Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. obawiam się, ża jak zwykle w przypadku dogów... wiele się z wątku nie dowiemy... adopcje dogów przejęły sprawę, ale dziewczyny załatwiają takie sprawy raczej dyskretnie... pies ma dom tymczasowy, potrzebuje stałego...
  2. znajdzie domek... ale dobrze by było, żeby już to było...
  3. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: zawsze można poczytać... wątki w moim podpisie... i dowiedzieć się, co się aktualnie dzieje w naszym stadzie...
  4. podejrzewam, że objawy, jakie ma Byron... a i Junior też (chrypi i ma cofki, obiadek zwymiotował)... to właśnie zmutowany koci katar... Oba kocury są szczepione, ale i tak widać, że się męczą... obawiam się, że czeka mnie teraz leczenie całego stada... Lemurka miała się już lepiej, ale wczoraj późnym wieczorem przeraziło mnie jej oko... napuchnięte, zaropiałe... To chyba wina niedoleczenia... a to wina moja, bo nie zawsze mam czas na wizytę u Formicy...:placz:
  5. bo ja wiem?... :roll: nie lubię wycierać kurze... i kurzu też...
  6. dziękuję, Jo joanno! Coś skrobnę... ale na razie Lemurka ma allegro... Dzikun chyba też, bo jego adopcją zajmuje się Mar_tika z Sosnowca... no i Emiś też... Lemurka i Kindżał czują się już ciut lepiej, ale jeszcze wrócimy do cioteczki Formicy... Tak w ogóle, to coś jest jednak nie tak, bo rezydenci też jakby niezdrowi... a Byron chory na sto procent: dławi się, nie może przełknąć jedzenia, nawet wymiotuje... Formica podejrzewa zapalenia gardła... czy to może mieć związek z kocim katarem Lemurki? Kotom chyba zimno... mnie nie ma całymi dniami, mam piece węglowe, ale jak wracam, to dogrzewam grzejnikiem i gazem, bo na robienie ognia nie mam już ani czasu, ani sił... W ogóle ostatnio mam coraz mniej czasu i sił, że o chęciach nie wspomnę... Dzikun trzyma się kuchni lub łazienki... wyłązi na noc, kiedy psy już śpią, nawet przede mną zwiewa, a ja nie mam czasu go "na siłę" socjalizować...
  7. raczej trzeba założyć nowy... ale mam siły... jutro założę...
  8. [IMG]http://d.ale.gratka.pl/g2/o/4b/72/58/747316_1_d41d_d.jpeg[/IMG] Benio vel Frugo... bo Inka go łapką musi odpychać, żeby tej wielkiej miłości tak nie okazywał nachalnie... w końcu nie te gabaryty... Tycia, czyli Figa... bo figa z makiem będzie z zalotów Platona do tej panienki na wydaniu rodem z Mazańcowic... [IMG]http://d.ale.gratka.pl/g2/o/4b/72/58/747316_2_d41d_d.jpeg[/IMG] A to Frutti vel Fryga, bo kuperkiem na widok człowieka pracuje, ogonkiem kręci i całuski daje w podskokach... Potwierdzam spostrzeżenia Berni: Benio, Frutti i Tycia to 9 tygodniowe szczeniaczki szukające nowych opiekunów. Wyrosną na psiaki niewielkich gabarytów, bedą sie nadawać nawet do małego mieszkania. Benio i Tycia (jest naprawde tycia,wazy ok. 1 kg, reszta szczeniaków ok 1,3 kg)) są troszkę przestarszone i wymagają odrobinki cierpliwości i wyrozumiałosci ze strony nowych opiekunów. Tycia jest bardziej ciekawska natomiast Benio to mały histeryk- ucieka jeszcze z podkulonym ogonkiem przy gwałtowniejszym ruchu, ale robi ogromne postepy w kontaktach z człowiekiem. Spora dawka miłosci napewno pozwoli wyrosnąć im na wspaniałych towarzyszy. Frutti jest najbardziej ciekawska z całej trójki szczeniaków. Wogóle się nie boi, na widok człowieka biegnie co sił w malutkich łapkach. Cały czas najchetniej spędziłaby na pieszczotach, nie odstepuje czlowieka na krok. Pcha sie na kolana, domaga uwagi, głaskania. Szczeniaki są odrobaczone i odpchlone. Szczeniaki zostały uratowane z pewnego gospodarstwa w kórym kompletnie nieodopowiedzialna osoba trzyma ok. 30 psów.Psy nie są odrobaczane, szczepione ani wykastrowane. Suki rodziły szczeniaki, z ktorych tylko część przezywała, powiększając stadko a reszta umierała. Bardzo często przyczyną smierci było okropne zarobaczenie:-( Od kilku miesiecy w gospodartwie trwa akcja sterylizacji suk i zabierania szczeniąt. Udalo się wykastrować juz 10 suk i uratować 10 szczeniąt. Szóstka z nich jest już w nowych domach, jednej suni się nie udało-odeszła w domu tymczasowym (byla potwornie zarobaczona,zatrula się toksynami z robali)....ta trójka nadal szuka kochajacych domków.
  9. one żyją... ja - ledwie dyszę... Jeden chce mnie zalizać z miłości... drugi zakochał się (raczej beznadziejnie :evil_lol: ) w Ince i stawia się Platonowi... a trzeci z nich stał się nową maskotką wujcia Platona... Nazwę je chyba: Fryga... Figa... i Frugo... Co Wy na to?...
  10. fajna... :loveu: ja mam trzy szczeniaki znów...
  11. Super wieści! A u Wandeczki nowa dostawa kociąt z Bielska Białej... ile? ona sama już nie potrafi się doliczyć... skąd wiem? bo Jola przywiozła coś i dla mnie... :p
  12. Stan stada: 2 psy, 2 dorosłe koty (Byron choruje :-( gardziołko go boli), 3 kociaki (2 szukają domku) i... 3 szczeniaki z Mazańcowic... Chałupa zapuszczona... :oops: Nie daje rady tego ogarnąć, że o finansach nie wspomnę... Cioteczki, będę prosić o wsparcie i pomoc w ogłaszaniu... :roll: Bankierem jest Berni... ja chcę uniknąć jeszcze jednego obowiązku - rozliczania się... wolę dostawać paczki... ;)
  13. i co by tu napisać... :roll: szczeniaki już u mnie... :p
  14. nie wolno się poddawać! i kto to mówi... mam doła...
  15. Fajnie, że jednak jakieś stworzenia znajdują domki... mam doła... więc dobre wieści mile widziane...
  16. niestety tylko podrzucę... :roll:
  17. :-o:crazyeye::evil_lol: mam dołą nadal, a poza tym padam na pysk... ale pozdrawiam i Danusię i Menrzusia!
  18. Witojcie! Gdzie Danusia? :placz::placz::placz:
  19. Komu sunię?... Ona potrzebuje domu i człowieka!
  20. piękny kot...
  21. Oj... dużo tych biedactw wszędzie...
×
×
  • Create New...