Jump to content
Dogomania

sara_rokitnica

Members
  • Posts

    7495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sara_rokitnica

  1. czyli koło łowieckie jest "bardzo chętne do współpracy" no cudownie... zostaje w takim razie faktycznie tylko nadleśnictwo chyba :shake:
  2. a czy np. w UM też możemy się tego dowiedzieć czy nie bardzo? wie ktoś może? tak w ogóle to to chyba faktycznie jest teren łowiecki :-( mąż koleżanki z pracy mojej mamy jest radnym Biskupic i mówi że tam rzeczywiście może być taki teren... ale pewny nie jest więc jest jeszcze nadzieja... tak w ogóle to czy myśliwych czasem nie obowiązują jakieś terminy? znaczy w tym sensie że jak np. jest sezon na jakąś zwierzynę to polują, a jak nie ma to nie? bo trochę szukałam, szperałam i gdzieś wyczytałam że sezon zarówno na dzikie króliki jak i na zające szaraki przypada na listopad-grudzień, a nasz "łowczy" pojawił się na hałdach teraz w styczniu...
  3. schronisko znajduje się w Zabrzu, a dokładnie to w Biskupicach- dzielnicy Zabrza, na ul. Bytomskiej 133 (woj. śląskie- tak na wszelki wypadek :eviltong:) a co to za pomysł? :razz:
  4. no całe szczęście :roll: a jutro najprawdopodobniej będę w schronie to sobie z Salwkiem poważnie porozmawiam na temat rozwalania kołnierzy :razz:
  5. prawdziwy diabełek :loveu: yy... znaczy: niegrzeczny łobuziak! :mad: :evil_lol:
  6. wiedziałam że się uda znaleźć dla Majusi domek :D cały czas ją tak cichutko obserwowałam, widziałam jakie robi postępy i wiedziałam, że znalezienie jej domu to tylko kwestia czasu :D życzę szczęścia w nowym domu Majeczko :loveu:
  7. łobuz jeden, no :mad: dobrze, że nie udało mu się tego kołnierza zdjąć :roll:
  8. uff... no to całe szczęście :roll: nieźle mnie wystraszył wtedy jak to sobie tak brzydko rozlizał :roll:
  9. dziękujemy DIF :loveu: oby faktycznie tak się stało i szybko znalazł domek ten nasz Deściak :roll:
  10. no nie da się ukryć ;) aż się sama do siebie zaczęłam śmiać na łacinie jak tłumaczyłam fragment czytanki w której występowało to słowo :D xD
  11. no właśnie tak coś kojarzyłam ;) na pierwszą Salwcio ;) może uda mi się niedługo Cię odwiedzić :razz:
  12. no właśnie nie... a ze zdenerwowania o nic jej nie dopytałam... mówiła tylko jak bardzo jej przykro i że już nie mogła się nim dłużej opiekować itd. itp. ...
  13. tak w ramach ciekawostki: salvus, a, um (łac.) - nietknięty, ocalony, bezpieczny salvo, -are, -avi, -atum (łac.)- uzdrawiać, leczyć :lol: co prawda, z tego co wiem, jego imię nie wzięło się od tych słów w j. łacińskim ale bardzo fajny zbieg okoliczności, że są w łacinie słowa podobne do jego imienia :D
  14. też jestem chora :shake: mam nadzieję, że jutro mi się trochę polepszy to przyjadę jakoś w tygodniu do schronu...
  15. no też prawda... ile bym dała za to żeby się dowiedzieć jaki Brutus jest w mieszkaniu... od razu byłoby łatwiej... może jemu też się uda trafić tak, jak Riszy... ja nie wiem kiedy będę w schronie bo mnie jakieś choróbsko złapało :/ ale jak tylko się lepiej poczuję to przyjadę i zobaczę jak tam z Bruciem...
  16. a ja zapomniałam Ci o tym przypomnieć :oops: jak coś to najwyżej jakoś jutro to sprawdzę albo w niedzielę- nie wiem kiedy będę w schronisku... ustawię sobie przypomnienie na komórce :P
  17. no wiem właśnie :( ale on jakby szedł do mieszkania to raczej do takiego w którym cały czas ktoś będzie... boję się, że mógłby demolować podczas nieobecności domowników... nie chciałabym robić eksperymentów i narażać go później na powrót do schroniska... :(
  18. mi się wydaje, że on by się w sumie mógł nadawać do pilnowania... tak wiesz, że w dzień by sobie był na dworze, na noc w domu... w sumie szczekać potrafi i dzięki temu by odstraszał intruzów i ostrzegał domowników... zobaczę jak tam z tym jego szkoleniem i wszystko tutaj napiszę
  19. dzięki Murko już rozumiem ;) ostatnio jakaś niekumata jestem- wybacz ;) no oby już ten nowotwór nie wrócił bo to by już była całkowita masakra... Deścio pewnie też już się nie może doczekać powrotu... zdrowiej kochany...
  20. no tak to już jest... tata jest już podobno prawie całkiem przekonany, mama nadal nieugięta... a tak propos adopcji to niebawem zjawię się w schronisku z kumpelą która chce od nas jakiegoś kociaka :eviltong:
  21. Mysiu nawet nie to że on MOŻE być uzbrojony... on JEST uzbrojony... łazi ze strzelbą myśliwską... (znaczy nie wiem czy z myśliwską ale na pewno ze strzelbą :P)
  22. muszę powiedzieć, że nie zgadzam się co do tego, że psy nam za tymi zającami polecą i nie wiadomo co z nimi zrobią... jak długo łażę na spacery tak jeszcze żaden pies z którym wychodzę nie był nigdy jakoś szczególnie zainteresowany przemykającym zającem :roll: owszem, może i któryś szczeknął ale bardziej z zaskoczenia niż po to żeby go postraszyć :roll: z resztą ostatnim razem nasz szanowny pan krętacz chciał strzelać do dwóch starych psów (do Tobiego i Rei- może ktoś tu je kojarzy), które z powodu już niestety niedomagających stawów momentami ledwo idą a co dopiero jakby im do głowy przyszło biec za zającem :shake: nawet jakby któreś z nich pobiegło to nie dalej niż 10 metrów bo zacząłby się przewracać i nie wiadomo co jeszcze... no i skoro na zające można polować w min. 6 osób to coś jest nie tak bo tamtych panów było raptem 2...
  23. witam cioteczki u Bartusia :loveu: jak na razie Bartek nie ma allegro- ma tylko te ogłoszenia, które zrobiła mu Mysia... on jest takim kochanym psiakiem a kibluje w schronisku ponad rok :shake: gdyby nie jego budzące wątpliwości kontakty z innymi psami nazwałabym go psiakiem idealnym... za bardzo się rządzi chłopak :eviltong:
  24. Murka wie o problemach Kajtka bo osobiście ją o nich poinformowałam... myślę, że jest też świadoma tego, że psiak taki jak on w kojcu siedzieć nie może i uwierz mi, że nie bierze do domu tylko małych psów bo np. Maję czy Desta ciężko byłoby nazwać "małym psem"... tak na oko są wielkości Kajtka... ale wszystko jest do dogadania o ile będzie uzbierana odpowiednia ilość deklaracji... a czekać będzie musiał aż zwolni się miejsce.. niestety nie wiem jak wygląda u niej w tej chwili kolejka...
×
×
  • Create New...