Sprawa transportu wygląda tak: jeszcze jesteśmy na etapie negocjacji. Z Łodzi mogą jechać Baron, Pikuś i najprawdopodobniej dobermann Noe (takie imię przyszło mi do głowy), prosimy o Boniego i byc może dołączą dwa psy z Pabianic, ktore czekają na transport od długiego czasu. Jaki bedzie skład dowiemy się wieczorem, bądź jutro rano. Więc na razie trzymajmy się busa z Łodzi, który wynajmiemy.
Postaramy się zabrać ich jak najwięcej, oczywiście pod warunkiem, że uzyskamy akcpetację, ze strony niemieckiej.
Jeszcze jest sprawa finansowa. Jadą psy chore, wymagające nakladów dużych w Niemczech, dlatego dobrze byłoby gdybyśmy mogli jeszcze troszkę dołożyć się do transportu.