Nie moge tego czytac bez wzruszenia, co popatrze na ten watek i przeczytam te kilka slow od Ciebie to rycze. Myslalam musze przyznac, ze Czarus moze sie nie doczeka, a tu jak cud jakis. Ten psiak tak mnie poruszyl gdy odprowadzalam go, ze myslalam, ze miserce peknie gdy go zostawialam, choc wiedzialam, ze bedzie mial lepiej. Dzieki.