ja wpadam dopiero teraz i mam już ciut pełniejszy obraz... po emocjach... i wychodzi mi, że się trochę czepiamy... pani wzięła psa ze schronu, dbała o niego 7 lat... więc kombinacje, żeby jej zaproponować innego teraz... hmm... chyba sama bym wpadła w histerię, gdyby mnie to dotyczyło... a że jest biedna, niezaradna, emocjonalna i ciut niewyedukowana... no cóż... nobody is perfect!
Bjuto, wiem, że to zawirowanie dodatkowe i że przeszłaś na dogomanii "szkołę", ale najważniejsze, że pomogłaś Bemolowi!!! A kuzynka niech znajdzie najwspanialszego psa w schronisku!