niekoniecznie! często zaprzecza... ja nie zaprzeczam, więc to już nie tylko wiedza, ale i autodiagnoza... uświadomienie... a to pierwszy krok ku wyzdrowieniu! wiem, bo wielokrotnie już wychodziłąm z różnych nałogów...
telewizor, kupowanie gazet, wysyłanie seriami sms, sms do wróżki, blogowanie... teraz mam etap zbieractwa psów...
jedyne nałogi, z którymi nie walczę z premedytacją to kawa i papierosy...
muszę iść po fajki! :evil_lol: