u mnie na wsi po łodzia w okolicy Pabianic błaka sie od 2 tygodni wyżel niemiecki-słyszalam juz o nim wczesniej od siostry, która go widziała ale nie mogłam go namierzyc ale dziś go wreszcie zobaczylam, co prawda jechałam samochodem i nie widziałam czy to pies czy suka-nie wiem nawet czy jest gładkowłosy czy szorstkowłosy ale na pewno cetkowany jak to wyżeł i ma ciety ogon i mocno chudy z obroza na szyi.Moze ktos kojarzy jakiegos zaginionego?
w weekedn będe go szukac, chociaz nie wiem co z nim dalej a jak go nie znajde to tym bardziej źle, bo wyjedzam na dwa tygodnie:shake:a jak wroce to on juz pewnie gdzies zamarznie, cholera jasna, mrozy ida