Jump to content
Dogomania

Mynia

Members
  • Posts

    218
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mynia

  1. Yorki nie lubią noszenia na rękach, szybkiego i gwałtownego podnoszenia! To psy! Terierki... Ale słyszałam, że pieski są wiekszymi pieszczochami niż suczki. Na temat yorków, miniaturek i tego co lubia yorki, a czego nie lubią - poczytaj tu na forum. Jest tu duuuużo postów i wypowiedzi. Pozdrawiamy,
  2. słodka psinka!!
  3. Witamy na forum! Maleństwo przesłodkie :multi:
  4. Ja od dwóch dni przekopuję internet i szukam wiarygodnych i bezstronnych inf. dot karm holistycznych. I jak dotąd znalazłam tylko informacje producentów i artykuły sponsorowane, podpisane nazwiskiem tylko jednego lekarza weterynarii. Czasem na forach pojawiają się skąpe wypowiedzi osób stosujących ww.karmy (a częściej są to pytania o tę karmę, jej jakość i to jak jest przyjmowana przez pieski!) - ale jak do tej pory nie są one porywające :( Nawet na naszym forum, w dziale żywienie, pojawiają się posty dot. właściwości i plusów karmy holistycznej, ale pochodzą one od osoby zajmującej się jej sprzedażą, nie sąone zresztą poszeżone o nic więcej niż to co mówi producent - więc znowu nie jestem do końca przekonana. Na razie zostaję przy RC Junior Sensible, ale oczy i uszy otwarte mam na nowe wiadomości i może kiedyś się przekonam :) Pozdrawiamy
  5. Tym razem zmieścił się cały, bo czasem to tyle zabawek naznosi na legowisko, że na podusi "śpi" tylko łepek ;) [IMG]http://images14.fotosik.pl/55/89dd206227979a3dmed.jpg[/IMG]
  6. I jeszcze jedno z dłuuuugaśnym jęzorem :) [IMG]http://images14.fotosik.pl/55/28bed83098214c8emed.jpg[/IMG]
  7. A to mój kochany marchewkowy pożeracz :loveu: [IMG]http://images14.fotosik.pl/55/021df40169dd55e2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images11.fotosik.pl/28/69bfb2886eb063b0med.jpg[/IMG]
  8. :multi: Brawo dla Sammi, a Tobie życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!
  9. [IMG]http://www.krakvet.pl/images/rogz/rogz_fancy_dress_jellybean_straight_jacket.jpg[/IMG] a tak to wygląda, Pozdrawiamy
  10. Ja nam szelki firmy [U]rogz,[/U] dwie "obręcze" (na szyjkę i brzuszek, a właściwie klateczkę) połączone są ze sobą u góry i na dole. I one nie powodują ucisku krtani, w momencie gdy pies ciągnie do przodu. Zanim znalazłam ww. też miałam sporo problemu ze znalezieniem odpowiedniego modelu i rozmiaru.
  11. :lol: hahaha...
  12. I sytuację napiętą rozładować...:evil_lol:
  13. [B][U]Lusia22 [/U][/B]No i o to mi chodziło... Ale Vici, Ty strasznie nerwowa jestes i każdy post traktujesz jako atak na Ciebie!! "Rzucasz się" i wściekasz. No i jeszcze piszesz, że się śmiejemy... A skąd te domysły?
  14. Witaminami E?? To u nas nazywa się środkami konserwującymi i ulepszaczami smaku, sztucznymi! E635, E450 itp. Ale jeśli się mylę i witamina E (ta normalna, dobrze mi znana) ma właściwości konserwujące i to tak trwale (na rok!), to piszcie! Chętnie się czegoś nowego dowiem i nauczę!!:lol: Pozdrawiamy
  15. [U]Aga76[/U] ":crazyeye: i się pogubiłam... :flaming:" - otóż wymiana zdań pomiędzy paniami jest zawsze (prawie zawsze) dosyć "gorąca" :fadein:...
  16. [U]1w0na [/U] Jamnik i kolczatka - i to u 3-miesięcznego psa?? Przecież dużo lepiej budować relacje z pieskiem metodami pozytywnymi, u szczeniaka przede wszystkim!! I nikt nie mówi, że masz szarpać i bić psa... Nie znasz naprawde innych metod na kontaktowanie z nim, tylko za pomocą siły? Jeśli nie masz pomysłów na sposoby budowania dobrych relacji z psem, opartych na zaufaniu i przyjaźni :loveu: to poczytaj książki, albo (jak napisał/a już Kam) zapisz się do przedszkola psiego. Tam napewno pomogą i pokażą jak to robić... A tak na marginesie - produkują wogóle takie malutkie kolczatki??:mad:
  17. Polecam też Jan Fennell "Zapomniany język psów" i inne pozycje tej autorki (w Polsce wydano w sumie 3) - tematyka podobna, pozdrawiamy
  18. kolczatkę? hmm.... nie za ostro?
  19. Mynia

    Zapaść tchwicy.

    Z opisu jaki przedstawiłaś, widzę, że "kaszel" podobny do tego jaki miał mój Shaggy. A właściwie nie kaszel, ale dzwięki jakby pies odksztuszał coś. U nas trwało to ok 3-4 tyg. Nie codziennie. Zaczeło sie dosyć ostro (myślałam, że coś mu w gardle stanęło i nie może tego odkrztusić), a poem to już sporadycznie... Czasem raz na dzien, czasem co kilka dni. Teraz jest dobrze. U weta byłam z tym 5 razy, co wizyta to inna diagnoza! A to kaszel kennelowy, a to zapaść tchawicy, a to znowy pies jest zdrowi tylko chce zwrócic na siebi moja uwage i dlatego tak chrumka.... Zostawili go nawet na jednodniowej obserwacji, robili zdjecia rtg. I nic! Nie wiedza co to (albo lepiej napisac- czego sie kobieto przyczepilaś do tego biednego psa, jak jest ok) No i zwariowałam. Zdjęcia rtg nie wykazały zapasci tch., choć tak naprwde nie wim, czy sa to w stanie wykazac u 3-mies. psa? Ale jestem skłonna przychylic sie do opini weta, który stwierdził, ze to kaszel kennelowy był. Mysle, zebys lepiej poszla do lekarza i opisala mu objawy - powinien cos zaradzic. Idz lepiej bez psa na poczatku - bo jesli to kaszel kennelowy, to jest on bardzo zarazliwy dla innych zwierzat (nie ludzi). Długo sie go leczy, ale jest stosunkowo niegrozny?? A o reszte pytaj weta. Pozdrawiamy,
  20. My mamy też szelki. Shaggy strasznie sie krztusił jak nosił obróżke - tzn. jak wyrywał się do innego psiaka. Rozrabiak z niego i czesto ciągnie smycz, więc stwierdziłam,że to bezpieczniejsze!!
  21. W Holandii tylko eagle pack i jeszcze jedna (ta z avocado na zdjeciu)... w workach 15-kilowych na dodatek!! I to wszystko! Jutro popatrze w normalnych sklepach. Bo nie zaryzykuje kupna kolejnego rodzaju karmy, żeby mój maluch zjadł raz, może dwa razy i znowu zaczął kręcić nosem!! Już to 5 razy przerabiałam :( Pozdrawiamy i szukamy dalej
  22. Magda_Miki - serdeczne dzięki :happy1:
  23. a co Ty proponujesz Vici?
  24. Ja zaczęłam szkolenie z Shaggy'm 3 miesiące temu (miał wtedy 3 miesiące) - w klasie szczeniaków. Rozmiary psów przeróżne, od maluszków, poprzez pieski średnie -aż do ogromnych psiurów :) Liczyłam no to, że Shaggy oswoi się z psami, bo nie był zbyt pewny na tym polu.... Nic bardziej błędnego - w naszym przypadku!! Strach nie minął, z kursu nie wyniósł zbyt wiele (bo przez całe zajęcia był podekscytowany obecnością kolosów i nie mógł się skupić na ćwiczeniach), trener "ustawiał" maluszka w sposób może i właściwy dla silnych i dużych psów, ale w przypadku yorka wyglądało to jak szamotanie się maskotką, a jak przychodził czas na zabawę (czytaj szaleństwo w wykonaniu psów o większych gabarytach) -Shaggy chował się pomiędzy moimi nogami!! Po jakimś czasie trenerka podzieliła grupę na małe i duże szczenaiki - ale myślę, że dla mojego psa niezbyt miłe skojarzenia z miejscem i wydarzeniami z pierwszych lekcji nie pozwoliły na zmianę nastawienia. Przestałam chodzić na te zajęcia ... Nowy kurs zacznę na wiosnę- w innym miejscu i dopiero jak będe pewna, że to miejsce właściwe. A teraz staram się, żeby Shaggy mógł się bawic z pieskami swojego rozmiaru lub tymi, które zna i i których się nie boi. Ale w Twoim przypadku wcale nie musi być tak nieciekawie. Obserwuj swojego psa i jego nastawienie do tego... Pozdrawiamy,
  25. Czy Ty masz jakies pretensje do dogomaniaków? Bo wyczuwam ironiczny ton Twoich wypowiedzi... Tak jak już powiedziała Magda_Miki, widocznie nie ma nikogo, kto umie rzeczowo Ci poradzić! Ja mogę Ci napaplać bzdur, ale po co?? Odpowiedź będziesz miała, ale nic dobrego nie wniesie... Może warto popytac osoby zajmujące się treningami psów itp. albo dobrego behawiorystę? Ja nie mam takich problemów z Shaggy'm. Owszem buntował się troszkę na początku, gdy miał zostać sam w domku (piszczał, szczekał), ale nie reagowałam, a gdy był cichutko to nagradzałam i chwaliłam! I tak na okrągło! Systematycznie! A poza tym polecam książkę Jan Fennell "Zapomniany język psów" - może pomoże.. Pozdrawiamy,
×
×
  • Create New...