Moja Sara leci do wszystkich, ale oczywiście jej nie pozwalam, trzymam na smyczy. Chociaż z czasem, jak rośnie coraz większa to proporcjonalnie rośnie ilość ludzi, którzy nas omijają, a maleje tych którzy mówią "jaki słodki" i chcą głaskać :)
Generalnie bardzo lubie dzieci, ale od kiedy mam psa- to jakos duzo mniej.. też mnie strasznie denerwuje jak lazą bez pytania, a to przecież jeszcze szczeniak- skacze, drapie, podgryzuje. Nigdy nie wiadomo jak sie może skończyć taki kontakt. A jak pytają czy mogą pogłaskać, to zwykle pozwalam, ale trzymam smycz i jestem czujna :)