Jump to content
Dogomania

Becia66

Members
  • Posts

    18566
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Becia66

  1. No i przywitanie z Panem [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/7856/p1020951h.jpg[/IMG] Zwiedzanie werandy od tyłu domu / nie ma wyjścia na zewnątrz/ gdzie toczy się w dużej mierze życie domowników, więc teraz i Igi. [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/3535/p1020958n.jpg[/IMG] I z Panią. Muszę powiedziec że Pani zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Wspaniała gospodyni, czyściutko w domu, grządki oplewione, zadbane do perfekcji, kwiatuszki, krasnale, wiatraczek, donice, no...wszystko błyszczy. A przy tym jest niezwykle ciepłą osobą i bardzo zachwycała się Igą, że taka śliczna, biedna i kochana, że będą dbać o nią i kochać. I żeby nie było wszystko tak cukierkowo, powiedzialam że Iga wymaga pracy, żadnego spuszczania samopas póki się do nich nie przyzwyczai i nie wiem jak ona to zrobi bo przeciaż Iga nie chodzi na smyczy ale mówiła że da radę i żeby sie nie martwić. A ja się martwię i to bardzo. Żeby tylko wytrzymali bo łatwo nie będzie. Iga zostanie wysterylizowana w odpowiednim czasie. [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3387/p1020962a.jpg[/IMG]
  2. Po wizycie wróciłam z powrotem do Rzeszowa po Igę, mojemu TZ -owi łezka się zakręciła bo tak mu psinka zapadła w serce. Zaniósł ją na rękach do auta i widziałam wielkie wzruszenie. Muszę jeszcze napisać, że zaproponował wcześniej, żeby zostawić Igę u nas do końca cieczki :lol:. Z tą cieczką dziwna sprawa, śladu po niej nie ma nigdzie, ani na kołdrze, ani na płytkach, przykladałam jej nawet wacik do pipci i nic. Magda stanowczo twiedzi że krwawiła, a ja śladu nie widzę. Iga nie była zachwycona domkiem tak jak ja, zestresowała się trochę i myślę że chciała wrocić z powrotem. [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/6038/p1020935o.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9755/p1020936y.jpg[/IMG] Tą metalową siatką ktorą widać po lewej stronie ogrodzone są grządki z warzywami bo podchodzą sarny i wyjadają. Państwo bardzo sie ucieszyli kiedy powiedziałam że Iga jest czujna...:evil_lol: [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/2509/p1020939b.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2286/p1020941p.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/3256/p1020945g.jpg[/IMG]
  3. [quote name='majuska']Łaaaaaał:multi::multi::multi::multi::multi: Czekam niecierpliwie na relacje, chyba Cię Beciu normalnie ozłocę:loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] mnie nie ma co ozlacać, domek był z polecenia wet Justynki. Pracownica jej koleżanki , też wetki wspomniała że cioci odeszła suczka na nowotwór i myśli o przygarnięciu kolejnej bidy, najlepiej w typie owczarka, no i wiecie na kogo padło :lol:. Pojechałam do Babicy sprawdzić domek, no bo jakżesz by inaczej, oczywiście bez Igi, miałam tylko jej zdjęcia w aparacie. Miejsce magiczne, zjeżdża się z drogi głównej i pewnie ze 4-5 km jedzie się ostro w górę, rożnymi zakrętasami, a widoki zapierają dech w piersiach. Nie wiedziałam że w odległości 25 km od Rzeszowa są takie magiczne miejsca. Domeczek uroczy, ogromne tereny zielone wokół domu ze stawem i konsternacja....bo nie ma ogrodzenia. Ale tam nikt w pobliżu nie ma ogrodzenia bo teren nierówny, kaskadowy, za to wszystko poobsadzane krzaczkami i kwiatuszkami, pięknie wystrzyżona trawa i te widoki....Żadnej drogi, zero ruchu, tylko wąska dróżka która ciągnęła się te kilka km od głównej drogi. I tam u nich się już wszystko kończy, tego nie widać na zdjęciach ale uwierzcie że przecudnie. To małżeństwo, Pani 57 lat na rencie ale bardzo żywotna, niesamowicie ciepła i...rubaszna. Pan też fajny, widać że kochają zwierzęta. [IMG]http://img862.imageshack.us/img862/8964/p1020911.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/9086/p1020912.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/3645/p1020917f.jpg[/IMG] To białe na posesji to budynek gospodarczy w którym są 2 kózki i kury. Ogrodzony, gabarytowo większe od naszego przytuliska i tam Igunia na razie może biegać dopóki nie przywiąże się do Państwa i nie zapozna z terenem. Ale ja wiem, bo była u mnie 5 dni, że ona wcale uciekać nie myśli tylko szuka kontaktu z ludżmi, chce być przy nich blisko. Mam tylko nadzieję, że nie zje kózek i kurczaków. [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/2708/p1020918e.jpg[/IMG] Zaraz ciąg dalszy.
  4. To ja podam pieluchy przez majuskę, mam jakieś 70 sztuk. :lol:
  5. [quote name='majuska']No i jak tam Iguniu żyjesz, ciocia Becia w rozjazdach chyba....:roll:[/QUOTE] nic z tych rzeczy, Becia zrezygnowała z wyjazdu bo był plenerowy i pogoda nie dopisała. [SIZE=3][COLOR=black][B]A[/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=4][COLOR=red][B] Iga w [/B][B]nowym domu[/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=black][B] od 3 godzin, właśnie stamtąd wróciłam. [/B][/COLOR][/SIZE].:lol: Ledwo co żyję, potem napiszę więcej, jeszcze zdjęciami muszę się zająć.
  6. [quote name='Dzika_Figa']a kiedy ta kąpiel w końcu?[/QUOTE] czekamy na wynik zeskrobin, już ponoć są ale szczególów nie znam. No i czekam na majuskę żeby mi pomogła przytaskać go do Rzeszowa bo nie wiem jak on sie zachowuje w samochodzie.
  7. Rambuś pozdrawia [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/8809/p1010658w.jpg[/IMG]
  8. U Biszkopcika w domu wszystko och i ach, jaki cudny, wspaniały i mądry. Czuje się już jak u siebie, szlaeje po ogrodzie i wszyscy sie nim zachwycają. Nazywa się teraz Bursztyn. Skoro wszystko super to zmieniam tytuł wątku. :lol:
  9. Jak miło widzieć Lusieńkę, przyznam że często o niej myślalam. Posiwiało się bidulce widzę, mam nadzieję że nic jej nie dolega i czuje się dobrze. Proszę ją wymiziać ode mnie.
  10. zaglądnęłam tu z ciekawości, pięknie Deyla wygląda, posiwiało się jej na pyszczku czy mi się wydaje ? Czy ta rzeka w pobliżu Rzeszowa ? bo bym się chętnie ze swoimi kudłatymi wybrała :lol:. Deyla pamiętam była bardzo żywiołowa, taki wręcz harpagan, czy uspokoiła się choć troszkę ?
  11. Igunia pozdrawia wszystkich. Własnie chodzimy na smyczce [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/5923/p1020891x.jpg[/IMG] [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/9794/p1020883t.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/9339/p1020886k.jpg[/IMG] Nie wiem czemu ona na zdjęciach wygląda na dużą i masywną bo w rzeczywistości jest średnią sunią, waży ok,20 kg, jest bardzo szczupła, wręcz chuda. Podkarmiam czym mogę ale pannica wybredna jest. I najlepiej z ręki.
  12. [quote name='majuska']Beciu, jako że jestem u Florentynki na DT ;) , melduję że nasza orzechowska paróweczka jest najkochańsza i najgrzeczniejsza:lol::eviltong:[/QUOTE] wycałuj ją tam mocno ode mnie, zresztą wszystkich wycałuj. Brakuje cię tu majuska jak cholera i czekam niecierpliwie kiedy wrócisz.:lol:
  13. [B]Iga[/B] i moja[B] Figa[/B]. Jak wołam to obie przylatują......:diabloti: [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7852/p1020900pk.jpg[/IMG]
  14. wow, ale ogłoszeń, pewnie Florentynka nie zdąży zaszczepić....
  15. Jakby ktoś pytał co u Igi to zmienia się z godziny na godzinę. W południe zaskoczyła mnie, bo po lekcji nauki chodzenia na smyczy poszłam do domu i wzięłam się za obiad i patrzę za chwilę, a tu Iga wyleguje się w hollu od strony tarasu , gdzie miała ,,budę'' ze stołu. I niczym nieskrępowana przygląda mi się jakby nic się nie stało. Nauczka dla mnie, nigdy psa nie ciągnąc na siłę do chałupy jak nie chce, wejdzie sam kiedy uzna za stosowne. A wiecie gdzie dzisiaj będzie spała? Już ma w hollu kołdrę i się wyleguje. :lol: [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/2748/p1020906a.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/4871/p1020909k.jpg[/IMG]
  16. o fajnie że zdjęcia są :lol:. Nic się psica nie zmieniła , tylko może gabarytowo ciut szersza :diabloti:. I widzę z kotkiem w wielkiej przyjażni, mam nadzieję że wujek ją lubi.. Super psinka Karolciu .
  17. [quote name='Florentynka'] Banshee dziś spała z nami, wstała ok. 4 i zaczęła dokuczać psom. .[/QUOTE] co ona ma z tym rannym wstawaniem, majuskę też zdarła o 4 rano przed podróżą do Krakowa.
  18. apetyt się jej już trochę poprawił, właśnie wtrąbiła szyje z indyka :lol:. Ona taka wybredna w jedzeniu, większość jest beee ale czasami to je łapczywie, no i wędliny jej bardzo smakują. Ale kupy dość rzadkie robi.
  19. [quote name='Nutusia']I co? Udało się przespać chwilę? :)[/QUOTE] Iga spała pod stołem na tarasie dopóki nie wstałam o 7godz. Cichutko i spokojnie. Umościłam jej kołdrę, po bokach zawiesiłam koce i było przytulnie. Nie szczeknęła ani razu. Zrobiłam kawę i wyszłam do niej na taras, oczywiście wiele radości było i wiecie co? Weszłam do domu i patrzę za chwilkę, a Iga leży na chodniczku po wewnętrznej stronie drzwi, a więc przekroczyła próg sama. Od rana ćwiczymy ze smyczką, póki co podpięłam jej do obróżki i porusza się na skulonych nogach i głową przy ziemi. Na razie jej nie prowadzę, nie chcę wywoływać złych kojarzeń jak ciągnięcie, niech się przyzwyczaja że coś może wisieć przy szyi. Jutro niestety wraca do przytuliska bo my wyjeżdżamy ale pewnie będę ją sobie podbierać na 2-3 dni i trochę ćwiczyć bo tam nie ma szans. I tak dużo dowiedziałam się o niej podczas krótkiego pobytu u mnie. Ładnie jeżdzi samochodem, jest psem czujnym szczeka, jesli ją coś zaintryguje poza ogrodzeniem. Jest energiczna, lubi biegać po ogrodzie podczas gdy w przytulisku snuje sie z miejsca na miejsce. Nie zareagowala na kota ktory przechodził u mnie przez ogród tylko sie mu przyglądała. No i ma slaby apetyt niestety. Trzeba to będzie jakoś zbadać. Iga w samochodzie [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/4528/p1020846d.jpg[/IMG]
  20. Założyłam wątek [B]Atosowi [/B]bo też można już brać się za ogłoszenia. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209198-Atos-moja-Pani-umar%C5%82a-czy-to-ju%C5%BC-m%C3%B3j-koniec?p=17029964#post17029964"]http://www.dogomania.pl/threads/209198-Atos-moja-Pani-umar%C5%82a-czy-to-ju%C5%BC-m%C3%B3j-koniec?p=17029964#post17029964[/URL] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/5660/p1020741.jpg[/IMG] Majuski nie będzie przez 2 tygodnie, proszę pomóżcie w ogłoszeniach.
  21. Nasz najukochańszy Atos odszedł za Tęczowy Most :-(:-(:-(:-(:-( Na zawsze piesku pozostaniesz w naszych sercach. Straszne to gdy Pan umiera, a pies zostaje sam. Tak było z Atosem, miał swoją ukochaną Panią z którą był od szczeniaka. Chociaż był psem podwórkowym widać że dbała o niego, czesała, tulila. W zimie był zabierany do domu i spał obok łóżka Pani. Podczas pierwszych dni pobytu w przytulisku, Atos był bardzo przygnębiony i smutny ale szybko przekonał się, że żadna krzywda mu u nas nie grozi. Obecnie jest radosnym pieskiem i w każdym kontakcie z nami daje znać, jak bardzo potrzebuje swojego człowieka. To niewielki psiak, puchaty, łagodny i przyjazny , kontaktowy, lubi kiedy się go głaska i przytula. Złakniony kontaktu z człowiekiem i mimo że już nie młodzieniaszek bo ma ok. 8-9 lat, to może dać wiele radości,jest jeszcze bardzo energiczny i żywiołowy, ma piękną, gęstą i błyszczącą sierść, nad podziw zadbaną i cudny uśmiech który rozbraja nas wszystkich. Kontakt [email protected] tel. 606262450
  22. nie wiem jaka nocka mnie czeka bo próbowałam ją wciągnąć na siłę do domu ale czmychnęła z powrotem. Do budki nie wchodzi, na zadaszonym tarasie też się nie kładzie chociaż wyścieliłam jej legowisko. Za to ujada na wszystko co się rusza, aż się boję co powiedzą sąsiedzi jak zacznie w nocy. :diabloti: Ciekawe gdzie się utuli bo póki co najchętniej leży pod choiną. Spróbuję jeszcze raz ją wciągnąć do domu jak będę szła spać.
  23. dobre wieści Haniu że adopcje idą, u nas straszny zastój, rasowy poszedł zaraz tylko te kundelki biedne siedzą. I to takie starsze mamy....:shake:
  24. [quote name='Florentynka']Nie chce wchodzić do domu? Może ona po prostu nie wie, co to takiego? Może, biedna, nigdy w żadnym domu nie była?[/QUOTE] jestem pewna że nie była. Drzwi na oścież otwarte, z dwóch stron domu, obserwuje mnie jak się kręcę, kładzie się przy progu ale go nie przestąpi.
×
×
  • Create New...