irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by irenaka
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
irenaka replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny! Figa w sobotę pojechała do domku. Jest w Krakowie, sama sprawdzałam dom dla niej. Ale Elizka z całą pewnością ma jeszcze jakiegoś szkraba. -
[quote name='sonikowa']Piękny jest i jak futro by się błyszczy! Mógłby w psiej reklamie występować :-)[/QUOTE] Żebyś wiedziała i na dodatek ten uśmiech na pyszczku:loveu:. Wcześniej jak był z Aresem w kojcu to tak się nie uśmiechał. Co te kobitki potrafią zrobić z facetami:evil_lol:
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
irenaka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Podniesiony ogonek?:crazyeye: Trzeba było zacząć od tej rewelacji!!!:multi: A czy Dr Kobiałka przewiduje w przyszłości ten zabieg, czy też nie widzi potrzeby? Bo teraz jak rozumiem trzeba się skupić na serduszku? -
Sara uciekła bezdomności! Ma swoje miejsce na ziemi...
irenaka replied to zula131's topic in Już w nowym domu
[FONT=Tahoma][quote name='Allis1']Nie byłam poinformowana , że pies jest chory na nowotwora otrzymałam informacje , że ma narośl na stawie łokciowym psy czeto jej miewają jak korzystaja zbyt niskich bud. Ja chciałam odebrac psa w poniedziałek jak bedzie po wszystkim po sterylce itp . Nie zrobiłam nic złego adoptwoałam psa bez uświadomienia mnie wcześniejszego , że pies jest poważnie chory to juz nie moja wina.W książece nie ma żadnych wpisów dotyczącyh jakich kolwiek zmian czy chorób Sary przed adopcją.Nie zamierzam więcej z Państwem pisać bo nie ma o czym . Pies zostaje ze mną a reszta to moja sprawa i chyba fundacji o ile jest jego własnością.Dalej sprawdzajcie domy a dobrze, a nie opiekę weterynarzy pod która macie psy pozdrawiam.[/QUOTE][/FONT] [FONT=Tahoma]Nie jest Pani winą, że adoptowała chorego psa, ale nie jest to też winą GoniP.[/FONT] [FONT=Tahoma]I Pani dobrze o tym wie, bo wie Pani od kogo odbierała psa i kto przyjechał do Pani podpisać umowę adopcyjną.[/FONT] [FONT=Tahoma]Naturalnym odruchem człowieka który ma jakieś problemy po adopcji jest telefon i kontakt z osobą która psa wydała i była jego opiekunką.[/FONT] [FONT=Tahoma]Pani tego nie zrobiła.[/FONT] [FONT=Tahoma]Pani w tej chwili żeruje jak pijawka na GoniP i jeszcze pewnie uważa się Pani za pokrzywdzoną.[/FONT] [FONT=Tahoma]Czy zabierając psa tak szybko zażądała Pani certyfikatu i gwarancji zdrowia psa od osoby która wydała psa?[/FONT] [FONT=Tahoma]Oczywiście, że nie. Teraz Pani to robi. I to w sposób perfidny i obłudny.[/FONT] [FONT=Tahoma]Na dogo pisze Pani co innego a poza dogo zachowuje się jak potwór!![/FONT] [FONT=Tahoma]Napiszę Pani z własnego doświadczenia, że były sytuacje w mojej działalności, że pies ze schroniska krakowskiego którego zabierałam do hotelu miał podpisywaną umowę przez inną osobę. [/FONT][FONT=Tahoma]Z czysto prozaicznej przyczyny, zapomniałam okularów i kolega podpisał umowę za mnie na druku schroniska. Myśli Pani, że ta kobieta dzwoniła z problemami do schroniska czy do mojego kolegi?[/FONT] [FONT=Tahoma]Nie! Dzwoniła do mnie po radę i nigdy nie miała wątpliwości, że ja byłam opiekunką psa.[/FONT] [FONT=Tahoma]Gdyby Pani tak po ludzku, na wątku napisała, że sytuacja Panią finansowo przerasta, to każda z nas by to zrozumiała i pomogła. Pani dwulicowość jest potworna. [/FONT] [FONT=Tahoma]Skąd u Pani to zakłamanie?[/FONT] [FONT=Tahoma]Chce Pani teraz żerować na innym człowieku?[/FONT] [FONT=Tahoma]Bo Fundacja proszę Pani, to nie martwy twór. To są ludzie z krwi i kości, którzy kochają zwierzęta ponad wszystko i każdy z nich poświęca każdą minutę swojego życia dla tych cierpiących istot.[/FONT] [FONT=Tahoma]Nie niszczy Pani Fundacji, tylko człowieka.[/FONT] [FONT=Tahoma][quote name='Allis1']Zula, nie dopuszczę do tego aby Sarę musiało choć przez chwile coś mocniej boleć. Trzeba sie modlić aby w czwartek udało się pozbyć tego dziadostwa bez większego szwanku dla niej.Nie chce nawet pisać jakie moga byc przypadki gdy okaże się że głęboko nacieka na kość.Potrzebuje wsparcia psychicznego.własnie od Wszyskich Was otrzymałam[/QUOTE][/FONT] [FONT=Tahoma]Ma Pani rację. Tylko Sary w tej paskudnej adopcji mi żal. Żeby nie cierpiała i żeby był dla niej jakiś ratunek, bo nie zasłużyła sobie po tym co ją spotkało na dalsze cierpienie.[/FONT] [FONT=Tahoma]Być może oczekiwała Pani wsparcia psychicznego, ale dziwnie Pani postępuje licząc na nie na dogo.[/FONT] [FONT=Tahoma]Niszcząc innego człowieka zasługuje Pani tylko na pogardę a nie wsparcie.[/FONT] [FONT=Tahoma]A może myślała Pani, że o rozmowach z GoniąP się nie dowiemy?[/FONT] [FONT=Tahoma]To byłby już szczyt naiwności, takie brudy szybko wychodzą na jaw.[/FONT] [FONT=Tahoma]Być może uważa się Pani za dobrego człowieka, ale dla mnie jest Pani maluczka i płytka.[/FONT] [FONT=Tahoma]Trudno mi dzisiaj uwierzyć, że chodzi tylko o dobro Sary a nie kasę.[/FONT] -
MAX - zwykły niezwykły pies. GROZI SCHRON!!! SZUKAMY MU DOMU!
irenaka replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']pokazuj sie MAX w nocy!!![/QUOTE] I z samego rańca!!! -
Sara uciekła bezdomności! Ma swoje miejsce na ziemi...
irenaka replied to zula131's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Zwymiotowałam, analizując ten wpis, po telefonie Alis... :question:[/QUOTE] Najwyższa pora, żebyś przedstawiła przebieg rozmowy. -
Sara uciekła bezdomności! Ma swoje miejsce na ziemi...
irenaka replied to zula131's topic in Już w nowym domu
[quote name='zula131']Czuję się z tym wszystkim źle, głupio i podle :oops::-(:shake:. Głupio szczególnie wobec Małgosi, której życzliwość i dobra wola zostały w tym momencie wykorzystane i obróciły się przeciwko niej. To ja czuję się odpowiedzialna za Sarunię (biedna, kochana sunieczka :-() i tak właściwie umowa miała być na mnie. Allis, proszę, napisz, ile potrzebujesz pieniędzy. Wydobędę je choćby spod ziemi. Jest jeszcze Provident, który nie patrzy na zdolność kredytową. Tylko tak strasznie żal mi Sary.......:placz::-(, ona musi z tego wyjsc!!!.....[/QUOTE] Czy Ty nie rozumiesz, że właśnie o to chodzi? Kobieta nie chce od Ciebie pieniędzy, bo może z fundacji mieć więcej. Zaraz bedzie telewizja i sąd a ludzka zwykła przyzwoitość, to puste słowa, obce tej Pani. A w tym wszystkim jest Sara, bezbronna istota, która nic nie zawiniła. Czy ta Pani z Tobą rozmawiała? Informowała o sytuacji zdrowotnej i prosiła o zwrot pieniędzy? -
Sara uciekła bezdomności! Ma swoje miejsce na ziemi...
irenaka replied to zula131's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']:o :o :o :o :o czyli teraz los Sary znowu jest niepewny :([/QUOTE] Najwyraźniej Pani teraz próbuje zrobić sobie z GoniP krowę dojną i chce kasy:mad:. Litości, ja już mam całkiem dość ludzi:mad: Zero przyzwoitości:angryy:. -
MAX - zwykły niezwykły pies. GROZI SCHRON!!! SZUKAMY MU DOMU!
irenaka replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']irenaka, ja chciałam pomóc mamie kamili i robiłam to.Jestem podobnej postury jak ta pani, i co najmniej w zbliżonym wieku ,mam 3 psy i co ? mam wziąć jeszcze jednego ? Pani Danuta wzięłą Bruna z własnej woli i chwała jej za to , stało się jak się stało. Pomagałysmy psa szukać, deklaruję pomoc finansową, nie rozumiem tych pretensji i zarzutów. kamila przyjeżdża do domu za chyba 10 dni, do tego czasu dużo może się jeszcze wydarzyć,niepotrzebne są te animozje i oskarżanie, bo tym nikogo do współpracy się nie zachęci. Nie podchodzę obojętnie do faktu ,że MAx może trafić do schronu, tylko patrzę realnie na sytuację. kamila nie powinna się na nikogo obrażać i winić za sytuację. Będę zaglądać na wątek i w miarę możliwości pomogę.Kończę natomiast bezproduktywną dyskusję.[/QUOTE] Ja wręcz alergicznie nienawidzę takich dyskusji, ale naprawdę wyszłam z siebie i stanełam obok. Jak słusznie napisałaś Pani Danusia zabrała Bruna a przecież w tej chwili dyskutujemy o Maxie. To jest ten problem. I w tym temacie nie było pomocy. To dwa różne psy i różne zachowania. Nigdzie nie napisałam, że nie doceniam Waszej pomocy w poszukiwaniu Bruna, ale Max przerasta możliwosci Pani Danusi. Już nie wspomnę, że jak go nie zabierzemy, to nie ma miejsca dla Bruna, który mam nadzieję się odnajdzie. Cała ta sytuacja psychicznie i fizycznie wykańcza tą kobietę i dlatego nie mogę się z tym pogodzić. Zapewniam Cię też, że gdyby to Ciebie spotkało lub innego człowieka, moja reakcja byłaby taka sama. -
Sara uciekła bezdomności! Ma swoje miejsce na ziemi...
irenaka replied to zula131's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Czy obecna właścicielka również nie widziała tych zmian, o których pisze, czy też zdecydowała się wziąć sunię z całym dobrobytem inwentarza???[/QUOTE] Tak powinno być. A jak jest? Czy faktycznie nie jest w stanie przyznać sie na wątku, że żąda zwrotu pieniędzy? -
MAX - zwykły niezwykły pies. GROZI SCHRON!!! SZUKAMY MU DOMU!
irenaka replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
[quote name='marsi66']Poproszę nr konta na pw, bo z dogo różnie bywa i możemy się nie odnaleźć:eviltong:[/QUOTE] Umówmy się, że wyślemy pw. Kamilka zadecyduje jak się pojawi. OK? -
MAX - zwykły niezwykły pies. GROZI SCHRON!!! SZUKAMY MU DOMU!
irenaka replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']przecież dużo osób pomagało przy szukaniu Bruna i kamila nie może pisać ironicznie o naszej miłości do zwierząt, bo w taki sposób rozumując to i [B]do kamili można by mieć pretensje,że chce oddać psa do schroniska natychmiast po przyjeździe do domu i stawia nas niejako pod murem i wbija w poczucie winy[/B]. irenaka napisała,że "Jak ktoś na wątku pisze, że nic się nie stanie, jak pójdzie do schroniska, to kłamie albo jest total naiwny ". To ja napisałam ,że trudno najwyżej pójdzie do schroniska, bo życie jest brutalne i nie damy rady wszystkim pomóc.[/QUOTE] A Wy nie macie poczucia winy, że mamę Kamilki w takiej sytuacji zostawiacie bez pomocy? Kamila rozpacza, bo przy takiej odległości od domu w żaden sposób nie jest w stanie mamie pomóc. Mama była super jak wyciągnęła rękę z pomocą dla psa a teraz nie ma już nikogo, bo sama tej pomocy potrzebuje. Przewraca się wyprowadzając psa, bo juz nie jest młodą kobietą. To jest nieludzie. Tak samo jak obojętność z jaką podchodzisz do faktu, że Max ma trafić do schroniska, chociaż dobrze wiesz, co go tam czeka. Nigdy z takimi zachowaniami się nie pogodzę. Dobrze, że jednak jest odzew. Mam nadzieję, że jakoś wybrniemy z sytuacji. -
MAX - zwykły niezwykły pies. GROZI SCHRON!!! SZUKAMY MU DOMU!
irenaka replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']paros - Aniele :)[/QUOTE] Anioł:loveu: już do mnie dzwonił, jak Xmartix podsumuje deklaracje mam dzwonić z numerem konta. Będziemy mieć na pierwszy miesiąc a później powalczymy dalej;) Dogo to ludzie, są kochani!!! Zawsze pomogą :loveu: -
Sara uciekła bezdomności! Ma swoje miejsce na ziemi...
irenaka replied to zula131's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Droga Alis, Twój wpis kłóci się z tym, co powiedziałaś mi przez telefon. Żądasz zwrotu wszelkich poniesionych kosztów, ponieważ podpisałaś umowę z fundacją. W tym przypadku, fundacja jedynie użyczyła umowy, by chronić psa. Cóż... Nie wiem co na ten temat powiedziałby prawnik, ale jako człowiek, zachowujesz się nie fair. Wiedziałaś, że pies jest bezdomny, wzięłaś go na visus, zapewniając niebo. Na wątku pojawiło się wiele obaw, ale zostałaś obroniona. Niestety, wyszło na nasze. Nie musisz ponosić tych kosztów. Proszę zwróć Sarę do hotelu.[/QUOTE] Czy zgłosiłaś sprawę opiekunkom psa Goniu? A swoją drogą, nie lubię obłudy, skąd taka rozbieżność między wpisami na wątku i rozmową z Tobą? -
MAX - zwykły niezwykły pies. GROZI SCHRON!!! SZUKAMY MU DOMU!
irenaka replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
[quote name='marsi66']Mogę dać 100zł jednorazowo-czy to coś pomoże?[/QUOTE] Oczywiście, że tak. Później jak nie będzie stałych deklaracji, to będziemy ratować sytuację choćby bazarkami. Teraz mamy tak mało pieniędzy, że nie ma z czym startować. Ogromnie Ci dziękuję!!!:loveu: Jak Kamilka wejdzie na wątek, to pewnie jej łzy staną w oczach. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny! Jeszcze ogromne przeprosiny z mojej strony. Iza z Fundacji ma chore dziecko, ledwo dyszy. Nawet nie śmiałam jej w tej chwili prosić o rozliczenia. Mam nadzieję, że wybaczycie? -
9-letni jamnik - z bloku na podwórze - Łódź - RATUNKU! Ma dom.
irenaka replied to Laima's topic in Już w nowym domu
Laima nic nie napisała. Iwonka jedzie jutro rano do tej Pani. Mam nadzieję, że będzie OK. Czekam z [FONT=Tahoma]niecierpliwością.[/FONT] -
MAX - zwykły niezwykły pies. GROZI SCHRON!!! SZUKAMY MU DOMU!
irenaka replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']podpisuję się pod tym co napisała Poker, chciałabym pomóc, ale nie mam jak.. jakbym mogła to co rusz bym psy do domu swojego brała ze schroniska a także fundowała im hotel z własnej kieszeni nie ma co się obrażać tyle osób pomagało przy szukaniu Bruna i trzeba im być wdzięcznym za to, a nie obrażać że "niby kochają zwierzęta"...[/QUOTE] A ja się z Wami nie zgadzam. To że nie ma DT, to fakt. Jest ciężko i będzie jeszcze gorzej. Bo wszystko się blokuje z powodu braku adopcji. Ale nie mogę się pogodzić z tym, że ludzie wchodzą na ten wątek i nie chcą nawet pięć złotych zadeklarować na tego psa. Czasami ludziom jest ciężko, nawet bardzo, ale już tyle razy dawali wyraz swojego poświęcenia i miłości do zwierząt, że nie mogę uwierzyć, że teraz Max ma być skazany na śmierć. Jak ktoś na wątku pisze, że nic się nie stanie, jak pójdzie do schroniska, to kłamie albo jest total naiwny. Przy takim zachowaniu wobec innych psów zostanie zagryziony. Dla mnie jest to szczególnie bolesne, bo w ub. roku, tydzień przed Wigilią została zagryziona we wrocławskim schronisku Tinka. Moja ukochana Tinka, po którą dzień wcześniej zgłosił się dom. Zakochałam się w niej tylko ze zdjęcia, ruda starsza sunia bez szans na adopcję. Schronisko jeszcze kłamało, że poszła do domu. Nawet nie mieli odwagi powiedzieć prawdy. Z Maxem też tak będzie, nie mogę wprost pojąć, że na dogo tego problemu nie widzicie. Mamy przecież walczyć z bezdomnością, wyciągać psy zagrożone ze schronisk i nie dopuszczać, aby znalazły się w nim wlaśnie takie przypadki jak Max. A my co? Sami przykładamy do tego ręce. Już nie wspomnę, że jak Bruno się znajdzie, to pewnie też tam trafi. Dwie ofiary ludzi którzy tak na każdym kroku pieją i laurki sobie za pracę wystawiają. Apeluję gorąco, do tych, którzy wejdą na ten wątek, dołóżcie choć parę grosików do ratowania Maxa a zobaczycie, że uda nam się go uratować. -
Sara uciekła bezdomności! Ma swoje miejsce na ziemi...
irenaka replied to zula131's topic in Już w nowym domu
To jakiś koszmar!! Może te właśnie zmiany i zdiagnozowana choroba, była przyczyną pozbycia się psa? Wcześniej w hotelu nikt z wetów nie oglądał Sary? -
I kolejne zdjęcia zakochanej pary. [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/7785/amorkrzyczki80.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/6166/amorkrzyczki82.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/9567/amorkrzyczki85.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/494/amorkrzyczki78.jpg[/IMG]
-
Następne, radosne mordeczki naszego przystojniaka:loveu: [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/9415/amorkrzyczki84.jpg[/IMG] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/6386/amorkrzyczki103.jpg[/IMG]
-
Amorek z Salibinką, która tym razem była jadłodajnią:evil_lol: [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/9784/amorkrzyczki95.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/2789/amorkrzyczki97.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/1086/amorkrzyczki96.jpg[/IMG]
-
A teraz przykład, co może zrobić kobietka z zakochanym facetem:loveu: [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/5063/amorkrzyczki106.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/1364/amorkrzyczki108.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/8417/amorkrzyczki109.jpg[/IMG]
-
Mam dla Was nowe zdjęcia Amorka. Facet ma nową dziewczynę w kojcu- Biankę. Chyba się domyślacie, że kto w tym ducie rządz:evil_lol:i. Zdjęcia są strasznie ciemne, to niestety jesień ma to do tego, że szybko robi się ciemno. [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/5538/amorkrzyczki72.jpg[/IMG] [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/6693/amorkrzyczki102.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4994/amorkrzyczki101.jpg[/IMG]
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
irenaka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']Bożenka też się zastanawia i twierdzi, że wydaje się, że jednak to nie jest calkowite ociemnienie. Chciałabym, żeby tak było, nie wiem, może tak, a może Martynka poznała już trochę otoczenie. Jednak do tej pory potrafi wejść we framugę przy wychodzeniu z kojca... Odpowiedź weta - "Możliwe". To tak jak było, Irenko, w przypadku Fredzia/Tadzia - w schronisku wet twierdził, że możliwe, że trochę widzi, bo to typowe - światłocienie, duże kontrasty np. Możliwe, że do Martysi tez docierają takie bodźce. Jak Martynka dojdzie trochę do siebie, pomyślę spokojnie o konsultacji z okulistą, mimo że dwóch "zwykłych" wetów stwierdziło, żeby w tej kwestii raczej dać jej już spokój. Jadę zaraz. Dzwoniłam dzisiaj i dowiedziałam się, że Martysia zdziwiona i obrażona, bo... nie dotała o dziewiątej miseczki - no, musi byc na czczo i strasznie jej się to nie podoba ;)[/QUOTE] Ja bym Aniu dała jej spokój z ewentualnymi zabiegami na oczy , tylko sprawdziła, czy nie ma stanu zapalnego. Jeżeli jest to leczyć, bo to boli. Wzroku jej nie poprawisz, byle te stany zapalne nie bolały. Może niech sprawdzą dzisiaj, przecież to jest moment? Trzymam mocno kciuki. Dziewczynka pewnie szybko dojdzie do siebie. Spróbuj się nie denerwować, kruszynka to czuje.