Jump to content
Dogomania

AnkaG

Members
  • Posts

    10333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnkaG

  1. A ja mam takie kwiatki. Trochę się przykurzyły :diabloti:[IMG]http://img5.imageshack.us/img5/3192/img0501w.jpg[/IMG]
  2. Nuka już doszła do siebie. :multi: Misiek wyjechał na Mistrzostwa Polski w disco. Od jutra do niedzieli proszę trzymać mocno kciuki. Konkurencja podobno masakryczna. :cool3:
  3. Dołożę do złodziejaszków moje .... :diabloti:
  4. Jakaś podejrzana ta paniusia. :cool1:
  5. Ale fajowa wycieczka :multi:
  6. o tu dalej suki się gonią. :lol: Przypomniał mi się film Kogel Mogel i Pusia :evil_lol:
  7. Nuka odżyła. :razz: Chce jesć, jeść, jeść - a muszę ograniczać. Kazali kupić fileta z kurczaka i z ryżem podawać i namoczoną karmę. Ale małe ilości. Jutro jeszcze antybiotyk i mam nadzieję, że koniec leczenia. Dzięki, że myslicie o nas. :lol:
  8. Nuczka już lepiej - poimy ją kleikiem z siemienia lnianego - strzykawką do pysia. Ostatni raz wymiotowała o 6 rano wczoraj. Leki zadziałały :lol: Człapie po chałupce, wychodzi na ogródek ale słaba jest. Z nią jeszcze ten problem, że ona wogóle wody nie pije - miska z woda nie istnieje dla niej. Pytałam wczoraj wetki czy zna jeszcze jakiegoś psa co nie pije wody - nie zna :cool3:
  9. Przeciętna cieczka 21 dni. Dni płodne klasycznie środkowy tydzień (czyli u Pepki się zgadza). Ale są suki co sie kryja 7 dnia a są takie co i 21. Sama zauważysz bo przestanie tak do facetów gonić ...:p
  10. Jest dużo lepiej - widać leki zadziałały. Nie wymiotuje i nawet wychodzi na ogródek popatrzeć co słychać. Nóżki się trochę plączą bo osłabiona. Ale do płotu podleciała obszczekać ...:diabloti:
  11. Ale dziewczyny na sianku świetnie wyglądacie. :lol:
  12. Bylismy u weta - najprawdopodobniej zjadła coś - może truciznę jakąś. Krew w wymiotach (mocno) i w odchodach. Od 6 rano nie wymiotuje. Nie chciałam w nocy wetom pobudki robic - zreszta nie wiedziałam czy mogę. Teraz już wiem, że w sytuacjach awaryjnych mam dzwonić. Dostała zastrzyki: dwa antybiotyki, zatrzyki przeciwkrwotoczne, przeciwwymiotne, adrenalinę. Nie dała sobie wbić igły w żyłę - panika taka, że gryzła mi ręke (ale nie do krwi) i szarpała się, więc kroplówka podskórnie. Weci są kochani - wiedzą, że Nuka ze schronu i za wszytko zapłaciłam 40 zł. Teraz jest lepiej. Ma dużo spać. Nawet zeszła z łóżka żeby się z resztą stada obwąchać (spały zamknięte z Michałem w jego pokoju). Jeśli bedzie dalej wymiotować to wieczorem kolejna kroplówka. Ok. 16-17 mam strzykawką podać trochę kleiku z siemienia lnianego i sprawdzić czy jest dalej odruch wymiotny. No i generalnie obserwować. Jutro kolejne zastrzyki. Nie poszłam do pracy bo do 5 nie spałam. Czuję się jakbym kaca miała. Później posypiałam tak godzinkę, budziłam się i sprawdzałam czy żyje.:cool3: Ech jakie to czarne myśli przychodzą do głowy jak sie tak dzieje ...
  13. :-( Nuka od 12 w nocy zwraca krwią. Jestem nieprzytomna.
  14. Gratki dla Frania czempiona :lol: U nas na zachodzie już pada.:mad:
  15. Nie ma to jak dobrze wyfroterowana podłoga ... :diabloti:
  16. Jakie zadowolone panieneczki. Te uśmiechnięte pyszczorki :lol: Pepka pewnie tak szczerzy ząbki do burków wiejskich :diabloti:
  17. Własnie rzygnęła kolejny raz :roll: W lesie do jedzenia to za dużo nie ma, a na spacerach koło domu na smyczy chodzą. Kurcze wczoraj wieczorem jakieś śmieci w lesie były wysypane - nie widziałam by coś jadła ale może nie widziałam. Ciężko cztery sztuki upilnować ... Kleszcza też żadnego ostatnio nie miała.
  18. Nuka coś chora - dzisiaj dwa razy wymiotowała. Temperatury nie ma. Jak nie będzie poprawy do jutra to muszę do weta jechać.
  19. Następnego sznupka ciocie zabrały do hoteliku. :cool3: Ładna suńka.:lol:
  20. Jakie słooodkie klusiorki. :multi: Tato, wujku ratujcie - ciotka Sylwia ogonka chce nam urwać bo lubi kikutki ... :eviltong:
×
×
  • Create New...