Ich życie b.podobne,całe spedzone w schronie,o głodzie,chłodzie,bez człowieka,zainteresowania,bez nadziei....aż nagle Wy,Dziadziowa i Ty JoSi.Ten cud dla Dziadzia mogł twać dłuzej,tym bardziej,ze ozywił sie,odzyskał radosc zycia,kochał i był kochany.Gość kary moze bezposrednio nie zazna,ale wierze,ze krzywda wyrządzona wróci do niego.