Myśle nad psim zlotem,moją Nute mamy z głowy,bo boidupa,przywita sie i idzie do komóry.Mam zamykany karny boks/nie wiem po co go stawialiśmy,stoi w nim kosiarka./Moje psy nie sa socjalizowane,bo nie miałam takiej potrzeby,nigdzie z nimi nie jezdze,do nikogo z dwoma nie pójde.Psiarzy to mam Was.Żabe musze zaprosić osobiście,ale niech ochłonie z tego nadmiaru wiedzy.Dla Filipa duży stres,ale suczki pewnie nam wybaczy.Gdyby cos nie wypaliło,to Zdrapka moze u mnie w pokoju siedziec.Ale czuje,ze nie pogadamy,tylko bedziemy latać patrzyć jak układaja sobie psiaki swoje sprawy