-
Posts
3948 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnie Koty
-
hm, tak, adopcja Kiwi to z pewnością część bokiego planu czy kosmicznego oddziaływania, :evil_lol: . Kiwi się podobała, dzieci podrośnięta, zobaczymy, może Kiwi tym razem nikt nie "wykiwi", khe, khe. Loozi, mój wyjazd majowy, to jest właśnie ten wyjazd, na który mialam jechać w ferie. Krościenko nad Dunajcem, bodajże 28 kwietnia-4 maja czy coś w tym stylu. Oczywiście, jeśli Kiwa nie znajdzie domu to zostanie tu w G. z męską częścia rodziny. Ale wolalabym żeby nie zostawała gdyż ja im ...nie ufam.:mad:
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
fachowcy teraz pilnie poszukiwani. Nie wiem czy pisalam ale przed świętami porzucił mnie /tacy oni są / facet od remontów a tak mi obiecywał że mi mieszkanie odmaluje.... I chyba sama to zrobię, kiedyś to robiłam ale teraz jakos mniej entuzjastycznie podchodze do takich spraw. Ale damy radę z tatą, żaden palant nie będzie mnie znow rolował, :mad: . Chyba ze Fiśka mi pomoże . Bo Kiwa się nie nadaje.... -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Figa chyba kładzie glazurę albo montuje wannę z jakuzi. A Hania jej pomaga i cisza na wątku.... Przed chwila dzwoniła pani i była zainteresowana adopcją Fiśniętej. -
hm, zadzwonila do mnie pani w sprawie Figi. Tak, tak, Figi. A myślałam że usunęłam wszystkie ogłoszenia z netu. Wysłałam zdjęcia Kiwuni, bardzo możliwe, że się spotkamy pod koniec tygodnia bo cała rodzina musi ją obejrzeć. I prawidłowo. Państwo mieszkają w Warszawie, w centrum.
-
Nie ma takiego zamiaru, :angryy: . Ten dom musi znaleźć się do 28 kwietnia! Bo ja wyjeżdżam i nie mogę jej zabrać, buuuu. Ale nie traćmy nadziei. Czasami kiedy wszystko wydaje się beznadziejne, świeci światełko w tunelu. Gdzies są ludzie którzy na nią czekają. Tylko jeszcze o tym nie wiedzą. Tak historia musi się skończyć jak u Fiśki i Shreka!
-
klasyka,czyli cisza w sprawie Kiwi. Sama zainteresowana ma się świetnie. Wiosna jej służy...
-
aaa, no to się wyjaśniło bo i o te pręgi pytają. Kurcze, ona je ma naprawdę. Czy to jakiś ewenement? :razz:
-
Lulka, zastanawiam się co jest takiego w tym ogłoszeniu w Wyborczej, ludzie pytają się mnie jaka to rasa, hm.
-
Boże w niebiesiech, taki sensowny telefon dziś odebrałam.... Wyslałam material do przemyślenia czyli foty etc. I czy ja dużo chcę? Ja tylko chce dobrego domu dla Kiwuni. W parku dostała kręćka, wiosennego bzika i nawet próboewała dokopać suię do wnętrza Ziemi
-
nic z tego nie wyjdzie, oczywiście.
-
Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)
Agnie Koty replied to loozerka's topic in Galeria
cały Irving, cały on, :evil_lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
mój ojciec mówi na mnie czasem p.Helena bis. Ale mnie nie uśmiecha się dokarmianie kotów w terenie bladym świtem. Dlatego powtarzam jej do znudzenia, że ma żyć 100 lat a nawet dłuzej bo ja sie tymi kotami zajmować nie będę!:evil_lol: -
właśnie, Kiwasek szuka . Dzisiaj rano zadzwonił do mnie jakiś młody człowiek, bardzo młody, z dwójką rodzeństwa 2 lata i 3 lata. Czy te małe dzieci mnie przesladują? Oczami wyobraźni ujrzałam z nimi Kiwi , aha, mieszkają w bloku. Ma się odezwać a dokładnie przesłać mi adres mailowy. Cholera, 17 latkowie mają inne głosy, inaczej mówią......
-
i nie można się napić do lustra. Loozi, a Ty przypadkiem nie byłaś na wywczasach w Karpatach?
-
Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)
Agnie Koty replied to loozerka's topic in Galeria
Ania, intryguje mnie czy w końcu udało Ci się wyskubać tego Syna Cyrku ze skrzynki pocztowej.... Ta ksiązka jest chyba nawiedzona. Kiedyś zaginęła mi i kilka lat nie moglam jej znaleźć. Okazało się ,ze leżała w szufladzie w domku na wsi. A myszy nic, nie mogły się do niej dobrać.:evil_lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
loozi, pani Helena co jakiś czas chce mi dawać swoje klucze od mieszkania na wypadek gdybym jej długo nie widywała. /mieszkamy blisko siebie/ . Dłuższy brak jej widoku ma oznaczać że umarła a wtedy moim zadaniem ma być pójscie do niej i znalezienie jej ciała nadgryzionego przez koty. Natomiast kiedy p.Helena dośc długo mnie nie widzi to dzwoni do mnie domofonem i albo wchodzi na herbatę albo ja schodzę do niej. To taki rytuał, khe, khe. A teraz Puchatek został jej informatorem, :evil_lol: -
a ja nie lubię biegać, wpadać w błoto, nurzać się w nim z lubością, nie przepadam jak mój tymczasowy pies pije z kałuży i kopie w niej jakby tam coś było. Oczywiście potem, mój tymczasowy pies skacze na mnie tymy łapamy. Natura moja spokojna jest, nawet melancholijna i dlatego mnie wczesnowiosenne błoto nie ekscytuje. Nienawidze się z niego czyścić i chyba sprawię sobie jakieś ubranko spacerowe. Ale Kiwi bawiła się świetnie i moja osoba schodzi na plan drugi. Czarna była od błota, zziajana, jęzor też ubłocony, ale szczęśliwa. Tak, wiosna nadeszła u nasz w G. Górka z której zjeżdżałam na sankach wcale nie tak dawno temu /też lubię to jak cholera/ jest lekko zazieleniona. A kiedy usłyszałam gruchanie sierpówek to me serce zaczeło się radować i błoto... , ach, pal je diabli. Mam bzika na ich punkcie . Choć generalnie boję się ptaków.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
rozumiem, że powiedziałeś, że żyję. Coś słabo się za mnie p.Helena modliła bo ten wirus mnie złożył. Widziałam ją z okna ale nie miałam siły mówić. -
Tak naprawdę to Kiwa nie jest jakimś koszmarnym wulkanem energii, jakąś psią Etną. Potrafi byc spokojna i w miarę zrównoważona. A kiedy przychodzi czas na szaleństwo, ten Wezuwiusz się budzi. Dla mnie ważne jest to, ze nie niszczy wszystkiego wokół jak opętana, to by mnie dobiło. Dzisiaj pójdziemy na dalszy spacerek polatać po tym fajnym błotku
-
loozerko, teraz dopiero dostrzegłam Twój podpis, taaak, żywiolowy szczeniaczek.... Tylko, że szczeniaczkiem to ona już być przestała. Szczeniorem jest raczej.Wyrośniętym, ze ho, ho. Kurcze, myślałam że jej już przeszedł ten bzik. Ale Kiwa jest zawsze tam gdzie ja, chodzi mi o mieszkanie. Kiedy przechodze z pokoju do pokoju czy kuchni, nawet jeśli śpi twardo to wlecze się za mną jak ogon. Czasami robię ją w balona i jak chrapie to cichutko wychodze....
-
to już nie można poleżeć we własnym lóżku? Ale to mi wyszło na dobre, dziś czuję się prawie zdrowa. No właśnie, ten domek Kiwi, spędza mi sen z powiek.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Agnie Koty replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
o kurcze, też byłabym jak aniołek gdyby mi pozwolili w nowiuśkiej łazience się wykąpać.... Rzeczywiście, zwinna jest jak jaszczurka.... Wyszło na to że cala noc byłam niewylogowana i nnie wyświetlają mi się co niektóre rzeczy......... -
położyłam sobie Sadzę na godzinę na klacie i jakoś mi lepiej, taki koci kataplazm. Pojutrze bede jak nowa.