tylko, ze to jest taka sprawa, ze od 3 lat pracuje na innych psach, jakie sa wyniki wystarczy popytac hodowcow, zobaczyc na wyniki tych psow, przyjzec sie konkursowi mlody prezenter... nie rozumiem tych napastliwosci, bo rasowego psa mam od miesiaca... no moze miesiaca i pol... co do tego poradzenia sobie handlera z psem... podam to na przykladzie baskow... jesli jakis basek ma kogos w dupie to czy bedzie go sluchal??? wydaje mi sie , ze nie... wiec nawet przy najlepszym handlerze bedzie widac, ze pies nei ma najmniejszej ochoty z nim wspolpracowac...(jesli ktos faktycznie zna ta rase to powinienen wiedziec cos o jego charakterze...:?) a to, ze pytam sie jak opanowac w SZCZENIAKU tak wielka chec obwachania obcego psa nie powinno spotkac sie z taka krytyka...:?:angryy: