Jump to content
Dogomania

sara_rokitnica

Members
  • Posts

    7495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sara_rokitnica

  1. pogoda na szczęście dopisała ;) Brucio był na spacerku ;) niestety jeśli chodzi o postępy po szkoleniu to trochę z nimi marnie... co prawda nie ciągnie aż tak bardzo, przez część spaceru idzie na luźnej lub tylko lekko napiętej smyczy ale to by było na tyle :shake: nie sprawdzałam czy siada itd. bo się nie skupiał na mnie wcale... może jakbym miała jakieś smaczki czy coś...
  2. a mnie zaś nie będzie :shake: mam o 9:00 w Hufcu Zjazd Nadzwyczajny, na którym muszą być obowiązkowo osoby z funkcją instruktorską czyli m.in. ja :shake: i nie zapowiada się, żeby nas puścili przed 14:00 :shake:
  3. Murko wiem jak Ci jest ciężko- ledwie 3 miesiące temu musiałam podjąć tą decyzję odnośnie mojego króliczka i patrzeć jak próbuje walczyć jeszcze przez te parę dni bo widziałam nadzieję, że tym razem też się uda... teraz jest trochę inaczej bo nadziei nie ma żadnej, ale wiem co czujesz patrząc na niego i wiedząc, że ten wspaniały futrzak cierpi, a czas, jaki mu został, właściwie jest już liczony w godzinach... jestem z Wami i Deściem cały czas- myślami, duchem... oby zastrzyk jednak pomógł i ból nie był dla psiaka tak nieznośny przez te ostatnie dni... nie wiem kiedy znowu uda mi się wejść na dogo, więc od razu zapewniam, że Deścio na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako wesoły, ogolony, wyglądający jak szczeniak trójłapek z wielkim sercem i wiecznym uśmiechem na pyszczku... jeszcze raz dziękuję Murko za to, że pozwoliłaś Deściowi poczuć jak to jest mieć dom- dzielony z kilkoma psami i ludźmi ale za to wypełniony miłością i troską...
  4. ja się podpisuję obiema rękami pod tym co napisali wszyscy przede mną... Murko masz nasze pełne wsparcie... dziękuję za to wszystko co zrobiłaś dla Deścia do tej pory :loveu: Deścio... tak strasznie mi smutno...
  5. Murko tego, co dla niego zrobiłaś i robisz na pewno nie można nazwać namiastką domu, bo to poważne niedomówienie- w mało którym domu Dest byłby otoczoną taką miłością, opieką i troską... Deścio, nasz psi aniele... dlaczego Ciebie to wszystko spotyka? :( dlaczego akurat Ciebie? :(
  6. :placz::placz::placz::placz: nie spodziewałam się, że coś takiego przeczytam... :-(:shake: myślę, że warto zrobić te badania aby upewnić się co to jest... jeśli jednak okaże się, że to na 100% nowotwór, to wg. mnie nie ma sensu męczyć go chemią i diabli wiedzą czym jeszcze... wydaje mi się, że jeśli to nawrót nowotworu to jedyną sensowną decyzją będzie eutanazja... Dest już tyle w życiu przeszedł... u Ciebie Murko odzyskał radość życia i chciałabym żeby odszedł nadal mając tą radość... bez niepotrzebnego cierpienia, jak sama mówisz, dla idei... trzymanie go przy życiu na siłę, "bo tak", byłoby okrutne, bezsensowne i strasznie egoistyczne... jednak to musi być nasza wspólna decyzja... jeśli weterynarz i większość nas będzie zdania, że leczenie coś da to ok... ale ja jestem zdania, że Dest zasłużył sobie na to, żeby odejść bez niepotrzebnego cierpienia... Deściu jesteśmy z Tobą... trzymaj się psiaku... :-(
  7. nasz biedny Rejmuś :( ten psiak gaśnie w oczach :( tak jak pisała Asia- gdy wychodzi z boksu biega, skacze, cieszy się, a po paru minutach wlecze się łapa za łapą... nie wiem jaki jest powód takiego zachowania ale bardzo mnie to martwi...
  8. no jak widać jednak przeszkadza... :shake: ale mam wrażenie że moja mama coraz bardziej mięknie jak jej mówię o tym, że Salwcio teraz ma takie problemy z tą nóżką i w ogóle... może uda mi się ją przekonać... na pewno w ciepłym mieszkanku tak bardzo by mu ta nóżka nie dokuczała...
  9. ja prawa jazdy też nie mam- jestem w trakcie robienia... ale najwcześniej je będę mieć tak maj-czerwiec... i to jest bardzo optymistyczna wersja zakładająca, że zdam za pierwszym razem, szybko wyrobią mi prawko i czas oczekiwania na teorię i praktykę nie będzie dłuższy niż 2 miesiące na każdy :shake:
  10. szkoda..:angryy::mad: bo bym dziada ubiła własnoręcznie i sama zgłosiła się na policję żądając nagrody za uratowanie świata przed kolejnym debilem :angryy::mad:
  11. :crazyeye: nieźle... w życiu bym nie podejrzewała czegoś takiego... co za debil go postrzelił? :angryy::shake:
  12. podniosę naszego Kubusia- niech wie, że o nim pamiętamy ;)
  13. to wspaniała wiadomość! :D :multi: nie mogę się doczekać jakichś foteczek i relacji z nowego domku Rufiego :D :multi:
  14. hihi dziękuję Gosiu za zaproszenie na wątek, który jednak już śledzę- Kubuś przecież jest w tym "moim" schronisku :evil_lol: z początku jak przeczytałam Twoją wiadomość myślałam, że chodzi o jakiegoś innego psiaka mimo, że strasznie mi się skojarzył z tym "naszym" Kubusiem :evil_lol: regularnych wpłat niestety nie mogę zadeklarować z prostego powodu- jeszcze nie zarabiam :roll: ale jak się uda to coś od siebie dorzucę od czasu do czasu...
  15. na razie z domu u Ali klops- mama nie daje się przekonać ale Ala nie odpuści ;) jak nie uda się jej przekonać mamy to przekona do niego ciocię, której niedawno piesio odszedł za TM po 16 wspólnie spędzonych latach (nowotwór z przerzutami, woda się w płucach zbierała... koszmar) Na razie co prawda nie chce słyszeć o psie ale przecież wszyscy wiemy jak to jest z psiarzami :eviltong: widocznie Kamelek podbił serce Ali na amen :razz:
  16. hmm... no to już wiemy gdzie szukać- tylko dziada w taką pogodę ciężko dogonić :evil_lol: niby już nie taki młody i z niedowładem tylnych łapek ale spiernicza szybciej niż niejeden młodszy pies :evil_lol:
  17. Rufi sobie ostatnimi czasy znalazł miejsce gdzie jest coś do jedzenia (nie mam pojęcia co i gdzie) i znika nam ze spaceru na jakiś czas :roll: na szczęście później zawsze wraca no ale co się nastresujemy i go naszukamy to nasze :eviltong:
  18. coś mi się kojarzy, że chyba Ulaa ma jakieś kontakty ale głowy sobie obciąć nie dam...
  19. aha... jak coś to mogę z nim pojechać tylko mi powiedz kiedy...
  20. właśnie też tak sobie pomyślałam :-( ale zawsze lepiej sprawdzić o co chodzi bo w sumie nigdy nic nie wiadomo... może akurat będzie można np. jakoś zapobiec jakimś zmianom w stawach o ile takie są... no bo w sumie tak do końca to nie wiadomo co to jest a ta łapka faktycznie go ciut boli jak się na nią albo na prawe bioderko naciśnie...
  21. no na szczęście szybko się zorientowały że to największa przytulanka na świecie :loveu: Mysiu patrzyłaś może co on ma z tylną prawą łapką? jedna pani na tej imprezie zwróciła mi uwagę, że on coś tak ją troszkę włóczy po ziemi przy chodzeniu- tak jakoś śmiesznie na niej staje i w ogóle... no i faktycznie tak jest... :roll:
  22. tylko Salwka się na początku niektóre dzieciaki trochę bały... :roll: ale później wymiziały go za wszystkie czasy :evil_lol: no i Salwcio chciał zrobić siku na karton ale na szczęście tylko nas postraszył :evil_lol:
×
×
  • Create New...