Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. Kindżałek nie jadł i nie pił od środy... był karmiony strzykawką.
  2. Obserwujcie malutką bacznie, wiesz czemu, Bianko! Kindżał nie miał objawów p. miał podrażnione jelita, ale to mogło być wywołane lekami, miałteż zmienione płuca, więc mogło dojść do mutacji wirusa kk... istnieje też możliwość białaczki, bo był bardzo wybladły, miał obniżoną temperaturę... :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  3. Dziękuję. Napisałam ten wiersz w dniu śmierci Mamy, przy stole wigilijnym, pewnie jest niewiele wart artystycznie, ale bardzo prawdziwy emocjonalnie. Znów tak czuję... [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Teraz żegnaj [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Tak smutno mi tutaj bez Ciebie [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Bez Twoich słów i wierszy, bez Twojego uśmiechu [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Przeżyję w ciemności o wodzie i chlebie [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Ale jak mam żyć dalej ... bez Ciebie? Bez oddechu ... [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]............................................................................. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]tylko dziś mówię teraz żegnaj . . . na chwilę [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]kiedyś powiem teraz witaj . . . na zawsze [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] Sławomir Kowalczewski [/SIZE][/FONT] [SIZE=3]Teraz żegnaj, [/SIZE] [SIZE=3]idź dokąd woła cię światłość i Bóg [/SIZE] [SIZE=3]dziś Wigilia, [/SIZE] [SIZE=3]więc nadzieja wchodzi już w próg, [/SIZE] [SIZE=3]choć przed świtem śmierć zwaliła cię z nóg [/SIZE] [SIZE=3]i, jak wczoraj mówiłaś, wróciłaś do domu... [/SIZE] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Do domu wracam jak strudzony pielgrzym [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]a Ty z miłością przyjmij mnie z powrotem [/SIZE][/FONT] [SIZE=3]A ja – cóż – znowu sierota [/SIZE] [SIZE=3]będę czekać przy pustych talerzach [/SIZE] [SIZE=3]aż przy stole usiądzie tęsknota. [/SIZE] [SIZE=3]Tęsknota – siostra miłości młodsza, [/SIZE] [SIZE=3]Jej odbicie, echo, negatyw... [/SIZE] [SIZE=3]Czepiając się pozorów życia - odblasku świec [/SIZE] [SIZE=3]grać będę rolę stoika, [/SIZE] [SIZE=3]uśmiechać się do stroika... [/SIZE] [SIZE=3]I tak już będzie co rok... [/SIZE] [SIZE=3]Tyle tylko, że goście się zmienią [/SIZE] [SIZE=3]Nadzieja już nigdy nie przyjdzie, [/SIZE] [SIZE=3]Tęsknotę przegoni samotność. [/SIZE] [SIZE=3]Cóż, Pan dał..., Pan wziął... [/SIZE] [SIZE=3]Dzięki Ci, Panie, za Świąt ulotność...[/SIZE] [SIZE=3]Dzięki Ci, Panie, za ulotność świąt... [/SIZE] [SIZE=3]2003 r.[/SIZE]
  4. Przegraliśmy tę walkę. Kindżał odszedł za TM przed świtem... w Wigilię... jak moja Mama w 2003 roku. Mamo, zaopiekuje się nim, proszę!
  5. zgadzam się! widać poprawę!
  6. Piękne życzenia! Dziękujemy! Ja nie mam, niestety, czasu ani sił, by coś zmyślnego ułożyć... :roll:
  7. Beziątko jednak postanowiło zmienić adres zamieszkania... i pojechało z państwem do Bytomia... Państwo mieli już pieska, który po przejściu nosóki miał padaczkę, wiedzą więc jak ważne są szczepienia... Beza została zaszczepiona 21.12.2007 r., następne szczepienie przed nią. Państwo zostali poinstruowani, jak zajmować się sunią i po dokładnym przepytaniu i podpisaniu umowy adopcyjnej, z wyprawką w postaci suchego jedzonka, obróżką i książeczką zdrowia, wzięli maleństwo pod kurtkę (beziątko całe drżało z przejęcia!) i odjechali do swojego domu i dwójki dzieci. Widać było, że im zależy na maleństwie, bo zgodzili się na wizytę poadopcyjną, przyjechali też w ustalonej godzinie, a wcześniej kilka razy pani dzwoniła, a to by o coś zapytać, a to by się upewnić, że małej nie wydałam... Są jeszcze zainteresowane maleństwem rodziny... dwie co najmniej... macie jakieś maleństwa do wydania? Kindżał wciąż walczy, ale jest bardzo słaby... Codziennie chodzę z nim do lecznicy, Formica i jej TŻ, Piotr oboje się nim zajmują... Dostaje mnóstwo leków i kroplówki (bardzo odwodniony), karmię go na siłę strzykawką... ma obniżoną temperaturę, muszę go dogrzewać... nie wiemy, co mu jest... jak na razie nie ma podejrzenia p. Nie wiem, czy wygra tę walkę... :-(
  8. trzymać już kciuki?... potrzymam!
  9. Dzięki za serce Twoje! :loveu::loveu::loveu:
  10. i za kogo mam trzymać kciuki?... :roll:
  11. Ale to, na co jest chora, jest dość ważną informacją... ktoś ma kontakt z tą panią?
  12. Ja też czekam! Z wytęsknieniem!!! [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/8853/imag0057cq8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/4388/imag0060yn6.jpg[/IMG][/URL] Bura wiewiórka pojechała wczoraj do swojego domku.... ma na imię Fiona, ciekawe dlaczego?... Niestety, z Kindżałkiem jest źle... proszę o pozytywne myśli i duchowe wsparcie dla małego...
  13. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/8853/imag0057cq8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/4388/imag0060yn6.jpg[/IMG][/URL] bura wiewióra pojechał wczoraj do swojego domku! Niestety, źle z Kindżałem... :-(
  14. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/8853/imag0057cq8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/4388/imag0060yn6.jpg[/IMG][/URL]
  15. Kubraczki fantastyczne... hi hi... A maleńka Bambi jak prawdziwa gwiazdka~! :loveu::loveu::loveu: Wymiziaj stadko od cioteczki~!
  16. :-(:-(:-( a tak dobrze szło... [*] śpij, maleńka!
  17. [IMG]http://photos10.nasza-klasa.pl/dev24/0/049/953/0049953774.jpg[/IMG]
  18. GameBoy, trzymam kciuki za spełnienie Twoich marzeń... a pani kierownik Halina... też mam tak na imię... i raczej zyskuję przy bliższym poznaniu dopiero... :evil_lol:
  19. Oj ta przedświateczna bieganina... nikogo z odwiedzających... To i ja się zmyję... :roll:
  20. wpadam z buziakiem wieczornym (dla Argona!) i uciekam spać...
  21. wiewiórka bura ma kk... coraz gorszy... od tygodnia dostaje zastrzyki i krople do oczu... w poniedziałek i środę dostała Betamoź, Tolfine i Lydium KLP, wczoraj aBetamox, a dzisiaj Tolfine... ja chyba jestem przeklęta z tym kk... odkąd przyjechały czarne zbońce... wszystkie kociaki już leczyłam na kk (wyjątkiem jest Dzikun)... być może wieiwórki już przyjechały do mnie z czymś, bo jednak czarna na początku, u Joli, dziwnie oddychała... u mnie niby jej przeszło... na kilka dni... ale buraska ma apetycik i odkąd czarna pojechała do nowego domku, nie znalazłam kupy pod prysznicem... więc może to nie ona robiła po kątach... I UWAGA, UWAGA: Koteczka właśnie pojechała do córki Bianki... Fajna dziewczyna... tylko taka młoda, że aż się przejęzyczałam, że babcia Bianka wie... i to kilka razy... Nowi właściciele lepiej sie znają na kotakach niż ja... a na pewno poświęcą jej więcej uwagi i troski... ponadto mała będzie miała towarzystwo Powolniaka do zabaw... Umowa podpisana, zalecenia wydane! No i Bianka odpowiedzialna za wizytę poadopcyjną, wklejanie fotek i sprawozdanka na bieżąco!!!
×
×
  • Create New...