i...trzymał sie nas dzielnie,obejmujac przednimi łapkami a na tylnych sie przesuwał z nami i za nami...bardzo chce byc przy człowieku....łasuchował jak jadłysmy kanapke,ale chlebek be,wypadał z pysia:evil_lol:fajny miziak,przyjazny.Aniu,jak warunki beda normalne,przywioze,a jak bedzie slisko,czy zasypane,bedziemy Kudłata meczyc,lub kogo sie da.Tylko przypomnij !