-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
[quote name='malagos']no nie do wiary, nikt nie interesuje się takim maleństwem? Jak sie ona czuje, jak znosi zimę?[/quote] malagos wszystkie malutkie zwierzatka dotego z krotka sierscia znosze schronisko zima bardzo źle ale niestety ludzie śa bezwzględni dla swoich zwierzat i skazuja je na cierpinia ,a my cierpimy bo nimożemy wszystkim pomóc.
-
MA DOM!!!Kraków wielki Elton po raz drugi wrócił do schroniska
Foksia i Dżekuś replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Elton jest ulubiencem Malgosi ,z ktora jest na zdjeciach.Psiak jest duzy ale lagodny jak baranek. -
Witam pani Aniu ,dziekuje za smsa z wiadomosciami o stanie zdrowia Diwuni. Winiki krwi sa dobre ale tak jak nasi weterynarze wet.pan Ani tez nie jest za wycinaniem guzkow malej bo moga sie rozeiść na caly organizm,jeżeli by sie okazal zlosliwy nowotwor. Niech malenka cieszy sie teraz cieplem domowym i miloscia pani Ani,to jest teraz najwazniejsze.
-
Wlasnie dzwonila Bozenka z Niepolomic kajtuś wyszedl pierwszy raz z boksu i biega za Bianeczka .Oby tak dalej,to sa dwa psiaki skrzywdzone przez czlowieka i byc mozem razem sie dogadaja i jeszcze uwierza ,że czlowiek nie zawsze musi byc zly.
-
[quote name='Romi']Beatko, zwierzaki na pewno się dogadają. Zuzia nie jest psem agresywnym do kotów. Jako nowa lokatorka domu będzie musiała dogadać się ze "starymi" domownikami. Dobrze jest że to Azja, czyli pies trzyma władzę nad towarzystwem, bo inaczej to by była powtórka z PIS-u (jak wiadomo Kaczyński ma kota) a to by nic dobrego nie wróżyło na przyszłość.[/quote] No i chyba tak jest bo pani wczoraj powiedzila że Zuzia pomalu dogaduje się z kotkami. Dzisja bedzie wielki kapanie Zuzi leczniczym szamponikiem zgodnie z zaleceniami wet.Mam nadzieje że Zuzia lubi kąpiele.
-
CEZAR –niewidomy collie-JUŻ W DOMU!!!!
Foksia i Dżekuś replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Irenka teraz juz musi sie udac. -
Wczoraj razem z Romi zawieźismy Zuzie do nowego domku. Pani starsza bardzo mila ,opowiedziala o swoich wszystkich zwierzakach jakie do tej pory miala.Prawie wszystkie przyblędy znaleione ,miala tez dlugie lata temu z naszego schroniska niewidomą coli. Teraz ma malutka 3 letnia suczke i 4 koty. Azja nie dala dojść Zuzi do pani ale Zuzia i tak chodzila za panem ,ktory tam mieszka. Zuzia ma dom z ogrodem. Dzisjaj bede dzwonic do pani bo tylko boje sie żeby 2 starsze kotki ,ktore tam maieszkaja ,a nie bylo ich w tym czasie w domku nic zuzi nie zrobily. Jak Zuzia zobaczyla kotka to go pogonila ale te mlode od rau uciekly ,bo pan mowi że dowodztwo nad kotami trzyma Azja ale tez razem sie bawią. Zarówno pan jak i Romek stwierdzili żebym sie nie martwial bo napewno sie zwierzaki dogadaja.
-
[quote name='HankaRupczewska']Obiecałam w wątku Basi ogłoszenie dla Bianki w najpoczytniejszym dzienniku w Krakowie. W wydaniu weekendowym. I tak będzie. W tym tygodniu umieszczę niewidomego Cezara - a w przyszłym - jeżeli uznacie, że to dobra pora - Biankę. Albiemu , do Twojego pięknego tekstu z pierwszej strony będę musiała dopisać, że Bianka jest psem z dużym problemem. Telefon p.Irenki ? Czy p.Beaty ? Poproszę o zdjecia Bianki w oryginalnej wielkości na adres [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/quote] Pani Aniu dziekujemy. Bardzo prosze o podanie nr.tel do Irenki.
-
Ada Ma Dom!!!! ... Ada odeszła ...
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Frotko ,jestem w szoku jak Ada szybko się zmieniła i porosła sierścią .:loveu: -
[quote name='Frotka']wstawiłam Zuzię na [URL="http://www.vegie.pl"]www.vegie.pl[/URL] : [URL]http://vegie.pl/topics157/1218.htm#13902[/URL][/quote] Frotko bardzo dziękujemy
-
Biance tez się uda tylko musi mieć swojego człowieka. Ktos kto podaruje Biance domek na poczatku musi poświęcić jej duzo czasu ale wzamian otrzyma bezgraniczna miłość i bedzie to najposłuszniejszy psiak ,ktorego będą zazdrościć inni. Mialysmy w hoteliku mix bokserke sonię zabrana od smalcownika .Ona casla się trzesła jak się do niej podchodziło.(z Bianka tak źle nie jest już nie mówiąc że bez problemu dawała się mi głaskać i przytulac )W hoteliku Paulinka przebywala z nią non stop i sie udało.Sonia jest w Zakopanym,ludzi obcych sie boi ale swoich kocha calym sercem i nie opuszcza ich więcej niz na 2-3 kroki. Niestety Paulinka studiuje teraz we Wrocławiu wieć nie moze Biance poswiecic tyle czasu co Soni ,a my jesteśmy z Irenka tam raz na tydzień wieć dobrze by było ,żeby pani ktora jest bianką zainteresowana ja adoptowała. I jeszcze jedna ważna żecz Bianka nie załatwia się w kojcu więć z utrzymaniem czystości nie będzie problemu.
-
Kraków Loluś już jest szczęśliwy!!! Ma kochający dom!!
Foksia i Dżekuś replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Nie wyobrażam sobie lepszego domu niż Wasz, ale może Lolusiowi nr2 też się poszczęści?[/quote] ja tez mam taka nadzieje ,że Lolus 2 znajdzie taki domek jak lolus 1:loveu: -
Zuzia byla po raz drugi ze mna w programie i nic ,chyba ostatnio przynosze w kundlu pecha bo nie ma telefonów i Zuzia tez nie ma domku.:shake:
-
pani Aniu i znowu lzy mi ciurkiem leca ale tak jak pisalm wczoraj to sa lzy szczęścia bo to malutkie serduszko pokochalam i bardzo mi jej los lezal na sercu. Podziekowania dla pani Zuzi . A tak na marginesie mamy w hoteliku suczke ,ktora nazywa się Zuzia ,byla wczoraj ze mna w programie kundl bury i kocury (juz 2 raz) i zdnego telefonu.Zuzia ma 10 lat jest sredniej wielkości (tak do kolanka),jest po zmarlej pani .Corka po śmierci mamy przyprowadzila ja do schroniska gdzie zostala pogryziona.Teraz dzieki Irence jest bezpieczna w hoteliku.
-
MA DOM Kraków Miodunka pogryziona i biedna
Foksia i Dżekuś replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaG']niestety mimo swych zapewnień pani mi dziś oswaidczyła, że po swym kolejnym ataku astmy chce oddać psa... a przecież w ostatniej rozmowia pytałam, czy przemyslała decyzję, czy suczkę na pewno chce do końca jej dni... w takich chwilach chce się tylko płakać nad nieodpowiedzialnością ludzi...[/quote] Aga ja ostatnio mialam dwa zwroty i ludzie wydawali sie odpowiedzialni ,a na drugi dzien oddali pasiaki. Torcik malutki 3 letni piesek odebrany psychicznej -pani zadzwonila z ogloszenia ,umowilam ja z Malgosia na zobaczenie psa ,potem powiedziala że musi jeszcze przyjechać z narzeczonym i wspolnie podejma decyzje (trwalo to pare dni)-oczywiscie bardzo chciala mu pomoc bo żal jej bylo tego smutnego i przerazonego pieska ,a na drugi dzien przywiozla go do schr.mówiąc że jednak sobie nie poradzą i pies szczekal jak wyszli z domu. Diwa struszka tez byla ogloszona i umowilam się z pania ,Pani sympatyczna ,powiedzila że mial 14 lat latlerka i chce adoptowac diwe . Diwę wziela ,na zapytanie pracownika czy na chwilę ja bierze czy na stale odpowiedzila że na zawsze .Umowilam sie z nia za pare dni w domku na zrobienie zdjęc i sprawdzenie jak sie diwa miewa ale na nastepny dzień bez poinformowania mnie oddala ja do schroniska mowiac że pogryzla szczeniaka.Nic nie mowila o żadnym szczeniaku tylko że narzeczony ma psa bigla .Zreszta jak staruszka mogla pogryść szczeniaka jak siedzial na magzynie zkotkami ,a w Nowy Rok dalam ja do kotkow i do ślepego pudla ,z ktorym razem spacerowaliśmy. Cale szczęście i jedn i drugi pies znalazly domki i to na drugi dzień ale co psiaki przezyly to my wiemy. -
a teraz dobre wiadomości ,pani Ania jakieś pół godziny temu wzieła diwę i jadą z nią do Warszawy.O godz.11 jak dzwoniłam do niej stali w korku na zakopiance. Po tylu godzinach nie zrezygnowali jednak i zboczyli żeby przyjechac do schroniska i wziąśc Diwusie. Wiec ktoś kto zadaje sobie tyle trudu musi być dobrym domem. Pani Ania mówi że oglada z zaciekawieniem swiat za oknem i przemawia.Chyba jest szczęsliwa i wyczuła że to jest ten właściwy domek. Pani Ania będzie ze mna w kontakcie ,wejdzie na wątek diwy i będzie wysylać zdjęcia.Tak naprawde to nie wiadomo ile diwa ma lat ,jeden wet mówił że koło 10 jeden że koło 8 a teraz się okazuje że może mieć nawet 14.:loveu:
-
karolinko ,ta pani to jest pani Andrzelika ,ktora adoptowala Diwe w niedzielę ,a w poniedzialek nawet mnie nie informując oddała spowrotem mówiąc że pogryzla szczeniaka.Oczywiście jak juz pisalam Diwa siedzila z kotkami ,a wczoraj dalam ją na magazyn z slepym pudlem i nic sobie nie robiły.Jak szczeniak po niej skakal to sie poprostu staruszka odgryzla. Pani Andrzelika nie mial nic przeciwko robieniu zdjęc ,te co są to wystracza żeby w razie czego nie dawać tej pani żadnych psów jak zadzwoni w sprawie jakiejś bidy.jak ktioś bedzie mial watpliwości podam namiary na pw.