Jump to content
Dogomania

AnkaG

Members
  • Posts

    10333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnkaG

  1. A ja wolę nie chodzić na obiadki do mamy - bo ma 75 lat i smęci. :cool3:
  2. Jak te nasze damulki lubią kołderki. Dzisiaj w nocy cała czwórka wepchała mi sie pod kołdrę. Jeszcze trochę a będę na podłodze spała ...
  3. Oby się szczęście w końcu do psinka uśmiechnęło. To przecież taki fajny psiak
  4. U mnie TZ nie chce zapuścić ogrzewania (koszty a on bez pracy) wiec mam w domu 18 stopni. Masakra Zdrówka dla Pepusi
  5. Chłopaki jak zawsze intensywne życie towarzyskie prowadzą. :lol:
  6. Misiek jak stał na podium za solo i puścili hymn Polski to się popłakał ... :diabloti: Stary chłop ...
  7. [quote name='ariss']:laola:[B]BRAWA:laola:[/B][/quote] Dzięki :lol: [quote name='malawaszka']WOW!!!! Co prawda takie tańce to nie moja bajka ale osiągnięcia Michała robią wrażenie!!!! :klacz: wielkie gratulacje!!!!!! :laola:[/quote] Skąd wiesz, że to nie twoja bajka ... :cool3: :eviltong: [quote name='madziamn']WIELKIE GRATULACJE!!! Aniu zdrówka życzymy i głaskanko dla suczek mimo koopki:eviltong:.[/quote] Dobrze, że buzi nie muszę dawć goownojadom ... :evil_lol: [quote name='JamniczaRodzina.']:cool2:Gratulejszyn!!!![/quote] Jeszcze raz dzięki. Po mnie to on na pewno zdolności nie ma .. .a zresztą to chyba lata pracy a nie jakieś szczególne zdolności :roll: Jeśli ktoś chce obejrzec jak Michał tańczy to na stronie YouTube należy wpisać w polu szukaj: shock dance - i tam są filmiki. Ale takie z poczatku jak zaczął tańczyć w nowym klubie (sprzed roku). Teraz to dużo lepiej tańczy. Filmik z formacją: tytuł Shock dance (taniec w gnieźnie 1/2 finału) i tytuł: MP Karczew z duetem Miśka
  8. Dzięki wszystkim za trzymanie kciuków. :lol: [COLOR=Red][SIZE=3]Michał solo zdobył Puchar świata :bigcool::bigcool::bigcool::diabloti: Formacja II miejsce [SIZE=2][COLOR=Black]Ma więc dwa złote i dwa srebrne medale. Dwa miesiące katowania calymi dniami. Mnie męczy choróbsko więc nie siedzę na dogo. Pozaglądam do was jutro. Kochane sunie dorwały goowno w lesie. :mad: Poza tym zdrowe. Keysi dostaje od trzech dni lek. Robię to po cichu, żeby TZ sie nie kapnął. Dużo mniej już się wygryza. [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/COLOR]
  9. Obejrzałam foteczki psiaczków. :lol: Życzę by szybko znalazły domki.
  10. [quote name='Doginka']Gordon też by się nie dał tarmosić Cheritce:evil_lol:;)[/quote] No w końcu Gordon i Keysi to kuzyni :evil_lol: Jak ktoś do nas przyjdzie to Keysi najpierw obszczeka, później łaskawie podejdzie ... da sie pogłaskać ... niby aniołek ...ale jak ktoś próbuje coś więcej to jest wrrrrr... Fajnie będziesz Doginka mieszkać :lol:
  11. [SIZE=3][SIZE=2]Pierwsze koty za płoty....[/SIZE]:multi: [COLOR=Red] Z minifirmacją wygrali !!!! Mają pierwsze miejsce na Pucharze Swiata !!! Duet II miejsce ![/COLOR] Trzymajcie dalej kciuki bo jeszcze inne kategorie. [/SIZE]
  12. [quote name='Cheritka']To wszystko zależy od wychownia, psy wystawowe muszą dać się "wymiętolić" każdemu :cool3:[/quote] Cheritka moje nie robiły problemu na wystawach - grzecznie pokazywały zęby i dawały się macać. :eviltong: Ale na takie miętolenia to nie pozwolą. :evil_lol:
  13. No psia przyjaźń się rozwija. Super fotki. :lol:
  14. No moje też ten numer kiedyś odwaliły. :evil_lol: Pełną butle dorwały. Mieszkalismy jeszcze w mieszkaniu i były trzy. Na szczęście miały dostepna tylko kuchnie i przedpokój. Wsystko oblane olejem, psy unurane całe a po kątch rzygi. :evil_lol: Jak ja klęłam myjąc płytki. :cool3: Sznup do sznupa podobny. Jednakowe psotne cholerki.
  15. Ech Benio kto cię przed zimą przygarnie ...
  16. Byliśmy dzisiaj u wetów. Maksiu dostał kolejny zastrzyk - za tydzień następny. Za zastrzyk kolejny raz nic nie zapłaciłam. :lol: Leczenie to 3 -4 zastrzyki. Dzisiaj był 2. Pytałam o te wyskrobiny (tak delikatnie by sie przypadkiem nie obraził, ze się wtrącam do leczenia :eviltong:) - wg weta nie ma takiej konieczności. Jeśli to nawet świerzbowiec (chociaz jest pewny ze to nużyca) to i tak się leczy tym samym lekiem. Ale jest lepiej - nie ma już ran, mniej się iska zębami a co najważniejsze dużo lepiej się czuje. Zrobił sie wg Irenki taki energiczniejszy. :lol: W drodze powrotnej smacznie sobie spał i miał wszystko w nosie. Madziu - serdeczne pozdrowienia od Irenki. Opowiadałm Irence, że ciotki na dogo dalej się interesują losem Maksia. :lol:
  17. Sznupy jakoś tak szybko uczą się tego co im wygodnie. :evil_lol: Cwaniaki jedne.
  18. Ooo jakies milutkie spotkanko było. :lol: Jak patrzę jak Rapcio jest miętolony to robię :crazyeye: Keysi to na mur beton by już komuś nos odgryzła. :evil_lol: No ale rzadna moja nie pozwoliłaby na takie wygłupy obcym osobom. :cool3:
  19. No faktycznie biedne pieseczki - tylko podusię mają bez kołderki. :evil_lol:
  20. Arka - to dusje była na pierwszej wizycie z Maksem. Nie wiem co i jak było. :cool3: Jutro dopiero jedziemy bo musiałam wyjechać na kilka dni na szkolenie. Pogadam z wetami. Przed wyjazdem rozmawiałm z Irenką i Maks się mniej drapie. Nie leczony przez kilka laty nużeniec może dawac różne objawy. "Okulary" to najczęśćiej u szczeniat są. W lecie jest nasilenie objawów i to też u Maksa sie sprawdza. Teraz to trzeba juz leczenie do końca doprowadzić. Do tego leki które dostawał Maks (są wpisane w książeczce) wg nich chwilowo porawiały stan Maksa ale później objawy się nasilały. Rzadko sie zdarza ale może pies zarazić sie też nużeńcem jak jest nadwrażliwy. Pytałam o to wetów. Czytałam też gdzieś opinię jakiegoś weta, że doradza kwarantannę jak jest pies chory na nużeńca, więć to nie tak do końca, że niezaraźliwy. Już mi głowa puchnie od tego wszystkiego. :evil_lol: Arka - dzięki za rady, bo już nie wiemy co z tym Maksem robić. Od czasu jak wzięliśmy go pod opiekę jest na suchej karmie. Reguralnie zakrapiany środkami na kleszcze i pchły. Dwa razy juz zaszczepiony na wszystkie możliwe choroby. Wyleczone uszy. Teoretycznie zadbany jak mało który a ciągle się drapie i wygryza. Arka - ja miałam do czynienia z róznymi wetami, wiem kto jaki jest w Szczecinie. Ci mają dobrą opinie u ludzi. Sami hodują od 30 lat psy więc to nie tylko takie doświadczenia z przypadku ale i osobiste. Ich hodolwa sznaucerów olbrzymów jest znana w PL. Mojego brata sznaucerkę inny wet wykończył prawie (stan był już praktycznie agonalny - wyniki krwi były masakryczne). Trafili do nich i po trzech tygodniach walki ustabilizowali sunię. Czari od pól roku jest na insulinie i żyje. A ma 13,5 roku. Znam jeszcze kilka osób którzy trafili z psami do nich po leczeniach innych wetów i dopiero oni dawali trafną diagnozę. Więc liczę, że Maks w końcu też zostanie wyleczony. :lol: Jutro napiszę co i jak.
  21. Lubimy baaardzo takie wieści. Pozdrów Findusia od ciotek z dogo. :lol:
  22. Doginka ja to jeszcze matką mogę zostać a nie babką ... :eviltong: Byłam w Warszawie na szkoleniu a w zasadzie w Lesznie pod Warszawą a po drodze u siostry w Nadarzynie. Ale wróciłam cała i zdrowa. :lol: Jutro młody wyjeżdza do Bochum na Puchar świata. Trzymajcie jak zawsze kciuki. :lol:
  23. Dobrze, że Bonio ok się miewa. Super, że kaska została. Fajny ten pan Tomek. :lol: Ja pod koniec miesiąca tradycyjnie cztery dyszki przeleję.
  24. Madziamn - zmień może tytuł wątku No właśnie czy coś wiadomo o psie?
  25. Najlepiej jak masz resztki suchego wymieszać z gotowanym, żeby sensacji zołądkowych nie było. No i warzywka w celu odchudzającym. :eviltong:
×
×
  • Create New...