Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Agnie co z Kiwi? Bo ja w ten weekend zawituję do Grodziszcza....więc ewentualnie? Czy kuzynki moga się bez ryzyka ( i bez Rydzyka) spotkać?:evil_lol:
  2. Agnie przysięgam to nie Fizia zabrała Twój post.. aż tak wyrafinowana nie jest.:evil_lol: . ale z czasem kto wie.. sama się boję:diabloti:
  3. Seaside grozi nam maczugą:placz: fakt.. nie było nas tak długo:oops: ale ciotka Figa już zasiada i o Luni opowiada Jaka to z niej słodka psina daj jej serca okruszynę:loveu:
  4. Czyli lepiej nie głaskać, nie przytulać tylko raczej zobojętnieć jakby?
  5. A tak a propos Gansiowej operacji.. to czekamy na relację. Ciekawe czy się trochę uspokoi, bo rozumiem ,że na to liczysz?
  6. No właśnie... wieprzowinka....i w ogóle różnie to bywa z tymi " na pewno". Np . Fizia nie wiem w jaki sposób ale wyciąga z Konga smakole i to dość duże.. czyli co ? jęzorem wyciąga? zasysa czy ki czort:-o :crazyeye: A poza tym ( o teraz się ucieszysz Loozerko) to mi wczoraj (wg relacji zaszokowanej Madzi - ja przebywałam w przybytku i nie byłam naocznym świadkiem) wyciągnęła w sposób chamsko-prostacki telefon z torebki ( otwartej - to fakt na jej usprawiedliwienie) i poszła sobie z nim na swoje posłanie. Nie zdążyłą na szczęście zadzwonić na 0700:diabloti:
  7. Poradźcie ciotki na zapas. Nie wiem czy moja Figa boi sie petard, bo ma dopiero 7-8 mies. ale gdyby tak na mnie to spadło? Tzn. gdyby sie okazało ,że jednak się boi? Generalnie nie jest strachliwa i nie zauważyłam ,żeby szczególnie bała się huku ...no ale gdyby.. macie sprawdzone sposoby?
  8. Ciocia Iwlajn się nie myli ale to tak w wolnej chwili musi sobie wszak pracę umilić gdy ją rutyna przyszpili....
  9. Bo też ta ciotka Figa od pracy się nie miga By znaleźć Muszce ....wiecie najlepszy domek w świecie
  10. Loozerko wielkie dzięki za poważne podejście do tematu:evil_lol: Czy możecie sobie wyobrazić jak się czułam kiedy Madzia na cały głos się wydarła: "mamo TO mu się wydłuża":crazyeye: :oops: A moje dziecko takie uświadomione jest:evil_lol: A Magda chyba była przerażona ,że Fizia zaraz się oszczeni ( pewnie zaraz na tych polach mokotowskich.)
  11. No tak Fizia po cielęcej też tak reagowała. gdzieś czytałam ,ze to podobno dlatego ,że płuczą te kości w ixi , bo nie mają szalonego popytu więc w celu odświeżenia....:shake: Bo tak w ogóle to w starych książkach psich właśnie cielęce polecają dla szczeniaków bo miękkie, tak ,że Agnie nic Ci się nie ubzdurało, tyle, że teraz to całe żarcie jest jakieś takie nieodpowiednie:shake: :mad: No i w ogóle generalnie ( też stare książki) po kościach to raczej były zaparcia. O tempora o mores:evil_lol: Może to tez jest trochę kwestia wieku? Fizia wczoraj dostała cielęcą nogę ( taką zwykłą nie suszoną) i jakoś w miarę było spokojnie( nie widzę ikonki na odpukiwanie:crazyeye: ). No Agnie musisz koniecznie wzbudzić w Kiwi posłuch TERAZ bo jak przyrośnie to jej nie podskoczysz:diabloti:
  12. Loozerko chyba w zła godzinę przepowiadałaś sexapil Fiśki i chyba zbyt dyskretnie plułaś:diabloti: Co ja miałam w niedzielę na Polach Mokotowskich:mad: Przypałętał sie do Fiśki ( i to jest najlepsze w całej historii) szczeniak dobcio ( chyba młodszy od Fizi:crazyeye: ) i ostro sie do niej dobirerał i to na poważnie:crazyeye: :mad: Musiałyśmy wręcz odejść , a druga sprawa to troche byłam zdziwiona zachowaniem pańci dobka. Bardzo chyba wierzyła w moją kulturem osobistom bo ograniczyła się do nawoływania swojego psa. A ja zatrzymywałam się trzy razy dając jej szansę na zabranie psa . Nie było mowy żeby wrócił do pańci z własnej woli, to nawet ja widziałam. W końcu po prostu poszłam dalej i dopiero jak byłam kilkaset metrów dalej pańcia zdecydowała się zareagować osobiście. Skomentowała całą sytuację: "no on tak ma". Kurcze... następny pies , który zginie. Jeśli w tym wieku taki z niego erotoman to co będzie później? I przy takim ( moim zdaniem) trochę olewającym stosunku do niego pańci?) Fizia nie ma cieczki bo zaniepokojona sytuacja obserwowałam inne psy. OK. Dorosłe rozsądne psy nie reagowały jakoś specjalnie. Tylko ten dobek macho:evil_lol:
  13. Lunka myśli smutno czasami:shake: kto mnie zechce z chorymi łapkami:placz: ? A ja przecież chodzić mogę choćby dziś wyrusze w drogę:eviltong: Tylko muszę być tak wołana: Lunka chodź piesku do pana:loveu:
  14. Już następny roczek leci Muszka sama wciąż na świecie..:placz: A może i ty człowieku także na przyjaźń czekasz? A ona jest tak blisko... nie trzeba jechać z walizką:shake: Wystarczy smycz i obróżka:eviltong: I Twoja na wieki - Muszka:loveu: :multi:
  15. Jak się ciocia Iwonamaj odezwała to jakby wiosna do nas zawitała Mam nadzieję ,że nasze życzenia co do domku znalezienia może KTOŚ usłyszy i do Muszki duszy wsączy ciepełko wyczekiwane i znajdzie domek kochany
  16. Ufff co za ulga....:multi: A nie dostało sie przy spluwaniu Gansiowi:cool3:
  17. Ufff co za ulga....:multi: A nie dostało sie przy spluwaniu Gansiowi:cool3:
  18. Ciocia Kaerjot napisała że rymować nie próbowała:crazyeye: ważne by o Muszce pamiętała:loveu: i domku jej szukała:mad: :cool3:
  19. loozerko wypluj te słowa:diabloti: tego mi brakuje...wlec się ze stadem zakochanych ( i może gryzących się psów) .. i nie daj Boże jeszcze za wszystkie ponosic odpowiedzialnośc:mad: :angryy:
  20. Oj to to .. Chyba Loozerka trafiła w sedno! Kości i grube liny żeglarskie do gryzienia.. no wiesz z tym smukleniem.. to i dzieci z tłuściutkich niemowlaków wyrastają na smukłe ( albo i nie:evil_lol: ) nastolatki
  21. Wczoraj drogie ciotki Fiśkę i mnie kopnął nie lada zaszczyt ( tyle, że wtedy jeszcze nie wiedziałyśmy że mamy pozwolić opadać szczękom, Fiśia zreszta nie wie pewnie do dzisiaj:evil_lol: ) Otóż Fizia zawarła znajomość z Miss Parku dla której tracą łby nawet wykastrowane psy. Na oko nic szczególnego, na nos widocznie tak:cool3: :evil_lol: Ot taka szurpata szarobura wyżlica.Ale po całym parku zrozpaczone pańcie szukały swoich piesków ..bo Greta raczyła postawić łapkę ( i nie tylko) na trasie nosa Freda, Fabera i innych zaślepionych samców:diabloti: Tylko my z Fizią swobodnie przemierzałyśmy park nie rozglądając się czy Grety nie widać na horyzoncie , .....bez smyczy...luzik:cool1:
  22. Jakie są Luny marzenia? dość proste do spełnienia. Bo Lunka nie marzy o pałacu na zielonym rozległym placu... Starczy jej kącik lada jaki i nie liczy na wykwintne przysmaki. Najbardziej Luna czeka na swojego, dobrego człowieka i najbardziej Luna marzy o uśmiechu na jego twarzy, kiedy powie czule i z łezką: chodź Luna do domu.. piesku
  23. W Muszce jest tyle miłośći aż się z niej wylewa oczami ogonem śpiewa Odę do Radości jeśli ma komu.....czasami. Tyle bezcennego skarbu się marnuje ......bo Muszki ....nikt nie potrzebuje..?
×
×
  • Create New...