Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Puchatku Bunia nie ma wyjścia..MUSI polubić przynajmniej małe grzeczne suczki ( jeśli chce się widywać z Figunią):evil_lol: Na pewno po jakimś czasie uspokoi sie i wtedy zobaczymy...... Acha czy przy okazji ( pewnie w następny weekend ) przywieźć Wam zabawki których Fizia nie używa? tzn gumowa kość i plastykowa z zapachem wanilii- może Buni bardziej przypadną do gustu?)
  2. Witajcie kochane cioteczki.. jeśli powielam czyjś pomysł to z góry prosze o wybaczenie ,ale... co myślicie żeby wysłać artykuł o Muszce do czsopisnm najchętniej czytanych przez starsze panie? np. "pani domu" Podpisany przez kierownictwo schroniska i w porozumieniu z nim oczywiscie ? temat na czasie.. o tym jak nie można tracić nadziei ,że można tej ufności uczyć się od Muszki? Bo wiecie tak mi się wydaje ,że takie pisma to najlepsza droga dotarcia do serc pań, które nie mają internetu, nie chodzą do schronisk w poszukiwaniu psa, bo do takich pań pies najczęściej trafia jako tzw. przybłęda.. one nie szukaja aktywnie psa ale potrafia się nad nim ulitować.
  3. Czyli powitanie Nowego Roku u Ciebie będzie bardzo indywidualnie w połowie stycznia?:lol: Czy też uczcisz jego nadejście szampanem?:evil_lol: Czy raczej dłuuugim rozkosznym snem bez koszmarów ( że ten budzi zadzwoni:angryy: ) Agnie, jak napiszesz ( prawdę ) ,że już nie machasz mopem , to domek raczy się odezwać ( a co.. oszczędza swoje dywany...):diabloti:
  4. Dzięki za podpowiedzi.. Figa już podróżowała pociągiem kilka razy (trasa ok. 1 godzinna ) bo jeździmy do babci . W pociągu jest grzeczna i spokojna , na szczęście jest bardzo łagodna i nieszczekliwa ,więc mam nadzieję ,że nikt się jej nie będzie chciał pozbyć z przedziału, bo takie zmiany przedziału to dość kłopotliwe ( przenoszenie bagażu itp. no i znalezienie chętnego do zamiany!) W autobusie niestety Figa wymiotuje więc raczej będę się trzymała pociągów ponieważ nie bardzo chcę faszerować ją chemią Z miejscem pod oknem jest ten plus, że jak ktoś chce przejść np. do łazienki to pies nie musi ciągle wstawać? Z korytarzowym to właśnie mnie trochę zniechęca.. Opcja jazdy w rowerowym jest niezła ale czy można tam gdzieś usiąść? Nigdy tak nie jechałam... No i co najgorsze to Figa boi się wskoczyć do pociągu czy do autobusu....muszę ją wnieść. A do takiego dalekobieżnego to jeszcze podnieść wysoko w górę:evil_lol: Ćwiczyłam trochę wsiadanie na pętli autobusowej .. no owszem nawet wlazła, ale z normalnego przystanku - nie. A nikt przecież nie będzie czekał aż się pies zdecyduje wejść. A raczej się nie zdecyduje:diabloti:
  5. Ona mi trochę kaukaza przypomina... ten czarny nochal, ta słodka mina?
  6. To my...ściskamy łapki bulwciom i pilnie rozglądamy się podczas spacerków czy znów się nie spotkamy:loveu: Szczeniaki bulwiaste są nieprawdopodobnie rozczulające:lol:
  7. Zajrzałam do Muszki dzisiaj czytam co pisze Pysia... nikt nie chce pieska starszego, grzecznego , spokojnego?:crazyeye: trzeba szukać wytrwale, cierpliwie:roll: dla Muszki...by żyła szczęśliwie:loveu:
  8. Lunka domku ciągle szuka... znaleźć domek to jest sztuka:placz: musimy Lunce pomóc by mieszkała w swoim domu:multi:
  9. No proszę jaki Ganguś waleczny...po prostu lwie serce ( a może wilcze?) ....Cieszymy się ,że wypoczełaś loozerko i będziesz miała siły na pisanie długich postów..... Kiwunia odgryzłą się już ze schroniskowych głodnych wspomnień.. jakie to fajne. A wiesz Agnie ,że mówisz o Kiwusi coraz cieplej i słodziej.. Ciekawe co to znaczy?:diabloti:
  10. No proszę to ja nie wiedziałam ,że Kita mojej mamy taka grzeczna bo jej nie chce się łapek brudzić.....
  11. A spójrz na to Jowito z dobrej strony.. jesteś tak zahartowana ,ze wszystko co dzidziuś wymyśli nie zrobi już na Tobie wrazenia:evil_lol:
  12. W te wakacje ( tzn w 2007 roku latem )zamierzam wybrac się z córką ( 11 letnią) i naszą sunią ( średniej wielkości- obecnie 10 mies.) ,łagodna i grzeczną gdzieś w Polskę. Bedziemy jechać pociągim. chciałabym spytać tych co juz coś takiego przerabiali.. jak to w praktyce wygląda. Np. czy zdarzyło wam się ,że pomimo rezerwacji kwatery z zaznaczeniem ,ze przyjedziecie z psem okazywało sie na miejscu ,że to " nieporozumienie"? I co wtedy?Jakie miejsce najlepiej zaklepać w pociągu? Korytarzowe czy przy oknie?No i jak ulokować psa ,żeby było jak najwygodniej wszystkim? jak wyglądały wasze obiady? Czy wpuszczano was do baru z psem ( przynajmniej do stolików stojących " na zewnątrz" , czy były z tym jakieś problemy? czy zdarzały się problemy z kupieniem jedzenia dla psów ( barowego). ja osobiście wolałabym gotować , bo często jest taka możliwość w kwaterze ale jak to wygląda w praktyce? No i jeszcze co robicie jeśli podróż ma trwać np. 8 godzin? Myślałam o składanej podróży z przesiadką ale to strasznie męczące....No i wreszcie znacie jakieś fajne psolubne miejsce w okolicach wielkopolskiego pn? I co warto jeszcze wiedzieć?
  13. A ja się wykosztowałam na superplastykową kość o zapachu wanilii i Fizia ją olała :crazyeye: ona lubi rzeczy " jadalne"i "naturalne" . Dziwić sie Kiwusi ,że dostała po ciasteczkach, hmmmm:oops: A Sadza to przegrzeczny kotek jak tak bezproblemowo sobie wędruje raz tu a raz tam.... Jowitko a cóż ostatnio Amisia wymyśliła ,że tak na aniołeczka pomstujesz?:diabloti:
  14. Witam cioteczki po przerwie:loveu: Trochę nerwowy miałam przedsmak Świąt bo w piątek Fizia zaczęła się dziwnie zachowywać. Tzn wyglądała tak jakby się dusiła.. i zaraz wszystko dobrze, humorek i tak parę razy.. Oderwałam się więc od sprzątania ( okazało się potem ,że na głowie miałam jedną czapkę a w kapturze kurtki drugą ,podobnie podwójny komplet rękawiczek) i poleciałam do weta. Przeziębienie okazało się absolutnie niegroźne, a to duszenie to po prostu kaszel. mnóstwo psów podobno choruje bo zima łagodna i nie wydusiła zarazków.Fiśka waży 15 kg. dostała zastrzyk i tabletki. Pani doktor powiedziała ,że nie muszę Fizi dawać żadnych witamin ( trzy razy sie upewniałam) bo Fizia wygląda świetnie:oops: :lol: No i w sumie czuje się dobrze je dużo i chętnie ( Mikołaj a właściwie Mikołaje przynieśli worki przysmaków- tony kurzych łapek , uszy, penisy, cielęce skóry( to głównie pan), strasznie się rozbrykała i jak wracamy to na smyczkę trzeba zapraszać smakołykiem. Dużo piesków spotykała na spacerkach. M.in. spotkała buldożki- przesłodką Zuzię i sympatycznego Gacka i tak brykała ,że nawet zachęciła przestraszoną i zestresowaną niedawnymi przejściami koleżankę. Wiolu Zuzia jest urocza przez te swoją niesłyczaną łagodność i ufność. Ku mojemu zdziwieniu w pierwszy dzień Swiąt na Polach mokotowskich pojawili się strażnicy którzy grzecznie poprosiłi o zasmyczowanie piesków ( Fizi akurat nie), ludzie zapięli pieski a jak strażnicy poszli to znów odpięli.. My poszłyśmy do domu. Dla mnie to bezsensowne ,że prawo działa w taki niejednoznaczny sposób. Wydaje mi się ,że gdyby w parkach wydzielić nieduże kawałki miejsca na psie szaleństwa byłoby to z korzyścią dla wszystkich użytkowników parku . .. i wtedy rzeczywiście możnaby surowo egzekwować bieganie psów po alejkach między ludźmi...
  15. Witamy Wiolu, rozglądałyśmy się za Wami w następne spacerkowe dni ale bezskutecznie.. Szkoda bo Fizia i Zuzia z Gackiem świetnie się bawiły:loveu: Chętnie powtórzyłybyśmy wspólny spacerek. Sciskamy łapki bulwkom:eviltong:
  16. Witajcie cioteczki.. zwierzaki nie chorują z przeżarcią? Igliwie nie zaszkodziło na brzuszki?:evil_lol: U nas w tym roku przewidująco choineczka malutka u Madzi na szafce:p ....
  17. Koniec roku już blisko pełne piesków schronisko.... Wśród nich Muszka pełna nadziei że jej los się wkrótce odmieni.. Niech rok przyszły Muszki nie zwiedzie, niech wreszcie nowa pani ją odwiedzi...
  18. Co Nowy Rok Lunce przyniesie? Czy wiosnę w serduszku czy jesień? Czy cieszyć się będzie nasza psina?:eviltong: Bo trudno bez domku wytrzymać!:placz:
  19. Żegnajcie Cioteczki drogie dośrody rozstaję sie z Dogiem
  20. Drogie ciotki ,ja wcale nie piłam:p ta historia naprawdę się zdarzyła:crazyeye: Choć to nie była wigilijna noc Fizia wsadziła łepek pod mój koc i cichutko mnie poprosiła bym w jej imieniu życzenia Wam złożyła.... "Cociu Lulko tyś mnie w schronie chorą wyszukałaś i mnie umierającej życie uratowałaś.. życzę Ci bys od ludzi tyle dobra zaznała ilu biednym pieskom w schronie pomagałaś. Ciociu Agnie tyś mi domek dała, pełną miskę, leczenie, tyś mnie wychowała.. Zyczę Ci by Twoje serce złote nigdy nie było dla Ciebie kłopotem. Ciociu Loozerko.. Ty od pyszczka Gangusiowi odejmowałaś i mnie sierotę w leczeniu wspomagałaś, dobrym słowem pocieszałaś, domku dla mnie szukałaś, otuchy dodawałaś. Życze Ci by dnia każdego spotykało Cię coś miłego by dzień najbardziej szary miał promyk słońca - ot takie czary... A na deserek dla cioci Jowity za pomoc w leczeniu mnie biednej sieroty, za chęć dania domku i za dobre słowo dziękuję ciociu Jowito ,dziękuję na nowo Życzę Ci by Twoje maleństwo szczęśliwie świat przywitało i grzeczne ,radosne, zdrowo się chowało, by na Twoje kotki przykładny wpływ miało i dużo radości rodzicom dawało i niech domku budowa wreszcie ruszy tego Ci życzymy z całej duszy. A wszystkim cioteczkom co do nas zaglądają życzymy Świąt radosnych, niech wolno mijają a cioteczki niech wreszcie poodpoczywają i niech w Nowym Roku dni płyną szczęśliwie jak złoty łańcuch na choince połyskliwy
  21. Rośnij zdrowo Kiwuniu niecnoto, nie dokuczaj Agnie i kotom. i sprawuj sie grzecznie jak aniołek w niebie by stały domek miał pociechę z ciebie . Tego Ci życzy ciotka Figa z rodziną oby ci następny rok w stałym domku płynął:loveu:
  22. Idą idą Święta.. kto o Muszce pamięta? Gdy z rodziną będziemy opłatkiem się dzielić pomyślmy o Muszce o sercu anielim:loveu: i gdy będziemy z barszczykiem jeść uszka wypowiedzmy życzenie: "niech dom znajdzie Muszka" A wszystkim cioteczkom co Muszkę kochają Figa z rodziną Świąteczne życzenia przesyłają
  23. Czy do piesków Święty Mikołaj przychodzi? czy życzenia zwierzaków spełnić się zgodzi? Czy Lunce domek przyniesie? W Jeleniej Górze lub w innym mieście? A wszystkim cioteczkom co do Lunki zaglądają ciotka Figa z rodziną Świąteczne życzenia składają:loveu:
  24. A w prezencie ( tylko nie wygadajcie się Fizi) mam plastykową kość o ...zapachu waniliii:crazyeye: i sznurkowy gryzak
  25. Fizia rośnie i robi się jej za ciasno na swojej półce. Zaczyna się więc rozglądać..:diabloti: Moja półka jest wygodna i szeroka ale jak dla Fśken ciągle za wysoko:evil_lol: Półka Andrzeja jest niejasna ( może wcale jej nie ma?). No więc Fizia próbuje przepychanki z Madzią:diabloti: Niechlujnie wykonuje polecenia ( wina jest Madzi bo nagradza "leżeć" w jakiejś pkracznej pzycji "koci grzbiet" z jedną łapą w górze)i po raz pierwszy wczoraj wlazła na łożko i Madzia nie mogła wyegzekwować posłuchu:evil_lol: :shake: Dopiero moje zjawienie się ( bez słów nawet) zmiotło pretendentkę do awansu społecznego na niższy poziom (czyli na ziemię). Przy tym wszystkim wydaje mi sie ,że Fiśka jest nawet jakby cieplejsza dla Magdy, tyle ,że zaczyna się wywyższać. Przyznam ,że obserwacja tego zjawiska jest troche śmieszna( Fizia oczywiście jest całkowicie nieagresywna)i baardzo interesująca. Ciekawe czy będzie niedługo polować na moje stanowisko? Skrytobójczyni jedna:cool1:
×
×
  • Create New...