Dom cudowny, nie wiem czy moglysmy sobie wymazyc lepszy :)
Bardzo ciepli ludzie, z ogromna miloscia opowiadali o Bono, swoim poprzednim CC...jak to uwielbial wycierac sie o firanke, jak przychodzil sie pomiziac...no czuc bylo ta milosc i tesknote.
Bardzo odpowiedzialni, zdajacy sobie sprawe z powagi problemu, wiedza jak postepowac z takim psem, jak wygladaja spacery, jak to utrudnia zycie. Opowiadali jak postepowali z Bonem, jak wygladaly spacery, jak pracowali. Duzo bylo histori, wspomnien, emocji. Rewelacja, Ewa jest zachwycona a ja naprawde ciezko zadowolic w tej kwestii. Zreszta nawet w mailach, czy w rozmowie telefonicznej czuc to cieplo, milosc do psiakow i rozsadek.
Sie lekko wzruszylam, Elza bedzie miec naprawde wspaniala rodzine!!