Witamy wszystkich :multi::multi::multi: Sara nie dała mi sie dziś wyspać.. najpierw zajęła moją strone łóżka, więc musiałam spać na brzegu, czego nie cierpie- ciągle sie budziłam i w ogóle.. potem obudziła mnie po 6 na siku i śniadanko, a potem po 8 (!!!) znowu :roll: paskuda mała :cool3: wstałam przed 11 i znowu musiałam z nią wyjść, bo piszczała- uwstecznia sie czy co? :evil_lol: ma szczęście, że ją kocham, bo inaczej bym ją przez okno wyrzuciła :diabloti: :evil_lol: