Śnieg sypie , a Mikuniu grzeje pupcię na podusi...:loveu:
Nie mogę go sobie teraz wyobrazić w dziurawej budzie, praktycznie bez podłogi...:shake: Olapsiara, dziękuję raz jeszcze że dałas mu cudowny domek na stare lata. :loveu::loveu:
jeśli albiemu pisze żeby wytrzymać do piątku, to musi coś miec na myśli..:razz:. Fakt, że ma niesamowitego farta na znajdowanie domów dla psów zdawałoby się bez szansy na adopcje. I teraz mocno wierzę, że jej się uda. Musi się udać !!!
albiemu i my wszystkie dziewczyny pomagające w Orzechowcach mieszkamy w Rzeszowie i do schroniska mamy aż 80 km, dlatego codzienne karmienie go przez nas jest niemożliwe....:shake: