hm, usiłowala tez siadać na moim rudym kocie , on się świetnie mieścił pod nią ale potem zniecierpliwiony odchodził. szeleszczenie nad głową to chyba zbyt subtelne jak na nią. Gazeta w rulon, pac, pac w ten pręgowany tyłek i bardzo głośne "nie wolno". Powiedziane paskudnym głosem. Ona świetnie rozróżnia timbre głosu, wbrew pozorom.
Lulka, loozerka, moze macie jakieś pomysły.