-
Posts
218 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mynia
-
No nie do końca poprawnie sie wyraziłam :) mówi, że ja wiem, co pies zrobi lub co chce zanim on sam na to wpadnie lub o tym pomyśli... Ha, tak miałao być :razz:
-
[quote name='madziasto4']Ja polecam 'Sygnały uspokajające' Turid Rugaas ;) We wstępie napisano, że po przeczytaniu tej książki już nigdy nie spojrzymy na psa w ten sam sposób, co do tej pory. To prawda. ;)[/quote] Prawda, prawda... Mój TŻ powiedział, że ja to psu juz w myślach czytam po tych wszystkich lekturach ... :mad: Mam jeszcze inne książki w wersji elektronicznej, jakbyście chciały to mogę podesłać :)
-
NNikka, czy przodozgryz utrudnia psu życie. Mam na myśli gryzienie, co za tym idzie trawienie (ale to pewnie w małym stopniu, bo pieski nie należą do "przeżuwaczy") itp. Bo bardzo widoczne, to to też nie zawsze jest?
-
Hehe, ale spojrzenie.... Spryciarz z niego musi być niezły;)
-
[quote name='owczarnia'] Jak już mówiłam, półtorej godziny to trwa, nie ma bata.[/quote] No właśnie, to trwa dłużej niż pół godziny :razz:. Czy aby szybkość idzie u nas w parze z jakością?? :mad: No cóż, zobaczymy efekty przy kolejnej wizycie... Fakt, że Shaggy wyglądał lepiej po niż przed wizytą :evil_lol:
-
[quote=]Btw, te gabinety na Cechowej i na Stryjskiej to te przy lecznicy, prawda? Nie wiem jak tam strzygą, bo nigdy nie byłam, ale lecznica jest naprawdę doskonała. Zwłaszcza nasz ukochany doktor Debis :).[/quote] Tak, tak...to te. U nas to było prawie golenie... Bo pozbywaliśmy sie kołtunków na łapkach :oops: To zwykle trwa pół godziny, no i przez to nie wiem czy jest dokładne? Pierwsze wrażenie było super. Łapki jednak wolałabym mieć dokładniej obstrzyżone (tzn. Shaggy by wolał ;) ), nie wiem czy się jednak da? Ja jestem laikiem i nie potrafię tego ocenić profesjonalnie... Może druga wizyta będzię dawała lepszy obraz możliwości :lol:
-
Aha, ja ostatnio byłam na Cechowej, Gd.-Obłuże. Maja też gab. pielęgnacyjny na Stryjskiej, Gd. Redłowo. A ładnie tam strzygą, na Olimpijskiej? I ile czasu to zajmuje?
-
Owczarnio, gdzie strzyżesz psiaka? W Gdyni Redłowie może?
-
yorkshire terrier
-
Haha, mój Shaggy też tak robi, tzn. znosi wszystkie swoje i nie swoje klamoty na legowisko... Ale kabelkami sie nigdy nie interesował, ufff.... Szkoda, że nie mogę mieć drugiego psiaka już teraz :( Apollo jest słodziuchny...
-
Maleństwo przecudne! Rozumiem, że właściciel musi być wyrozmuiały ze względu na upodobanie do kabli :diabloti:
-
No właśnie się zastanawiałam nad bananem, ale słyszałam, że lamblie (czy jak sie to paskudztwo nazywa) mogą tam być i są groźne dla psa... Ale to samo jest z człowiekiem, wiec może nie powinno być tak źle? Zreszta końcówki zawsze gróbe odcinam i wyrzycam. To dam też banana, on tak słodko go ciumla :) A co z gruszkami? Dajecie też?
-
[IMG]http://img513.imageshack.us/img513/5983/25431654so9.jpg[/IMG] To jest dla mnie mistrzostwo świata! Przefantastyczne zdjęcie. Brawo!! Brawo dla Cori!
-
Brak dwóch jąder...
-
[B]OWOCE? [/B] Jakie owoce dajecie swoim pupilom? Można dawać [U]kiwi[/U] pieskom??
-
Mój Shaggy też nie jest dominantem! W kontakcie z innymi psami prawie zawsze niżej w hierarchii...
-
Najlepsze życzonka!!!
-
To prawda, że one śmierdolą jak się o nie nie dba... Ja kąpie swoje maleństwo co ok 10. Najgorzej jest po kilku deszczowych dniach...oj ciężko nocha przystawić do włosów Shaggy'ego.
-
Shaggy'emu nie goliła, choć obcinany był na krótko. Obcięła troszkę włoski na pysiu, ale "słoneczko" naokoło nochala zostało :)
-
Dzięki Owczarnio, to czekam na gazetke, bo zamówiłam juz prenumeratę :)
-
U nas też bzykanie misia (bo większy od Shaga) było dosyc częste. Teraz, jak zabrałam misie i wszystkie inne duze zabawki, to znęca sie nad piłeczką. Jest od niego mniejsza, ale nadal największa wśród zabawek jakie ma... Hmmm...o co chodzi?? I czasem bierze ja w pysia i ciumla, albo trzyma. Mówie "fe", kiedy widze, że się zabiera do dzieła, ale czy to włąsciwa reakcja? Pozwalać mu czy nie? Shaggy ma 8 miesięcy.
-
Shaggy, o ile pamiętam w wieku 4 miesięcy tez nie miał prawie nic... Pisze prawie, bo jąderka czasem były lekko zarysowane, takie dwa groszki małe :) 2 miesiące póżniej juz było wiadomo, ze są. [U]Burchardt[/U], co to za artykuł. Chetnie poczytam! Masz jakiegoś linka do niego?
-
Ja tez nie wiem... Uczepiła sie czego i marudzi. Dziwna jakas jest :angryy: i sieje zamęt.
-
Daj juz spokój! Nie chce być niemiła, ale Ty juz przesadzasz...
-
Tylko nie jest pewne czy tabletki/pasta na odrobaczanie zadziałały? Zadzwon jutro do weta i zapytaj co zrobic? Czy trzeba jeszcze raz podac srodki odrobaczające...