-
Posts
14079 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by furciaczek
-
Leonberger. Pomocy. Zaginęła suczka. Toruń. - Kaira odnaleziona.
furciaczek replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Mi rowniez sie pomysl podoba. -
Ja nawet nie komentuje sprawy Ewy.B...same epitety cisna sie na usta ;/
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
furciaczek replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='a.piurek'][SIZE=4][B]Dla tych co nie mogli obejrzeć poniżej link do całego reportażu (od 15.25 minuty)[/B] [URL]http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow/wideo/09022010[/URL][/SIZE][/QUOTE] Dziekuje serdecznie...ehh -
Mozna w necie zobaczyc: http://www.tvp.pl/publicystyka/magaz...wideo/09022010
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
furciaczek replied to emilia2280's topic in Schroniska
Danal wkleila link na innym watku [url]http://interwencja.interia.pl/news?inf=1309932[/url] Az boje sie cholera obejzec ;/ -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
furciaczek replied to emilia2280's topic in Schroniska
[quote name='Borówka16']Oglądam właśnie Expres Reporterów i mam wielką ochotę zaplanować na niej morderstwo !!![/QUOTE] Nie zdazylam calosci obejzec, czy beda jakies powtorki?? -
Udalo mi soe zobaczyc sama koncowke....cholera....koszmar
-
Czy bedzie powtorka progreamu?? TZ mi zajal TV ;/
-
[quote name='becia66']Ten okres 6 miesiecy to okres kwarantanny. Pies powinien być odizolowany od potencjalnego zagrożenia wszelkimi choróbskami i zdrowy opuścić nasze granice tak, żeby w Anglii był bezpieczny dla innych zwierząt. To nie tylko kwestia szczepień ale i dokładnego odrobaczenia. Schronisko w żadnym wypadku nie może być miejscem jego kwarantanny. Nie wymądrzam sie tu wcale, tylko kiedys przerabiałam ten temat z dziewczynami ktore adoptują psy do Szwecji, a Anglia z tego co wiem - jest jeszcze bardziej restrykcyjna. A więc Bubulinda ten okres musi przeczekać u jakiejś dobrej duszyczki w bezpiecznym miejscu.[/QUOTE] Zgodze sie z Becia. Wazne tez zeby byla pod dobra opieka ze wzgledu na trudy podrozy, to jednak ok 20 godzin w autku bedzie i lepiej zeby byla dobrze przygotowana. No i tez bedzie mozna poznac Bubowe zwyczaje domowe, Emi bedzie wiedziec mniej wiecej czego moze sie spodziewac i jak sobie wszystko zaplanowac. Pomoge Emi w utrzymaniu Bubiszona w PL wiec potencjalny DT nie musi sie obawiac ze zostanie z psem na glowie bez zadnego wsparcia. A i przeciez jest wielu innych ludzi ktorzy sa zauroczeni Buba wiec w razie tfu tfu problemow tez pewnie pomoga. I rowniez zobowiazuje sie do transportu suczyska z Pl do UK, moge nawet na pismie zeby DT byl spokojny ;)
-
Jak juz zostaie ustalone kto bedzie zajmowal sie przygotowaniem Buby do podrozy, to wysle skany paszportow i wszystkich innych potrzebnych papierow zeby isc z tym do weta i zeby na tym przykladzie wszystko odpowiednio wypisal. Dwa psy bralam z Pl na wyspe, jezdza tez czesto wiec jestesmy na bierzaco z przepisami. Niby nic trudnego jednak weci dosc czesto sie myla, a wystarczy ze cos zle gdzies wpisze i mamy zonka bo na granicy moga sie czepic doslownie wszystkiego. Dla pewnosci przed podroza udam sie do swojego zaprawionego w tych bojach proceturalnych weta, sprawdzi wszystko raz jeszcze a jak bedzie jakis blad to naprawi. Niema sie czego bac, wszystko jest dosc proste...choc mega stresujace ;)
-
Dobra robota majqa!!
-
[quote name='halcia']Ja tez nie wierze,czytam i nic do mnie nie dociera!Podróz autem? bo samolot nie sadze,zeby był wskazany dla bubsona.O matko,a jak Twoja sunia jej nie zaakceptuje!!!!Ale w cud wierzyłam,to fakt.[/QUOTE] Autkiem autkiem, na czerwonej zamszowej podusi :) [quote name='Ulka18']Buba jest przyzwyczajona do ciaglej obecnosci innych suczek i psow. Nie powinno byc problemow, no chyba, ze rezydentce sie grubinka nie spodoba. [B]Emigrantka[/B], co musimy juz zaczac zalatwiac? Jakies szczepienia? Zaden mielecki pies nie mieszka w UK, doswiadczenia w tych skomplikowanych procedurach nie mamy.[/QUOTE] Rezydentka zaakceptuje, troche czasu jest zeby popracowac nad psica. Procedury znam na pamiec, jestem do dyspozycji. [quote name='Nikus']hihi nie chowam się.....zastanawiam tylko nad tym co piszesz....Jak pokryjesz koszty remontu po tym jak mój Nikuś będzie się witał z Bubą i przeprowadzisz nas blisko Torunia to kto wie..może się z Livką skusimy?:evil_lol:[/QUOTE] Do Gliwic dojade bez zadnych problemow. [quote name='agusiazet']Emigrantko, ale przecież te pół roku to nie tylko przetrzymanie psa i wyrobienie paszportu, ale wożenie (nie wiem ile razy)krwi do badań do Puław lub do Berlina. Poza tym w UK pies powyżej 6 roku życia musi mieć ubezpieczenie zdrowotne, że nie porzucisz go na wypadek choroby. Wiem, bo próbowałam to wszystko załatwić półtora roku temu, gdy chciałam zabrać mojego Sonego (wtedy 9,5 roku) do Anglii. To wożenie krwi jeszcze można przeskoczyć, bo znalazłam weta, który się dokształcał w Puławach i był skłonny wozić (koszt badań podali mi 1000 zł), ale z tym ubezpieczeniem kapucha. Pogadaj z tym angielskim wetem dogłębnie, bo ważna jest kolejność szczepień, wyrabiania paszportu i Anglicy bardzo tego przestrzegają! Bez skrupułów zabierają Ci psa na granicy, jeśli tylko coś im się nie spodoba w posiadanych papierach:( Mimo, wszystko życzę sukcesu i znalezienia takiego tymczasu!!![/QUOTE] A te informacje z jakich czasow? Nie trzeba wozic tej krwi, wet pobiera krew u siebie i wysyla, wystarczy tylko raz (chyba ze poziom przeciwcial jest za niski). To mi na dwa psy nie wyszlo 1000zl wszystkiego. Ok 50zl paszport, 50zl chip badania w Pulawach 200-250 zl nie pamietam dokladnie. Ktos podal Ci chyba bledne informacje. Emi mieszka w Uk od 11 czy 18 lat wiec przepisy angielskie zna b.dobrze.
-
Spiochy:eviltong:
-
[quote name='Emigrantka']Furciaczek - dzieki. Powiedz tym kretynom ktorzy mi TU psa ze schronu dac nie chieli - i "se musialam kupic" :([/QUOTE] Spoko mi tez by nie dali...polowie ludzi z dogo by nie dali:roll: Ich strata...ale zal psiakow ktore traca szanse na dobry dom ehh [quote name='Emigrantka']Na dobranoc: Najlepiej w okolicach Torunia - skad to do mnie dowiezie Bube ciotka Furciaczek (uklony w strone ciotki Furciaczek) na mieciutkiej podusi z kokardka na kolanach cala droge jak krolewne. [/QUOTE] Nie musza byc straszne ok. Torunia...Lodz:diabloti:, Poznan, Warszawa...jak sie uprzec to 3miasto ( rodzine tam mam wiec pretekst zeby pojechac:lol:...na upartego to gdziekolwiek byle dobra opieka. Transport jakos mozna dograc tymbardziej ze duzo wczesniej bedzie znalo sie date. Choc nie ukrywam ze dobrze by bylo gdyby Buba przed podroza przynajmniej te 2 dni ze mna spedzila zebym mogla dopilnowac termnu odrobaczenia i odpchlenia ( musi byc co do godziny wpisane w paszport na 24-48h przed przekroczeniem granicy i odpowiednimi srodkami zatwierdzonyi przez DEFRe)- jesli przekroczy sie ten przedzial to trzeba po Francji latac , szukac weta i czekac gdzies az mina 24h...masakra jednym slowem:roll: A moj wet doswiadczony w sprawach paszportowych wiec tez by papiery sprawdzil ( nie pytajcie co on przezywal jak swoje prywatne psy przewozilam-zycia chlop nie mial:evil_lol:). Dla uspokojenia dodam ze moje burki w te podroz nie pojada:evil_lol:
-
Cholercia nie moge allegro zrobic, cos mi przegladarka swiruje....no tak sie wscieklam ze prawie rzucilam laptopem o sciane....zwariowac mozna wrrrrrrr edit: Udalo sie...ale co sie nawscieklam to moje:lol: http://allegro.pl/show_item.php?item=917347051
-
Reszte zrobie albo dzisiaj w nocy albo jutro, zobacze jak sie wyrobie z czasem :)
-
Allegro zaraz bedzie, poprzednia aukcja sie skonczyla . Zrobie nowe ladniejsze:D