Byłam dzisiaj u cudnego AMONKA,wzięłam go na spacer ok 40 min,ładnie chodzi na smyczy,reaguje na komendy :wracamy,zostaw,nie wolno/chciałpić wode z kałuzy,próbował pogonić do mniejszego psa którego widziałw oddali,ale na komende"nie wolno,poszedł spokojnie dalej.Nakarmiłam go poza terenem schr./makaron ,sucha karma,rosołek z dużą ilością marchewki/wszystko b. smakowało,jadł dość łapczywie,z ręki delikatnie.Dostał różową piłeczke,wziął do pysia,ale to było przed spacerem.POtem nie bawił sie,stał przy siatce,czekał.Mizianie przez siatke,nie bawiło go,chciał być blizej. a na spacerku tulił sie i wywracał"kołami do góry,żeby miziac po brzuszku,bardzo to lubi.Teraz sie martwie,że tęskni,za spacerkiem,mizianiem....