Ostatni odcinek był moim zdaniem dość słaby. Większość występów była strasznie nudna. Jestem też strasznie zawiedziona, że Ewa przeszła dalej :shake: Bierze na litość, ta piosenka kierowana do ojca, chyba właśnie takie uczucia miała w nas wzbudzić i podobno tak na prawdę wcale nie jest niewidoma. Poza tym straciłam do niej szacunek po zobaczeniu, jak traktuje Swojego psa, bez którego podobno żyć nie może. Po pierwsze nakłada mu kolczatkę (przewodnik w kolczatce?!), a po drugie wozi schorowanego do studia? Coś tu chyba jest nie tak. /;