Straszne to co pisesz, ale to niestety nasze realia.
Mieszkam w betonowej dzungli, gdzie jest dużo psiarzy, ostatnio jednego dokarmiam i baba z sunią łaziła i wie, ze go dokarmiam i do mnie z tekstem niech pani mu coś przyniesie bo jest.
Pobiegłam do chaty po kości i ognony ( on nie je suszu) i duża michę wody, napił się i zjadł.
Baba do mnie z tekstem ale ma pani dobre serce , a ja sobie pomyślałam, za to Ty nie masz.
Ale taki jest niestety świat:-(