by się umówić i poszukać ich. Nie widzę innego sposobu. Wy tylko pomóżcie mi je znaleźć a ja zawiozę je do weterynarza. One nie mogą zostać na ulicy. Zostaną brutalnie zabite, to prawie pewne.
  18. To chociaż zabierzmy stamtąd szczeniaki. Suką można się zająć później, tak szybko ponownie nie zajdzie w ciążę. No bo co? Nic nie zrobimy?
  19. No a zostawienie jej w jakimś schronisku na ten czas (nawet tydzień powinien wystarczyć), np w Józefowie?
  20. No a w przytulisku Maja? Taka rekonwalescencja trwa do 2 tygodni. Tu zwracam się do osób w bezpośrednim kontakcie z Panią Joanną.
  21. Z tego co się zorientowałam, taki wygląd świadczy o tym, że ona już karmi szczeniaki, czyli sytuacja jest bardziej skomplikowana bo nie wiadomo czy uda się je znaleźć. Wg mnie wszystko co możemy zrobić to złapać ją i szczeniaki. W najgorszym razie szczeniaki uśpić u weterynarza, humanitarnie (wiem, że niektórych to zbulwersuje ale wg mnie jest to lepsze niż jak dostaną się w ręce małych lub dużych ludzkich sadystów, jakich niestety nie brakuje) a sukę wysterylizować i nawet wypuścić w to samo miejsce. Jakoś sobie do tej pory radziła a jak będzie wysterylizowana będzie jej znacznie łatwiej. Tak jak powiedziałam mogę sfinansować weterynarza i oczywiście uczestniczyć w łapaniu jej i wyszukaniu szczeniaków, niestety nie mam możliwości przetrzymania jej u siebie po sterylizacji (mam już w domu komplet psów). Co Ty i inni na to?
  22. Sory, że na inny temat. Szukam ludzi z Wołomina i okolic (Wy jesteście najbliżej) bo jest taka sprawa. Dziś byłam po towar w Wołominie na ulicy Łukasiewicza i zauważyłam błąkające się duże psy (wielkości owczarka). Wcześniej już też je widziałam, bo jestem tam średnio co 2-3 tygodnie, ale dziś wśród nich była czarna suka z dużymi, nabrzmiałymi piersiami. Prawdopodobnie szczenna lub już karmiąca. Psy nie są wychudzone więc może mają jakiś właścicieli, jednak z tą suką - wg mnie - należałoby coś zrobić. To są duże psy i jak będzie ich jeszcze więcej niechybnie stanie im się krzywda. Proszę o kontakt osoby, które mieszkają w Wołominie lub okolicach i chcą pomóc. Mogę sfinansować sterylizację suki ale sama tego nie załatwię, potrzebuję pomocy.
  23. Dziewczyny, a gdzie ona się znajduje? Sama nazwa miejscowości nic mi nie mówi. Daleko od W-wy?
  24. Wiecie, nie mam już sił... Mam takiego znajomego pustelnika w Biebrz. PN, któremu od jakiegoś czasu pomagam zapanować nad rozrodczością jego suk bo sam nie jest w stanie. On bowiem żyje z głową w chmurach, na zasadzie "jakoś to będzie".:shake: Gdy na początku roku zaczęły się cieczki wysłałam mu lek na spędzenie płodów. Zwlekał przez miesiąc od końca cieczki z daniem sukom zastrzyku, choć codziennie do niego wydzwaniałam. W końcu dostały zastrzyki bo odwiedził go znajomy lekarz a ja akurat zadzwoniłam i go o to poprosiłam. Widocznie jednak za późno bo po miesiącu urodziło się 9 ślicznych szczeniaczków. Część z nich rozdał i koniec końców teraz ma 5 dorosłych suk i 4 młode, nie licząc psów. Wysterylizować ich, jak twierdzi nie ma możliwości. Więc co, pozostają tabletki, które nie są dobrym sposobem ale jaki inny w tych warunkach? Wysyłam mu tabletki, pilnuję za niego terminów i wydzwaniam aby go zmobilizować do podawania ich. Po co to w ogóle piszę? Bo jest to dobry przykład na to, jak trudno - nie mając w sobie dyscypliny i samozaparcia - zapanować nad rozrodczością zwierząt. Jeżeli do niego, miłośnika zwierząt, niecałkowicie dociera jak ważne jest aby nie rozmnażać zwierząt to co dopiero dla zwykłych, prostych ludzi, którzy o zwierzęta typu pies, w ogóle nie dbają. Dlatego chwilami nie mam już sił do tego wszystkiego. Dla Matki Natury nie ważne jest ile zwierząt ginie, cierpi, ważne aby przetrwał gatunek a społeczeństwo na dorobku ma inne sprawy do załatwienia w pierwszej kolejności, niż edukacja ludzi aby nie rozmnażać zwierząt za którą pójdą działania typu bezpłatna sterylizacja ich zwierząt. To taka dygresja, sory może zaśmiecam wątek ale uznałam, że przecież nie będę zakładała nowego tylko po to aby sobie ponarzekać.
  25. Boże co za cudki! Gdybym nie była sama to bym je obie wzięła ale nie mogę... mój men by ode mnie uciekł (już mamy 6 psiaków). Są takie śliczne, że na pewno ktoś je weźmie. Płakać mi się chce.
×
×
  • Create New...