przyjechali... przestrzeni nie zdążyliśmy ogarnąć... Cioteczka Berni zobaczyła to i owo... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_redface.gif[/IMG]
Kociaki są czarne... trzy... chłopczyki... jeden miziasty, barankuje i włącza traktorek, jeden kryje się gdzieś... a ma gdzie... bo zamieszkały w pokoju, w którym jest biblioteka i toaleta... a tak naprawdę wszystko, co trzeba ukryć przed psami, które z tęsknoty i nadmiaru energii roznoszą i nadjadają co się da...
Wpłaty mile widziane, namiary na Berni... ja nie chcę kasy, za dużo tych kołomyi z rozliczaniem, cioteczka będzie zamiawiać co trzeba i płacić... a do mnie tylko kurierek dostarczy... a w razie leczenia kociąt, to już Formica wystawia rachunki, a Berni płaci...
Przy mnie dzwoniła do niej jakaś kobieta w sprawie kotki z małymi kociakami... gdzie ta Berni się ogłasza, że namiary na nią ma całe Bielsko?...