-
Posts
2105 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marzenuś
-
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Zabawy to raczej nie. Siadam sobie na schodkach i gadam do nich. Reksio mało nie oszaleje ze szczęścia. Chodzi za mną krok w krok, ostatnio nawet mnie wyprzedził i biegł przodem. Chyba trochę zaufania jego zdobyłam, bo już nie czeka aż odejdę tylko zjada od razu. Niestety dotknąć się nadal nie daje. Puszki nadal są, ja ich nie używam. Co do Azora, jest tak jak było. Łasi się, siada obok. No i zdarza się że odgania Reksia, jakby z zazdrości. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Chłopaki już rozpoznają nasz samochód i z niecierpliwością wyczekują :) Karmy został jeden pełny worek 10 kg i połowa tego mniejszego, nie wiem ile kg on tam ma. Plus puszki. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Bo wbrew pozorom, mimo że uważam ich za wspaniałych łobuziaków to trudne do adopcji psy. Jeden tchórz, drugi namolniak. Ale oba łączy jedno - brak człowieka. Żaden z nich nie potrafi chodzić na smyczy, nie jest niczego nauczony. Lubią uciekać... Heh. Będzie ciężko. Bez żadnej pracy nad nimi - szanse na dom są małe. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
To dlatego, że ktoś je uparcie podkarmia. W środę było wiaderko plastikowe pełne suchej karmy zawieszone na sznurku i spuszczone na podwórko. To miłe, że ktoś myślący że psy pozostały bez opieki karmi je, ale skoro już pała takim uczuciem to szkoda, że nie pomyśli o tym, że przy suchej karmie potrzebna jest także woda. Tego akurat nie zauważyłam, żeby ten ktoś im nie zapewni. Kusi mnie, żeby wywiesić kartkę na furtce: "Proszę nie karmić psów. Przejedzenie jest równie niebezpieczne jak brak wody". Taka mała wredota się we mnie budzi. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Zwracam się z prośbą do [B]Izusi[/B], aby zamykała furtkę na klucz. Samo zatrzaśnięcie jej to za mało. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
No rozumiem. Cwane bestie z nich. Karmy jeszcze jest, nie trza się martwić. Bardziej zastanawia mnie, kto je "podkarmia". W środę przy furtce leżała rozsypana sucha karma i pojemniczek jak po śmietanie... -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
O matko, wyobrażam sobie ten sajgon. Musiało być uroczo :) Hmm a czemu Azor rzucił się na Reksia? Przy mnie nigdy się to nie stało jeszcze. Ostatnio zatruwałam im życie swoją osobą przez 2 godziny i nic. Reksio zbliża się gdy nie patrzę. Jak siadam i także nie patrze mimo to nie podchodzi. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Chłopaki nie lubią kotów To na bank. Dla nich kot to ofiara. A biegnący kot to jeszcze smaczniejsza ofiara. I po dzisiejszym dniu wiem, że to dzięki kotu jakiś czas temu zastałam ich na działce u sąsiada ;) -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
[quote name='izusia']To ja jeszcze dodam od siebie. Azor jest mi posłuszny... może dziwne co mówię, ale jak wchodzę głaszczę go , mówię do niego a on grzecznie idzie - nie będąc nachalny. Jak go zawłam przychodzi. Jak wchodzę po karmę każę mu poczekac i czeka. Reksio asystuje mi na dległość. Przygląda się, ale tak jak Marzenus zauważyła, że podchodzi bliżej jak się go nie widzi - tak cichaczem :-). Co do wzroku - faktycznie nie wiem, co po Azorze można się spodziewać. Raczej nie tyle przylepa co obojętny wzrokiem - porównuję g z moimi trzema sierściuszkami[/QUOTE] Bo Azor co nieco już się nauczył... Teraz już i mnie spokojnie wpuszcza i czeka aż się nim zajmę. Podobnie przy jedzeniu. Czeka aż naszykuję i podam. Jest inteligentny i szybko się uczy, to duży plus. Jego wzroku bym nie nazwała obojętnym. Jest raczej czujny a zarazem pewny siebie. Dziś np czekałam z TZ na mtf zalesie. Kucnęliśmy i rozmawialiśmy. Psy były obok. Reksio z dala, Azor obok. A TZa mojego też zna, tak samo jak i mnie. Kiedy kucając znaleźliśmy się na jego "poziomie" podszedł do nas, cały sztywny i czujny dokładnie obwąchując najpierw Marcina, potem mnie. Zupełnie, jakby nas pierwszy raz widział. Nie spodobało mi się to zachowanie, więc powiedziałam żebyśmy wstali, niech poczuje że to my górujemy. Kiedy się powoli podnieśliśmy zachowanie Azora zmieniło się o 180 stopni. Usiadł koło naszych nóg i wciskał łeb pod nasze dłonie, żeby go pogłaskać.... Stał się momentalnie uległy, poddańczy. Ta pewność siebie już tak z niego nie emanowała... A Reksio przeciwnie. Gdy kucam widzę jak się odpręża. Nie jest spięty. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Ja bym go określiła jako dominanta. Na tyle pewnego siebie, że nawet będąc nachalnym robi to ze stoickim spokojem. A jego wzrok... Kurcze, nie potrafię tego określić. Jest ciągle czujny, pewny siebie. Oczy moich psów błyskają radością. A jego tylko wtedy, gdy mnie na początku widzi. Potem jest tylko ta pewność siebie i wyważony spokój. Na zasadzie "rób co chcesz a ja i tak wiem, że będzie tak ja tego chce". Ja bym go nie nazwała adopcyjnym psem. Ma miliony braków. Nie zna żadnych komend, chociaż przy mnie zaczął łapać co znaczy "Azor, nie wolno". Powtarzam mu to, gdy wciska się na siłę do przytulania bądź nie da mi postawić kroku uparcie dążąc do zmuszenia mnie do głaskania. Załapał i grzecznie odchodzi na bok dając mi zrobić to co mam zrobić. W ogóle to one z człowieka niewiele miały pożytku oprócz karmienia i dachu nad łbem. Choćbym siedziała tam godzinę one dostając co chcą idą do swoich bud. Trzeba nad nimi popracować zanim się je odda do nowych domów. Azor jest nieprzewidywalny. Nie ufam mu ani trochę. Jest silny i świetnie zdaje sobie z tego sprawę. A Reksio? Reksio go dziś gwałcił. Matko, one chcą mnie zdemoralizować. Ja rozumiem, że życia bywa nudne, a ja jestem tolerancyjna ale bez przesady :) Z tego co się orientuję to przejaw dominacji? Czy mam błędne informacje? To była pierwsza taka sytuacja, a Azor nie zareagował na nią. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Gdyby jeszcze nie próbował odgryźć ręki w momencie zakładania obroży byłoby w ogóle super :) -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Na mój widok reagują istnym szaleństwem. Cwaniaki najpierw się witają a potem pędzą do misek. Mnie zapewne utrwaliły sobie jako karmiciela, ponieważ zawsze karmię ich mniej więcej o tej samej porze. Tzn między 17 - 18 jak wrócę z pracy. Dziś Reksio kilka razy otarł się o moją nogę. Azor... Strasznie namolny. Dlatego też ignoruję jego zaloty. Porcja pieszczot jest wtedy, kiedy ja o tym decyduje. Jest inteligentny i nauczył się już, że najpierw trzeba pozwolić mi wejść i przestać szaleć, bo dopiero wtedy jest czas na przyjemności. Czas nauczyć się, kto tu rządzi :) Taki z niego cwaniak, że wlazł by na głowę człowiekowi gdyby mu na to pozwolić. Ale to miłe, widzieć jak ktoś szaleje z radości na Twój widok :D -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj chłopaki nie byli u sąsiada, czekali na mnie przy furtce. Reksio podchodzi mi do nóg pod warunkiem, że na niego nie patrzę. W momencie gdy odwracam głowe zwiewa na bezpieczna odległość. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Pani coś o wiośnie wspominała.... -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
[B]Reksio[/B] (ten mniejszy) Nerwus, nie zbliża się zbyt blisko chociaż na widok człowieka cieszy się aż mu doopka lata na boki. Nie rzuca się na jedzenie, zjada w miarę ładnie chociaż mało. Zawsze odprowadza mnie do furtki, robi obejście terenu i idzie do swojej budy. Widać po nim, że chciałby się zbliżyć ale strach mu nie pozwala. Na moje oko nie wiele przebywał z człowiekiem. W chwili gdy czuje się zagrożony chowa się za Azorem. Na mój gust więcej by można z nim wypracować gdyby był sam, bez swojego towarzysza. A poza tym jestem z niego dumna - dziś stanął w mojej obronie ;) Na swoje imie nie reaguje i dzięki Bogu, bo Reksio pasuje do niego jak kij do.... [B]Azor[/B] Wstrętny, namolny cwaniak. Na mój widok skacze na furtkę, przepycha się przed Reksia. Podejrzewam, że Reksio jest przez niego zdominowany. Pcha się do człowieka, namolnie domaga się uwagi. Wciska łeb w rękę jeśli nie reaguję na jego zaloty. Łasuch, chociaż zjada tylko z jednej miski i nawet jeśli u Reksia nadal coś jest nie rusza. Nie nauczony dosłownie niczego. Nie reaguje na nic. On MUSI być w centrum zainteresowania i już. Nie wie co to obroża albo jej nie lubi. Dziś kiedy chciałam mu założyć obróżkę próbował mi odgryźć rękę. Na szczęście trafił na kurtkę (na szczęście uwielbiam długie rękawy), więc nie dziabnął tak jak chciał chociaż ucisk w paszczy ma bo dłoń mi drętwieje z bólu. Czuje się jakby mi ktoś na nią cegłę upuścił. Za ten jego atak dostał od Reksia, ale odwarknął na niego i tamten spasował. Również nie reaguje na imię i również chwała Bogu bo z niego taki Azor jak z koziej d trąbka. A w ogóle to nie wiem dlaczego ale on ciągle mi się z Aresem miesza. To by było na tyle z mojej obserwacji. No i generalnie rzecz biorąc wygląda na to, że najlepiej by było gdyby do domów poszły osobno bo to prędzej Reksiowi na zdrowie wyjdzie. Chociaż ekspertem nie jestem. Słodziaki dwa i tyle. Acha, odrobaczenie poszło bez większych problemów. -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Czy ul Zagłoby to ta w okolicy Redutowej i Lipowej? Tam, gdzie szukaliśmy Anioła? Bo przy moich zdolnościach okaże się że stawię się nie na tej ulicy co trzeba:) -
Piaseczno k/Warszawy - Zmarł opiekun, a co z psami?
Marzenuś replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Jestem, żyję, działam :) -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Marzenuś replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Zważywszy na to, że p. Ala złapała ją dobre 2 tyg później od momentu kiedy ją zobaczyła to mała ma wielkie szczęście że na nią trafiła. Zawędrowała z Warki do Czerwonki chyba. Miała by ją wcześniej gdyby facet który ją wozi za kasę do Warki łaskawie się zatrzymał... -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Marzenuś replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że się wtrącam ale ja sama z doświadczenia wiem, że nie zawsze jest łatwo się dodzwonić do Ali... -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Marzenuś replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Zmienię nazwę, poprawie pierwszy post ale błagam, w weekend. Mój mózg od niedzieli nie pracuje, śpię po 3 godziny ponieważ z braku czasu w dzień na kroplówy jeździmy późnym wieczorem więc do 3 w nocy śmigamy na siku. Kurcze, już wolałam podskórne. A nie z książką jeździć do weta, co by nie sfiksować przez 2 godz kroplówki... Dziś w pracy usłyszałam, że mogłabym robić za antyreklamę dopalaczy... Rozumiem, że póki co zbiórka karmy u mnie w pracy nie jest potrzebna? -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Marzenuś replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Mama nie ma guza... :) -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Marzenuś replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Rany, jaka kupka nieszczęścia... -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Marzenuś replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Same wspaniałe wiadomości. I oby tak pozostało. Tylko lepiej. Jutro Niunia będzie operowana. Oczywiście denerwuje się, bo w końcu młoda to ona nie jest... A mama? We wtorek wizyta z wynikami rezonansu. Się okaże, jak dalej będzie nasze życie wyglądało. -
MORIS-Szarikowaty mix w typie ON, kandydat na kompana życia-OLSZTYN
Marzenuś replied to Blow's topic in Już w nowym domu
No pięknie się chłopak prezentuje. Na pewno szybko znajdzie domek. -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Marzenuś replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, samą zbiórką się zajmę. Ale niech ktoś za mnie zajmie się kontaktem z fundacjami. I bardzo Was serdecznie przepraszam ale chwilowo muszę się nieco wycofać z czynnej "działalności". Dziś wystąpiły pewne komplikacje, mianowicie moja mama ma podejrzenie guza. Umiejscowiony w głowie. Nie wiemy co to, czy to złośliwe. Nie wiemy nic. Czeka nas seria badań. Więc wybaczcie, ale do czasu wyników co i jak nie jestem w stanie myśleć o niczym innym. Tym bardziej, że nie jest dobrze. Zaglądać będę w miarę możliwości. Gdyby było coś pilnego podaję nr 505 415 608. W godz 8.30 - 16.30 telefonów nie odbieram bo w pracy nie mogę i jest problem z zasięgiem ale smsy jak najbardziej.