irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by irenaka
-
Muszę Wam jeszcze coś napisać. Taki drobny, dla kogoś nieistotny szczegół. Dla mnie wielkie wydarzenie. Dostałam mail z DT od Sonieczki. Sonia reaguje na śpiewanie, lubi to. Znowu beczę:oops:.
-
[quote name='gusia0106']A czy to nie jest to co stwierdzili u Toski Nutusi? Zadzwoń do niej Irenko, zapytaj. Potwierdzam, moja Pani Ada na urlopie do 17.08.[/quote] A wyślesz mi wizytówkę Nutusi?:loveu: Ja notorycznie mam sklerozę i nie zapisuję numerów w pamięci:oops:
-
[quote name='Neigh']Pierwsze słyszę.....dziś szczepiłam Melkę ( moja szefowa stada kocica) mogłam zapytać.. Myślę, ze można nasłać Gusię na dr Adę.......Gusia ma jej prywatny numer tel. Na lecznicowy dodzwonić sie mogiła...[/quote] Gusia mi ostatnio mówiła, że dr Ada na urlopie. Więc odpada.
-
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
irenaka replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Mam takie pytania : Sunia wraz z 3 szczeniakami wyciągniętymi podczas pierwszej interwencji pojechała na dt do lekarza wet w Ursusie ( dt sponsorowany i nadzorowany przez TOZ). Z[B] informacji bajk21 wynika, ze szczeniaki zostały zaszczepione. Komentowałam to nawet zdumiona faktem, ze szczepi się nieodrobaczone szczenięta z ostrą biegunką. Poinformowano mnie wtedy, ze tak jest dla nich bezpieczniej z racji sporej liczby psów. Ok nie dyskutuję - nie jestem wetem.[/B] [B]Czemu w takim razie nie zaszczepiono matki????? I czemu suka nieszczepiona pojechała na sterylizację?![/B] [B]Czsemu lekarz wet z tymczasu w Ursusie podaje szczeniakom zsiadłe mleko???? Aurze odpowiedziano - celem poprawienia stanu jelit. Hmmm - znów nie dyskutuje. Bo nie jestem wetem, ale ja bym podała lacidofil na przykład[/B] I czemu sunia ma na zdjęciu ogromną kolczatę? ( zdjecia zrobione i zamieszczone przez Aurę - można obejrzeć) JA też do tej pory nie zadawałam pytań. A też miałam ich wiele ... Ale zdecydowałam się na jawną wersję wydarzeń. ps. Kim jest Aron i Astra?, bo ja nie załapałam, przyznaję[/quote] Jasna ...:angryy: Przecież to nie może być wet. Aga! Ty się przestań zastanawiać , czy jesteś normalna. Ty na pewno tak. To świat zwariował:angryy::angryy:. -
Mam gorącą jeszcze i bardzo pilną sprawę. Chodzi o leczenie psa u którego stwierdzono pałeczki ropy błękitnej. Kto ma jakieś pojęcie jak leczyć, gdzie leczyć? Pies jest w okolicach Krakowa, przewożenie psa jest niemożliwe:shake:.
-
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
irenaka replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Nie tylko Ty Rufusowa nie rozumiesz:evil_lol:. Chyba za mało [COLOR=black][FONT=Verdana]inteligentne[/FONT][/COLOR] jesteśmy:crazyeye: a Neigh to jakiś potwór ;) O co tu chodzi? -
[quote name='Asior']Pani Irenko, czyli nie ma takiej opcji, ze ludzie się zrażą i oddadzą Sonię?????[/quote] Na milion procent Asiu nie ma takiej opcji. Takich ludzi już dzisiaj nie ma. To współczesne dinozaury ( przepraszam za określenie). Ja też jasno postawiłam sprawę. Nie ma poganiania, nie mają żadnego noża na gardle. Wszystko ma iść w takim tempie na jakie pozwala Sonia.
-
Teraz będzie ( tym razem bardzo krótka;)) zaległa [COLOR=black][FONT=Verdana]relacja[/FONT][/COLOR] z podróży do Warszawy z Sonieczką. Podróżowałam pierwszy raz od niepamiętnych czasów z kobitką:loveu:. Xenia jest rewelacyjna:multi:, nigdy nie miałyśmy do tej pory czasu, aby pogadać i poznać się bliżej. Teraz było wiele czasu aby to nadrobić. Dziękuję pięknie Xeniu za czas i wysiłek, bo podróż była długa. Na dodatek chciałam złożyć donosik;), że rozliczenia podróży z Sonieczką nie będzie. Samochód Xenii albo jeździ na powietrze, albo czerpie energię z innego źródła, ale fakt jest taki, że nic nie zapłaciłam za transport Sonieczki do Warszawy. Ogromnie jeszcze raz dziękuję. Teraz będzie mniej radości. Sonia podróżowała w klatce. Jest sunią ogromnie zastraszoną i wylęknioną. Napiszę wprost : nadal mamy dzikiego psa. Od niedzieli otrzymuję relacje z DT; zachowanie Sonii, jej stan psychiczny jest bardzo zły:-(. To co Ci ludzie piszą sprawia, że za każdym razem kiedy przychodzi mail, boję się go czytać. Serce mi pęka a łzy same lecą:-(. Nie potrafię tego opanować, nie potrafię sobie [COLOR=black][FONT=Verdana]wyobrazić[/FONT][/COLOR] co Ona w tej chwili przeżywa. Nie jestem w stanie znieść świadomości, jak Ona cierpi:-(. Wiem, że będzie lepiej, wiem, że to wymaga czasu, wiem, że to Sonia dyktuje warunki. Ale mnie to przerasta. Proszę tylko dobre anioły, żeby czuwały nad Sonią. Jednym z nich jest z całą pewnością DT. Nie wyobrażałam sobie, że TACY LUDZIE:loveu: istnieją, że są w stanie tak pracować z psami, choć dziewczyny z Warszawy opisywały mi pracę z Kairem. Nie ma słów, aby opisać ich poświęcenie i efekty pracy. Zobaczyłam na miejscu Kairka:loveu:. Jeżeli to jest ten zastraszony, gryzący obcych pies to śmiem twierdzić, że stał się CUD. Ja zobaczyłam fantastycznego, radosnego i liżącego mnie po rękach psa. Jego oczy się śmieją, wtula się w opiekunkę, cała pupa z ogonkiem chodzi non stop na każdy widok człowieka. To niewiarygodne co przez tak krótki okres czasu można osiągnąć. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Teraz będzie bardzo przyziemnie. Czyli finanse i DT. Cena dniówki za Sonię to 14,00. Jak patrzyłam na Kaira, to stwierdziłam, że gdyby chcieli 30,00 to też bym zapłaciła:oops:. Na żadne pieniądze nie można przeliczyć tej opieki, pracy i tego, że te psy mają szansę na szczęśliwe życie, na radość z obecności człowieka, na dotyk bez strachu. Jestem szczęściarą, Sonia tym bardziej, bo wszystko co robi DT wynika z miłości do psów i żadne banalne słowa nie są w stanie oddać jak jestem wdzięczna.
-
[quote name='Neigh']Wątek przeczytałam. I tak: 1. kurrde co Wam? Irenka byla zdumiona zem blondynka. Asior sobie mnie inaczej wyobrażała.......no tak wyglądam jak wyglądam, co poradzę? 3. Tekst do allegro nowy - hmm sprawdzę jutro czy gdzieś go sobie nie zapisałam Jeśli nie pozostanie przekopywać sie przez wątek......[/quote] Ad.1 Wyglądasz świetnie:multi:. Do blondynek nic nie mam. Nie mam też żadnych innych uprzedzeń, oprócz alergicznej reakcji na głupotę ludzką. Ad3. Uporam się z rozliczeniami, przeszukam wątek i wysyłam do Madzi.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Neigh:loveu: Dlaczego Ty obrażasz eugleny:mad:;):evil_lol: A ploty z Warszawy na Twój temat już widzę nawet na granicach Krakowa;). Lepiej się przyznaj, że niedowartościowa jesteś, psy w potrzebie porzucasz i takie tam inne:evil_lol:. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Jako etatowa jędza oraz osoba personalnie odpowiedzialna za psy ogłaszam co następuje: ( jak się komus nie spodoba to co następuje, moze się ze mną lać na gołe, ubrane albo jakieś inne klaty osobiście bądź telefonicznie) Pracy hotelu ocenić nie mogę, bo w nim nigdy nie byłam. Nakład pracy włożony w psy mogę jedynie oceniać na podstawie tych, które do nas przyjechały czyli Aresa i Sońki. Nie mam powodu nie wierzyć Irenie, bo od samego początku Krzyczek wspólpracujemy i ( mimo ze jestem blondynką) nienajgorzej nam to śmiem twierdzić wychodzi. Jednocześnie nie wyobrażam sobie nadzorowania, opieki i kontrolowania psów na odległość. Kraków wprawdzie bardzo lubie ( zwłaszcza Kazimierz) ale nie będę tam co tydzień latać, żeby sprawdzić co u psów. Wycofania się Ireny nie przyjmuję do wiadomości. Odnośnie spraw hotelowych proponuję się wstrzymać z decyzjami do powrotu Irenki z urlopu. Radzę obu stronom odpoczynek, ochłonięcie, próbę dogadania i takie tam. I stawiając sprawę jasno i czytelnie z mojej strony jeśli będę musiała wybierać pomiędzy współpracą z najlepszym nawet hotelem a Irenką ( wolałabym nie musieć ) - to wybiorę Irenkę. Taka moja osobista prywata. I kto mi zabroni?:-) Naturalnie to się może nie podobać. Jak wiele rzeczy, które piszę. Przywykłam:evil_lol:[/quote] Jak czytam Twój post to stwierdzam, że faktycznie widać, że wróciłaś z urlopu:evil_lol:. Cała Aga:loveu: Mam nadzieję, że ze mną też tak będzie, choć dzisiaj wydaje mi się to nierealne. Kiedyś ktoś mi powiedział, że mam szczęście w życiu, teraz chyba mogę napisać, że to się potwierdza. Ty też je masz. Nie musisz się bawić w przepychanki słowne na wątku, tylko oceniać psy które zawiozłam do Warszawy. Wprawdzie pupę i to gołą próbowałaś mi sprać telefonicznie, ale byłaś mało [COLOR=black][FONT=Verdana]przekonująca[/FONT][/COLOR]:evil_lol:. Jeżeli nawet bym się zdecydowała wrócić, to nadal będę stosować zasadę : Klapki na oczy, kierunek psy. Jak koń pociągowy, który nic innego nie umie robić. Mam nadzieję, że od tego momentu wątek Patoska stanie się tylko jego wątkiem. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Na konto Fundacji wpłaciłam dla Patosa 92 zł bazarków ;)[/quote] Dziękuję Gusiu:loveu: w imieniu Patoska. Na pierwszej stronie wątku zmieniłam konto na Fundację. Gdyby ktoś jednak uznał, że nadal chce wysyłać pieniądze na hotel, to też będzie dobrze. Bardzo tylko proszę o pamięć i zaznaczanie na przelewach : Krzyczki - Patos. Bardzo proszę hotel o dwie rzeczy: Potwierdzenia wpłat darczyńców na konto hotelu oraz rozliczenie pobytu Patosa i psów z Krzyczek na wątkach. W poniedziałek ( po uzupełnieniu numeru rachunku przez hotel) wysłałam prośbę do Fundacji o przelew na Niepołomice na kwotę 222,90, czyli opłatę za pobyt do dnia 15.08. Ponieważ w tym miesiącu 15 i 16 są dniami wolnymi, bardzo proszę o rozliczenie pobytu Patosa od 16-31.08 do dnia 13.08, aby Neigh miała 14 czas na akceptację i wysłanie prośby do Fundacji o przelew. Proszę również hotel o stałe informacje na temat psów na wątku Patoska i Krzyczek. -
[quote name='Neigh']Jestem. Wróciłam tak z godzinę temu. Łeb mi pęka i na razie nei czuję się na siłach czytać o wszystkim co się tu działo. Obiecuję spokojnie ponadrabiać.[/quote] Witaj!:loveu: Mam nadzieję, że się wybyczyłaś, bo czeka na Ciebie fatalna wiadomość. Sonię zawiozłam na DT, ale relacja musi zaczekać, mam trochę:lookarou: rozliczeń do zrobienia na Krzyczkach.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Paulina. Ja rozumiem, że mamę ma się jedną. Jest to dla mnie zrozumiałe, ale nie kłam. Cieszę się, że moja banicja się skończyła, choć w tej sytuacji, kiedy oddałam Agnieszce psy pod opiekę to już nie ma znaczenia. Faktem jest, że mama napisała do mnie mail w sprawie spotkania na kawie i wyjaśnienie wszystkich problemów i kłótni, ale prawda jest taka, że ja w tym momencie nie widziałam już sensu. Kilka razy wcześniej rozmawiałyśmy telefonicznie na ten temat i choć dochodziłyśmy do porozumienia to trwało to dwa dni i mama wracała do swoich starych zwyczajów i wrzeszczała na mnie. Wbrew pozorom też jestem człowiekiem, dużo zniosłam dla tych psów, ale są jakieś granice. Mail od Ciebie w sprawie karmy odczytałam dopiero dzisiaj, dlatego napisałam w tej sprawie dopiero teraz, równocześnie z Tobą. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Czytam teraz zaległą korespondencję z dwóch dni i mam mail z Niepołomic. Bożena ustaliła z naszym wetem, że nie trzeba kupować karmy. Cała awanturka o blokadę kasy na jej zakup była niepotrzebna. Samo życie a mleko się wylało;). -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Irenko, jak to? Patos bez ciebie? I nas chcesz osierocić? Nie zgadzam się![/quote] Przepraszam Agatko, że zawiodłam, ale fakt jest taki, że od kwietnia mam dość. Agnieszka to mądra i odpowiedzialna dziewczyna, da radę. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
irenaka replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Moje Aresiątko:loveu: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Ale ktoś na miejscu musi tam jeździć, sprawdzać co się dzieje. I to musi być ktoś od nas. Jakim prawem nie jesteś wpuszczana? To jest szczyt wszystkiego i bezprawie.[/quote] Spoko Iwonko:loveu: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Niewiarygodne, jakim prawem? My musimy wiedzieć co się z nim dzieje i [COLOR=red][B]hotel musi Cię wpuszczać.[/B][/COLOR] Irenko, dziewczyny są w Warszawie, za daleko od [COLOR=black]Niepołomic, nie wiem czy to jest dobry pomysł.[/COLOR][/quote] To jest fatalny pomysł, ale tylko takie rozwiązanie wchodzi w grę, abym mogła zacząć funkcjonować jako człowiek. Zbyt dużo serca, energii poświeciłam tym psom, aby przekazać teraz opiekę nad nimi komuś , do kogo nie mam zaufania. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Freya73']Witam serdecznie, A co slychac u Patosa? Pzdr Freya[/quote] Nie wiem, przestałam być wpuszczana do hotelu. Przepraszam. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Dom tymczasowy to nie to samo co hotel i kazd chcialby miec psa w dt ale wszyscy znamy realia i nawet miejsc w hotelach w tej chwili sa na wage zlota i ckamy z wycaganiem psow bo brakuje miejsc. A jeszcze napisze(ostatni moj wpis ) ze juz raz Irenka poroznila hotel z nami ale jak sie wyprowadzilismy do innego hotelu okazalo sie ze w niepolomicach jest niebo ,a tam pieklo i zpowrotem wrocilismy do niepolomic . Znam tez inne hotele i w niepolomicach jest dobra opieka i psy maja wiele swobody czego niestety w innych hotelach brak mimo ze oczywiscie dbja o psy (nie we wszystkich bo znam i takie) obowiazków wolontariuszy na siebie . Jazdy z psami po weterynarzach ,czy do programu jak w przypadku niepolomic .I napewno nie wyczesuja psow ,nie mowic o kapaniu .[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Czekałam kiedy się pojawisz, bo przecież musiałaś.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Listę moich uwag do hotelu już wypisałam. Moje niezawodnie i rozczarowanie jest wielkie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ale nie dziwię się, że Ty jesteś zadowolona, przecież musisz.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]W ubiegłym roku, na wiosnę o czym pewnie nie wszyscy wiedzą wyleciałaś z hukiem z hotelu w Niepołomicach z powodu kłótni z Bożeną. W tej sposób miałaś już zakaz wstępu do hotelu w Wieliczce i w Niepołomicach. Przeniosłam wówczas do hotelu na Łużyckiej Cezara, bo to był twój warunek, inaczej byś się nim nie zajmowała. Ja nie opuściłam hotelu w Niepołomicach. Bożena to wie, że byłam zadowolona, bo zostawiłam tam collie których byłam opiekunką z ramienia Fundacji Dr Lucy i nigdy nie zamierzałam ich przenosić. Natomiast Ty przeniosłaś Kajtusia. Czy nie dlatego, że byłaś niezadowolona z pracy z tym psem? Dlaczego jego mogłaś przenieść a mnie nie dajesz takiego prawa?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ja w hotelu w Niepołomicach cały czas zajmowałam się Krzyczkami i nie miałam co wracać z piekła, bo tam mnie nie było. To Ty po kolejnej awanturze z właścicielem na Łużyckiej zostałaś wywalona. Więc gdzie miałaś wrócić, jak są tylko trzy hotele?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pokornie prosiłaś i zostało Ci wybaczone, nawet potrafiłaś do mnie dzwonić o wstawiennictwo. Trudo się więc dziwić, że wszystko Ci pasuje.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jestem tylko zdziwiona, bo podczas jednej z wizyt w hotelu zauważyłam cały czerwony brzuch u Felicji. Na dodatek między szwami na jej brzuchu była trawa, co dodatkowo jeszcze jej ból potęgowało. Taką opiekę tolerujesz? Jak myślisz, zwróciłam uwagę Bożenie, czy nie?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie rozumiem kogo ja poróżniłam? Piszesz „nas” a chyba masz na uwadze siebie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeżeli tak, to chyba zapominasz, że przez parę miesięcy stałam w rozkroku, próbując Ciebie i Bożenę wówczas pogodzić. I nie ja byłam przyczyną awantur.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]I dlaczego piszesz o mojej złości? Ja czuję tylko ogromne rozczarowanie hotelem.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]To że Bożena nadużywała jako człowiek mojego zaufania, to prosto w oczy Jej powiedziałam. Powiedziałam również, że od tego momentu mam klapki na oczach i nie interesują mnie żadne prywatne układy a tylko psy. I tego się trzymam.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A teraz sprawa Twojej pomocy dla Krzyczek.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Paradoksalnie, to ostanie świństwo które chciałaś mi zrobić wyszło mi tylko na dobre, innym wolontariuszom w Krakowie też.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wszyscy chyba już wiedzą w Krakowie o tym, co przekazała mi Bożena od Ciebie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Propozycja była jasna. Możesz się zgodzić na udział Figielka w programie Kundel Bury i Kocury pod warunkiem, że przejmiesz nad nim opiekę.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A jaka była wersja przekazana jako oficjalna do Pani Magdy H. – autorki programu Kundel Bury i Kocury? Oczywiście ja się nie zgodziłam na transport psa do programu przez Ciebie i jego udział.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A dlaczego nagle pałasz chęcią przejęcia opieki nad Figielkiem?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Bo jestem niedopowiedziana i chcę te psy oddać do schroniska.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Druga sprawa – ogłoszenia w prasie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Propozycja była też jasna. Zgodzisz się na puszczenie ogłoszenia z prośbą o pomoc dla Krzyczek oraz ogłoszeń dla psów, pod warunkiem, że będzie tam Twój a nie mój telefon. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Warunki pomocy świetne;), dobrze, że inni w Krakowie w końcu zrozumieli przy okazji właśnie moich problemów z ogłoszeniami i sprawy Krzyczek, że tak być dalej nie może.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ogłoszenia moich psów są już puszczone na normalnych warunkach, bez cienia wątpliwości, że też mam takie prawo.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Sprawa transportu psów.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Oczywiście, że Bożena jeździła z psami do programu, temu nigdy nie przeczyłam, nawet proponowałam zwrot gotówki za benzynę. Tak samo ja jeździłam ze szczeniaki z Terry, bo mnie o to prosiła Bożena. To jest zwykłe koleżeństwo, ja płaciłam Romkowi za transport szczeniaków i sprawdzałam domy a Bożena jeździła do programu.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dziwne to wszystko jest. Fakt, że mam dość.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Myślę, że poziom dyskusji jest poniżej wszelkiej krytyki.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Czuję się jak szmata, schodząc do Twojego poziomu. Ale chyba tym razem musiałam.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Czuję się z tym okropnie. Dlatego oficjalnie proszę Neith o przejęcie nadzoru nad psami które są pod moją opieką. Proszę też aby Gusia się przyłączyła do Nieth,ze względu na Patoska który jest jej ulubieńcem.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ja się wycofuję. Zakończę sprawę rozliczeń z Fundacją i przekażę również opiekę nad finansami dziewczynom.[/FONT][/COLOR] -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaB'] [U][B]Opieka nad psami w hotelu nie zmieniła sie od czasu jego powstania[/B][/U], zmieniło sie Pani podejscie, a przykre jest to ze z pobódek personalnych. Psiaki są przez nas kochane i są zadbane i nie ma Pani zadnych podstaw, aby to podwazac, a jeśli ktos ma jakies wątpliwosci to zapraszam do Niepołomic. Łatwo jest oczerniać hotel na forum dogo, trudniej porozmawiac osobiscie i powstrzymac sie od zlosliwosci. To jest mój ostatni post, nie bede sie tu kłócić, bo ten wątek nie po to istnieje. Żałuje, że w dniu dzisiejszym dalam sie sprowokowac i pokusiłam sie, aby skomentowac Pani wczesniejsze wypowiedzi. Mnie rowniez bardzo wiele nerwów i zdrowia kosztuje ta cała sytuacja wobec czego postaram sie jak najrzadziej wchodzic na forum dogo, wszelkie aktualne sprawy/pytania prosze kierowac na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], ktorego sprawdzam codziennie.[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Niestety moja ocena hotelu na początku roku uległa drastycznie zmianie , nie ma to nic wspólnego z moimi zastrzeżeniami do postępowania Twojej mamy wobec mnie jako człowieka, które pojawiły się później.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Mam nadzieję , że mój elaborat zostanie przyjęty ze zrozumieniem, bo jak widzę i czytam szamba nie mogę uniknąć.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Moje zastrzeżenia do hotelu pojawiły się w styczniu, ponieważ to był okres kiedy Bożena wyraźnie się określiła, że zacznie pracować z Sonieczką.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Sonia jak wszyscy wiedzą jest psem zastraszonym, lękliwym, wymaga nauki chodzenia na smyczy. Potrzebuje cierpliwości. Niestety, pomimo kilkunastu rozmów ( nie tylko z właścicielką) w tej sprawie nie była kompletnie żadnej pracy z psem. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Najprostsze rozwiązanie jakie mogło być, czyli wyprowadzanie Figla na smyczy, aby Sonia widziała, oswajała się chociaż z widokiem swojego towarzysza na smyczy, aby opanowała choć wstępnie lęk, nie znalazło aprobaty. Jedyne co mi się udało uzyskać, to zapięcie obroży na szyi Sonii, co wybaczcie, jak na rok pobytu psa w hotelu jest zbyt słabym wynikiem w resocjalizacji. Na szczęście ten wyrzut sumienia Niepołomic wyjechał już wczoraj i mam nadzieję, że Sonia w tej chwili będzie miała szansę na dojście do siebie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Drugi pies – Ares. Problem pojawił się na przełomie zimy i wczesnej wiosny.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Kulał, na początku nieznacznie, później już poważnie się zaczęłam niepokoić i stąd moja decyzja o natychmiastowym robieniu RTG. Dopiero jak wstawiłam zdjęcia obu łap na wątek, to okazało się, że hotel widzi, że pies kuleje. Był nawet telefon, abym przyspieszyła operację, bo postępuje to w tempie zastraszającym. Szkoda tylko, że wcześniej właścicielka nazywała mnie histeryczką i ten kulawizny nie widziała a Ares cierpiał.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ten wyrzut sumienia też wyjechał z Niepołomic.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Figiel – wrócił do hotelu w dniu 03.05 i od tego momentu prosiłam o wezwanie weta do hotelu, bo tarł pupą o ziemię. Dla wszystkich jest oczywiste, że to znak albo robali, albo zapchanych gruczołów. W tej sprawie nie doczekałam się na wezwanie weta i przeczyszczenie pupy. Dopiero pod koniec czerwca, kiedy przyjechała Paulina i oczyściła mu pupę, co i tak nie rozwiązało problemu, bo pies nadal tarł.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Sprawa zabezpieczenia psów przeciw kleszczom, odrobaczenia i szczepienia.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pod koniec kwietnia psy były zabezpieczane przeciw kleszczom i poprosiłam hotel o kupienie i zabezpieczenie psów na początku czerwca. Bez odzewu. Nawet jak wpisałam te zalecenia na wątek to zostały zignorowane. To samo było z odrobaczeniem. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wtedy kiedy już był nóż na gardle, czyli 03.07 psy zostały odrobaczone, 06.07 zostały zabezpieczone przeciw kleszczom a 09.07 właścicielka hotelu chciała szczepić Aresa od razu na wirusówki i wściekliznę. Cały proces ten cykl powinien być moim zdaniem rozłożony w czasie, był cały miesiąc aby tego przypilnować. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Skąd nagle ten pośpiech w lipcu? Z prostej przyczyny, Ares jechał 25.07 na operację i przynamniej dwa tygodnie wcześniej powinien mieć szczepienia, więc walmy mu wszystko w ciągu siedmiu dni, kto się będzie tym przejmował.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ja się akurat przejmuję. Okres między odrobaczeniem a szczepieniem powinien wynieść 10-14 dni.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pojechałam do hotelu 12.07 już z lekarzem z Krakowa, bo Patos też wymagał weta i Ares został zaszczepiony, ale tylko na wirusówki. Sprawa Patosa, jest oczywista, nie miałam żadnej pomocy ze strony hotelu, wręcz ignorowano moje zalecenia, które konsultowałam z lekarzami z Krakowa.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]W ubiegłym tygodniu psy miały być szczepione na wściekliznę, niestety w ostatniej chwili kiedy zawiadomiłam hotel o przyjeździe weta dnia następnego okazało się, że hotel zapomniał mnie powiadomić, że Figiel ma robale i najlepiej żeby Pan Doktor jak będzie przyjeżdżał do hotelu szczepić psy, przywiózł również tabletki na kolejne odrobaczenie dla wszystkich.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Oczywiście wizytę weta odwołałam, bo jeszcze nie upadłam na głowę, żeby zarobaczone psy szczepić a tabletki wysłałam priorytetem. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Teraz resztę uwag. Nie podoba mi się to, że opieka hotelu sprowadza się do wypuszczania psów na ogród a powrót psa do kojca następuje z miską przy pysku. Żarełko zwabia je do kojca i na tym rola hotelu się kończy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jakiekolwiek wyjście tych psów poza teren ogrodu powoduje u nich lęki i stres.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nawet jak poprosiłam o pomoc behawiorystkę aby oceniła zachowania psów w hotelu, to jej uwagi zostały zignorowane.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie podoba mi się też pobyt Filipa z Sonią w kojcu. Ostro się temu sprzeciwiłam, bo Sonia jest wycofana i nie podchodzi do ludzi. Przebywanie w jednym kojcu z nią Filipa sprawiło, że on zaczął ją naśladować w tych lękach, przestał podchodzić do ludzi zupełnie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Teraz szczotkowanie. Przed Bożym Ciałem byłam w Niepołomicach i jak zobaczyłam w jakim stanie jest sierść Figla to nie namyślając się długo wyczesałam biedaka razem Patosem. Na następny dzień kiedy poprosiłam właścicielkę o wyczesanie reszty psów usłyszałam, że nie ma czasu.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nasze rozmowy często tak wyglądały, dwa razy usłyszałam, że jak mi się nie podoba, to mogę zabierać psy. Nie wiem w takim razie o co ta wojna, bo skoro opieka jest nienależyta moim zdaniem, jeżeli właścicielka też tych psów nie chce, to nic innego nie pozostaje jak je zabrać.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wiadomo, że w takich sytuacjach chodzi o kasę, kaska się skończy, opinię hotelowi zepsuję a przecież to ja jestem ta wredna małpa, która nie dba o psy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Żeby ktoś mnie błędnie, nie zrozumiał. Proponowałam właścicielce hotelu aby się określiła, co przerasta Jej możliwości, bo do ubiegłego roku był to hotel wzorcowy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Od kiedy zajmuję się psami trzymałam je w hotelu w Niepołomicach. Świetna praca np. z Bianką czy Cezarem zaowocowała pięknym otwarciem się psów na człowieka. Psy były zadbane, wyczesane i kąpane.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Kiedyś jedna z suczek collie miała zapalenie gardła, Bożena do mnie zadzwoniła, że poda witaminy o jak nie przejdzie to wezwie weta. A działo się to w Święta Wielkanocne, komu innemu pewnie by się nie chciało, Bożenie się chciało. Bardzo mi się zawsze opieka w hotelu podobała, uważałam i uważam nadal, że lepiej zapobiegać niż leczyć i takie zdanie miała kiedyś właścicielka hotelu.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Sprawa Patosa jest gwoździem do trumny. Ja nigdy nie zapomnę z jaką ignorancją się spotkałam w jego sprawie. Pies w tak ciężkim stanie, nie może być tak traktowany.[/FONT][/COLOR] -
[quote name='magda222']Tak jest,Szefowo ;)[/quote] Ja Ci pokażę;) Tylko dojedź do Krakowa:mad:;)
-
Nie mogę się dzisiaj dodzwonić do Myszy1. Mam zabierać Jej psa do Krakowa. Ktoś coś wie?