Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. i nawet pani Helena została fanem Buni,:evil_lol:
  2. Trzymajcie łapy, kciuki, pazurki, szpony, co tam kto ma. Żeby nasza Kiwa dobrze się zaprezentowała i plamy nie dała, żeby sie spodobała bo to jest jej szansa, kochani. Państwo przyjeżdząją do mnie ok.18 tej. Loozerko, musisz wytrzymać, dziewczyno :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .
  3. loozi, Ty to jesteś w gorącej wodzie kąpana, :evil_lol: . Umówiłam z się z Państwem na telefon, maja zadzwonić i się umówimy. Wstępnie umawialiśmy się na dziś. Ale na razie jest cisza, nie rwę jeszcze włosów z głowy. Oczywiście, że natychmiast dopadam do kompa, nawet jak ktoś będzie przy nim siedział to zwalam z krzesła.:lol: Ania, podaj mi na priva swój adres bo gdzieś zapodziałam wyciągi, jutro Ci wyślę Irvinga.
  4. aż się boję cieszyć. Jutro mają przyjechać Państwo obejrzeć Kiwaczka.Pani Ola przesłała mi zdjęcie pysia jej suczki, rzeczywiście, podobieństwo uderzające choć jedna ma lat 16 a druga 7 miesięcy......:lol: . Nie zamieszczę tego zdjęcia bo nie wypada bez pytania o zgodę, musicie uwierzyć mi na słowo. Ale boję się czy Kiwaczek sprosta oczekiwaniom, czy da radę się spodobać, czy jakiegoś numeru nie wywinie. Wiem, ze przesadzam ale to moje trzecie dziecko. Nawet jeśli nic nie wyjdzie z tej adopcji to będę wdzięczna za zainteresowanie Kiwką. Dostałam też zdjęcie tej suni z psem sąsiadów, może i z Kiwką się zaprzyjaźni....... Kciuki potrzebne, łapy i pazurki!
  5. Kiwi wydawało się rano, że jakaś fajna zabawa się szykuje jak zobaczyłam mnie z łopatą od śniegu. ale naprawdę nie zagoniłam jej do odśnieżania...........
  6. loozi, jutro napiszę o Brokeback Mountain i Ulicy marzycieli, synuś mnie od kompa odgania ....
  7. Choco, ja byłam ktoregoś dnia na Waszym wątku, poczytałam o niej, pooglądałam, Chocunia śliczna jest. Taka czekoladka do zjedzenia . A Ty robisz piękne zdjęcia, lato mi się przypomniało..... :lol:
  8. napisałam ze psiulka ma 14 lat? aaa, to się pomyliłam, widocznie źle usłyszałam bo rozmawiając z p.Olą przedzierałam się przez zaspy, śnieg sypał mi w twarz etc. Otóż ma lat 16. A propos wieku, moje urodziny /buuuu/ wypadają w Zmartwychwstanie Pańskie, dlatego traktuję to jako dobry znak i nie zamierzam tracić dobrego humoru..... Aha, domek jest z Warszawy!
  9. właśnie, jaki biegacz? został zagryziony przez psy? Figa ma alibi, była na feriach w G. jakby co........
  10. przed chwilą dostałam meilika od pani Oli. Pani musi się skonsultować z mężem, zapewne jutro da mi odpowiedź. To dobrze, decyzja powinna byc wspólna. Jasne, trzeba się zastanowić, przyjechać, obejrzeć... Powiem Wam, że moje stare serce mówi mi, że gdyby Kiwa tam trafiła byłabym spokojna tak jak o Fiśkę jestem.... Św. Franciszku, Biedaczyno z Asyżu, a wejrzyj łaskawym okiem i pomóż im w podjęciu trafnej decyzji, :evil_lol: . Suczka, o której kracze Puchatek przybłąkała się do pani Oli kilkanaście lat temu, bodajże 16.....
  11. to pies obronny! podejrzewam że gdyby u nas w mieszkaniu zjawił się morderca z siekierą to Kiwi powitałaby go radośnie i jeszcze oprowadziła po mieszkaniu.
  12. I alleluja! Ciesze się że Hania wraca do netu! :lol: Ciekawe czy Fiśka nauczyła się jeździć konno. Pewnie tak, :evil_lol: . Może nawet została już instruktorem...
  13. nic na razie nie wiem, Pani prosiła o więcej zdjęć i wysłałam. A Ty Puchatku to zaraz musisz krakać. Z tego co mówiła mi Pani, jest chyba przyjacielska do szczeniaków. Nie wiem tylko czy takich podrośniętycjh też, :cool3: Zobaczymy, mili moi, zobaczymy. A wiecie że w zasadzie Kiwcia juz nie paskudzi w domu? Czasami zdarzy jej sie kałuża ale to moje gapiostwo raczej , no i jak przyjdzie Kasia i się zagadamy.... Wczoraj było szaleństwo na świeżym śniegu. Ech, tak sobie pomyślałam ze gdyby było lato mogłabym pójść z nią nad staw i popływałaby sobie. Z moja boksią tak chodziłyśmy. Kiwce by sie to spodobało, płyniecie za patykiem i wściekanie się w wodzie, :lol: , nachmurzone miny wędkarzy a potem wygrzewanie się na słoneczku. Mam jednak nadzieję, ze do lata Kiwa będzie już na swoim..:p
  14. nie leć jak wicher, ot co.:evil_lol:
  15. Puchatku, też o tym pomyślałam... Raczej towarzyszkę, może młody pies rozrusza trochę psią damę....
  16. u nas na mazowieckiej ziemi ferie jeszcze trwają! dopiero w poniedziałek szkoła...
  17. tylko prosze Cię, nie szarżuj. Chyba że znowu chcesz mieć bliskie spotkanie z GOPRowcem, :evil_lol:
  18. zadzwoniła do mnie pani w sprawie Kiwy, Boże w niebiesiech, gdyby ta adopcja się udała to Kiwi miałaby jak w raju. Dziecko, dom, ogród, koty, papuga....I 14 letnia suczka identyczna jak Kiwa..... Św. Franciszku, pomóż doprowadzić Kiwi do jej wymarzonego domku...... Biedaczyno z Asyżu, czy prosimy o tak dużo?:oops:
  19. nie przesadzajmy z tą systematycznością Loozerko, to mój drugi pręgus dopiero. Tyle że długi to tymczasik..... Fajnie że jedziesz na narty, poszusujesz aż się zakurzy!
  20. ho, ho, ho, Puchatku, pani Helena wychwaliła Cię pod niebiosa.....
  21. tak naprawdę nie mam do nikogo pretensji ze wybierze innego psiaka niż Kiwi. Ostatecznie, każdy wybiera to co mu najbardziej pasuje... Zrobiłam Kiwce trzy fotki i aparat padł. Okazało się ze narzeczony mojej siostry zabrał go na narty i tam aparat upadał albo razem z nim albo wypadał mu z kieszeni..... Jutro będziecie podziwiać nasze maleństwo.....
  22. Na szczeście mieszkam w takiej jakby kamienicy i swojej ale, kurcze, jeśli już o tym piszemy to podejrzewam ze parę osób z bloku obok nie jest zbytnio zachwyconych że moje koty pałętają się w pobliżu.Ale to miejskie koty i wychodzą /dwa siedzą w domu, dwa wychodzą/. Pamiętam że niektóre panie z tego bloku nie mogły sobie darować, ze za leczenie mojego kota-znajdy zapłaciłam prawie 1000zł/ łapa ma śróbkę/. Po prostu moja znajomu komuś chlapnęła jęzorem i dziwowanie się było wielkie:" Pani, jakże to tak? Za kota?!" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  23. o żesz..., co?:crazyeye: :crazyeye: Wymieniła zainteresowanie Kiwą na amstafa /sorki, Luka, pewnie jest miły, wiem/?:angryy: Puchatku, pewnie ze moj bark nie jest ze szkła ani ja nie jestem szczególnie wrażliwa ale iść na spacer z psem ciagnacym jak wariat to nie było fajne. A ja nie ma Niny, luz, milusio, pełny relaks. W ogóle to zauważylam jak jesteśmy same to Kiwa jest grzeczniejsza i spokojniejsza. Dzisiaj zrobię zdjęcia tego słodkiego maleństwa.....
  24. Kiwunia w zasadzie powinna mieć na drugie imię Świrus, bo cały czas jest w szampańskim humorze. Jak jej sie to nie znudzi?:evil_lol: Zapomniałam napisac, że świetnie chodzi na smyczy i nie musze z nią przystawać jak durna, bez tego kantara też się obyło. Widziałam to ustrojstwo na pewnym psie i rzeczywiście, szedł jak szwajcarski zegarek. Taaak, Kiwa idzie świetnie na smyczy pod jednym warunkiem. Kiedy nie ma obok świruski Ninki.Nawet ostatnio kazałam iść Nince z tyłu bo myślałam że bark mi się wyłamie a i o tchawicę Kiwaczka się bałam. Charczała jakby konała a ludzie patrzyli z zaciekawieniem. Niezdrowym zaciekiewieniem, dodam. Jutro zrobię foty bo kiepawo się czuję tj. jakieś wirusy mnie atakują.
×
×
  • Create New...