Jump to content
Dogomania

zdrojka

Members
  • Posts

    4497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zdrojka

  1. Dorota, nawet nie wiesz, jak się cieszę :multi:
  2. Trochę nieostre, ale co zrobić, jak one ciągle w ruchu... [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/9574/006uf4.jpg[/IMG] A to już u rodziców, znów w jałowcach [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/2690/007px5.jpg[/IMG] Na tarasie [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/6792/008ul4.jpg[/IMG] I przy oczku wodnym, coś ją do niego strasznie ciągnie... [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/9567/009zv2.jpg[/IMG] [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/9696/010fi6.jpg[/IMG]
  3. Na boisku [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/3542/001ok3.jpg[/IMG] [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/6452/002sp0.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/5092/003qm4.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/3301/004qo1.jpg[/IMG] A to nowy 6-ciomiesięczny kolega [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/9336/005ll7.jpg[/IMG]
  4. No, fotkami to Was zanudzę :evil_lol: Dziś zrobiłam 88, co prawda kilka z nich to motylki u rodziców na kwiatkach, ale też pokażę. Na razie uczę się nowego aparatu, więc pewnie za godzinkę będą :p
  5. Pchełka powinna już być w nowym domku, czekamy na relacje :p
  6. Gajuńciu, bądź grzeczna i szybciutko przestań tęsknić.
  7. Mała od przedwczoraj na spacerze zaglądała do takiego zagłębionego w ziemi okna, okno piwnicy w takiej studzience ok. 0,75 metra głębokości przy bloku, nie wiem, jak to inaczej napisać. Ja też zaglądałam i nic nie widziałam tam dla niej ciekawego, ale ciąnęła tam niemołosiernie. I dziś Jarek jak z nią poszedł to zajrzał konkretniej i okazało się, że siedzi tam jeż. Nie wiem, co ona ma do tych jeży, ale wyczuła go na odległość. I dzięki Bogu, że Jarek go zobaczył, odprowadził Małą do domu, wrócił i uratował jeżykowi życie, wyciągając go z pułapki. Takiego mam TZ-ta, o! :loveu: Wróciłam późno, jutro starsze pokolenie mam na głowie (żartuję oczywiście, bardzo kocham moich rodziców :p ), nie wiem, czy zdążę powtórzyć dzisiejsze latanie bez smyczy. Jak jej się to podobało, nawet sobie nie wyobrażacie. Bo takie chodzenie na smyczy to dla niej żaden ruch. Wolne od pracy mam do niedzieli, ale po drodze urwanie głowy, impreza za imprezą. Natomiast jest jeden plus - jutro jedziemy po moją własną cyfrówkę :multi: I będą zjęcia, zdjęcia, zdjęcia :p
  8. Może ktoś tu zaglądał, kto ma takiego psiaka do adopcji, więc wkleję: [quote name='madzia828']tutaj poszukuja dużego psa w typie owczarek środkowoazjatycki, molos, dog argentyński macie jakieś psiaki:cool3: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76100[/URL][/quote]
  9. Mam nadzieję, że z Tusią lepiej, był i minął ten atak, tylko pewnie ją trochę osłabił. A z Fafikiem, no cóż... Ja pomysłu nie mam oprócz dobrego szkoleniowca i pracy nad nim stałej wg zaleceń, ale to nie zawsze da się zrobić. I też nie wiadomo, czy pomoże.
  10. JoSi masz rację, normalnieje powoli. Nawet mama dziś zauważyła, że jak przychodzimy, to już nie wchodzi, tylko wbiega cała zadowolona, wita się swoim gadaniem, takie fajne "łoouuuaaałłł" z siebie wydaje i merda ogonkiem :p Traktuje chyba dom rodziców jako drugi dom, bo tylko tam się zdejmuje szelki. A co do spaceru... Oj, miałam pietra, czy ją jednak puścić z tą linką, ale się udało :loveu: Na początku nawet nie zauważyła, że może odejść od nas dalej. Najpierw trzymaliśmy ją na lince długości 11 metrów, chodziła, wąchała, a potem nastąpiło puszczenie linki. I nic. Kompletnie. Szła przed siebie i niuchała sobie dalej. Ale jak się okazało, że odbiegam od niej to wolnym truchtem ruszyła w moją stronę. I w pewnym momencie zauważyła, że nic jej nie trzyma... I ruszyła! Jej, jak to pięknie wyglądało, uszy powiewały, pełna prędkość, susy po kilka metrów prawie! Dognała mnie, minęła, poleciała dalej, zawróciła... Oj, miło było patrzeć, jaka była zadowolona :p Spacer był niedługi, chyba ze względu na mój niepokój zebraliśmy się dość szybko. Na wołanie reaguje, ale nie zawsze, więc trochę się boję, bo jednak furtki na boisku są niezamykalne i może ktoś akurat wchodzić i otworzyć. Ale na "Mała chodź do mnie" zazwyczaj reaguje, w nagrodę, jak przyjdzie, dostaje smaczka, więc mam nadzieję, że powoli się nauczy.
  11. A tam, sama przyjemność, jeszcze Gajową do tego poznam mam nadzieję :p Nie wiem ile tego jest, a ze 20 km. Ale nie ma problemu.
  12. Jeśli chodzi o samo podrzucenie karmy, to nie ma problemu, tylko na pewno nie dziś, bo pracuję 16-24 niestety. Jutro czy w piątek jak najbardziej wchodzi w grę. Tylko czy to ma być jeden cały karton, czy tylko jeden worek, taki np. 3 kg?
  13. Jesteśmy już po kąpieli tyłeczka, bała się, ale znacznie mniej niż przy pierwszej kąpieli. Potem było hasanie po mieszkaniu ze żwaczem śmierdzącym w pyszczku. W pewnej chwili zgubiła go gdzieś, a myśmy nie zauważyli. Przychodzi do mnie, siada i gada, a ja zielona, nie mam pojęcia o co jej chodzi :crazyeye: Przychodziła tak ze 3 razy i w końcu wstałam i idę za nią, a ta mnie ciągnie za kanapę i gada do mnie. Zaglądam - pusto. A Mała dalej do mnie gada, popiskuje, pomrukuje... No to robimy przemeblowanie. Okazało się, że w ferworze walki ze żwaczem wrzuciła go za kanapę :mad: Jak ona to zrobiła, pojęcia nie mam, ale po odzyskaniu został natychmiast skonsumowany. Co do konsumpcji, to obgryza mi kwiatka, jeszcze trochę i grudzień nie będzie miał liści z jednej strony. Na szczęście nie jest trujący :p
  14. zdrojka

    Metamorfozy

    A nie, ale poczekam na trochę więcej radości w spojrzeniu. Ona była i tak bardzo zadbana w Miedarach, jak z resztą wszystkie psy tam, więc mało widać tę przemianę.
  15. zdrojka

    Metamorfozy

    A bałdzo płoszę... Padam, idę spać. Do jutra... yyy, do dziś :eviltong:
  16. Decyzja zapadła, jutro po kąpanku robimy próbę na boisku szkolnym z chodzeniem bez smyczy. Na razie Mała będzie ciągnąć za sobą ponad 10 metrową linkę, żeby łatwiej było złapać i zobaczymy co ona na to :p Proszę trzymać kciuki! Aha, lody nie posłużyły, była rzadka kupka...
  17. Trochę potrwa, zanim hormony się unormują, ale trzymam kciuki! :p
  18. zdrojka

    Metamorfozy

    Carmen, post 1925 :p Dobranoc :sleeping:
  19. zdrojka

    Metamorfozy

    No to szukam, chwilę...
  20. Bo to w sumie malutka miejscowość, ale zaraz obok są Tarnowskie Góry. Nie wiem, czy ten salon tam, czy jednak w Miedarach. A w Miedarach pięknie :loveu:
  21. zdrojka

    Metamorfozy

    Asior, mam nadzieję, że znaleziony już, ale na wszelki wypadek podaję linka, wygrzebałam go gdzieś z GG [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=QSONsHUuAlM[/URL] A kto to wklejał nie pamiętam i nie mam drugiej częsci.
  22. No to czekamy na wiążące decyzje. A szynszylom bardzo dziękujemy :p
  23. Ależ wspaniałe wieści :multi: Musi być dobrze :p
  24. Z tego, co się jeszcze dowiedziałam, to obie panie przypadły sobie do gustu, spotkanie przebiegło nadzwyczaj dobrze.
×
×
  • Create New...