Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. wczoraj poznałam korunie... niestety na żywo też wyglada jak starowinka... :shake: w kojcu łapie jakis tam jeszcze kontakt, ale po wypuszczeniu ona żyje sobie w swoim własnym świecie :( Jak się jej nie chwyci i nie przytrzyma to wogóle nie zauważa człowieka :roll: ehhh budulinka :(
  2. nieee no w środę jadę.... :cool3: jednak dziś miałam "ostrą" rozmowe z Agą... bo ona twierdzi, ze nie powinnam go wydawać do kojca :-? bo on ma szanse na "normalny" dom... No ale w takim razie czemu pr4zez te ponad 3 lata NIKT GO NIE CHCIAŁ?? Jak długo ma jeszcze czekać na "normalny" niby dom???? Ja wiem,ze nikt z nas nie lubi kojców, ale czasem to naprawde z dwojga złego lepsze wyjście :-(
  3. odwiedziłam, wymiziałam... boze jaki on jest kochany.. cudowny i śmieje się pokazując wszystkie przednie zęby.... boszzzzzz jak on się cieszył :loveu:
  4. niewiem właśnie... u mnie jest ten problem, ze i tak mój TŻ zostaje w domu z młodym dość często, i teraz juz poprostu kręci nosem na każde moje wyjście ( a wychodzę dość często)
  5. [quote name='kiwi']o matko, trzeba najpierw wyleczyć te rany. czemu ona trze tą łapa ma jakiś niedowład? musi mieć zrobiony cały czas opatrunek np z maścią z witamina A, albo pudrem propolisowym, ja robię takie mojemu demonowi. tylko to trzeba zmieniac codziennie a w schronisku pewnie nie ma kto sie tym zając. jak się dobrze przyklei do łapy to taki opatrunek z gazy, bandażu i oblepiony dookoła grubo plastrem wytrzyma cały dzień. matko, ta sunia nie może miec takich ran przecież i jeszcze na spacery chodzić :( co za dramat :([/QUOTE] kiwi.. Ta łapka to była z pierwszego mojego z nią spaceru kiedy jeszcze nie było tego porządnego buta który teraz jest w schronie ( jeden) Teraz po spacerze w tym bucie nie ma przynajmniej sieczki na nodze, bo jak się wyjdzie bez niego to poprostu krew sika na wszystkie strony..... Nie ma szans, zeby miała jakikolwiek opatrunek , bo w szpitaliku nie ma fizycznie jej jak co chwile doglądać, zeby tego nie rozwalała.. Nawet, jak by założyć jej kołnierz i łapa się podgoi, to i tak sobie ją rozwali na pierwszym spacerze... Ja już jej bez buta nie wezmę, ale czasem jak się nie przypilnuje innego wolontariusza to zdarza sie, ze pistacja wychodzi bez niego i wtedy jest dramat. Postaram się jej posypywać tym pudrem (jak uda mi się na niego uciułać), ale tak jak mówie, ona przez to, ze jest zamknięta wypada ze szpitala jak opentana.. jest problem, zeby ją utrzymać, tak ciągnie :shake: ONA MUSI IŚĆ DO DOMU, bo inaczej nie będzie wyjścia z tą łapką, bo jej to zacznie gnić :placz:
  6. nie mam pojęcia i trudno będzie sprawdzić.. Jak na razie on wszystkich się raczej boi.... w boksie jak widzi kogoś to z budy nie wychodzi.. Ale Terenie bardzo radośnie wita...
  7. Gonzo miał wczoraj atak.. na szczęscie lekki i dziś już był u "siebie" :shake:
  8. dopiero po 30 zadzwonie do pan od Małej Mi czy mała ma już ten domek czy nie.. Wcześniej nie mam jak :oops:
  9. dziś wyśle Miśka jednej Pani.. a nuż się spodoba....
  10. nic niewiem, to była adopcja schroniskowa :shake:
  11. nie bywają raczej wolontariusze w tygodniu, ale jak trzeba to podjadę z Tobą :) Buty zwykłe, ale takie raczej grubsze, bo ona ocierając o podłoze je strasznie niszczy...... Pytałam o to Co pisałaś mi na pw.. Podejrzewają uszkodzenie nerwa kulszowego, albo naderwanie, albo zmiażdżenie.... Te nerwy odpowiedzialne za czucie są na razie nie w pęłni sprawne, ale te odpowiadające za ruch ponoc się coraz lepiej sprawują... bo rzeczywiście, jak ją przywieźli to prawie nie chodziła na tą łapkę, a teraz pięknie stawia ją , tyle,z ę nie tą stroną... Ale wszystko kwestia tego,ze ona nie ma ruchu... jak weszłam tam do niej to omało ze szczęścia się nie posikała.. piszczała, szczekała, skakała...
  12. [quote name='kiwi']a to musza byc prawdziwe buty psie? bo sa bardzo drogie ja mojemu demonowi codziennie zakładam świeżą skarpeteczkę dla dzieci, taka podgumowaną. Kiwi... muszą :( bo ona skarpetkę by rozdarła po chwili spacerku, no i skarpetka jest za miękka, nie ochroni rany... ona ma otwartą ranę , na duzej powierzchni, i samo ocieranie o ziemię powoduje krwotok.. a but jest gruby i nie wyczuwa sie w nim podłoza.... to wygląda tak [quote name='malawaszka']Asior a pytałaś Taks? Ona robi takie cuda przecież! nie , nie pytałam .... nie wiedziałam,z e robi coś takiego.. Tyle że obawiam się, ze to muszą byc takie specjalne buty. Ten co jest w schronisku, jest taki jakby pół m,ateriałowy a pół skórzany.... to skórzane jest właśnie od góry i od dołu buta.... Ponoć anashar ma jakieś buty dla niej, ale niestety nie odpowiada na esy ani nie ma kiedy dostarczyć tego,....
  13. albo napisze,ze pies zostanie wydany wykastrowany...
  14. TRZEBA GŁOSOWAĆ UCZCIWIE.. Jak odkryją oszusztwo ( a nie jest to trudne) to zdyskwalifikują Misieek...
  15. Boze.. dlaczego Szafirka... Byłaś moją ulubienicą :placz::placz::placz: bidulko kochana.. choć przez chwile byłaś szczęśliwa...... (*)
  16. [SIZE="4"]PILNIE POTRZEBA ZE DWA BUTY DLA PISTACJI... Bo w schronisku jest tylko jeden i jak się go pierze po spacerze to na drugi dzień nie zawsze przeschnie..... Nie ma któraś z was jakich butów na zbyciu... tylko muszą byc grube bo Pistacja je bardzo zdziera bo trze tą łapą cały czas o podłoze...
  17. pewno, zrobię, ale wieczorkiem.. Pytanie.. pisać ze wykastrowany :razz:
  18. dziołchy.. [B][SIZE="4"]PILNIE POTRZEBA BUTY ZE DWA DLA PISTACJI....[/SIZE][/B] BO W SCHRONISKU JEST TYLKO JEDEN, A JAK PO SPACERZE GO ZABRUDZI TO JUŻ NA NASTĘPNY DZIEŃ NIE MA W CZYM IŚĆ BO NIE WYSCHNIE CAŁKIEM PO UPRANIU GO.... KTO MA JAKIEŚ NIEPOTRZEBNE BUCORKI.... tylko takie grubsze...
  19. wieści od brytka.. przyszły kilka dni temu, ale oczywiście nie miałam czasu ich wrzucić :roll: [QUOTE]Brytan ma się bardzo dobrze. Ogon kończymy mu leczyć. Dostał leki na wzmocnienie. Suchej karmy nie chcę jeść, tylko gotowane jedzenie. Ale proszę się nie martwić ma leki od weterynarza na wzmocnienie chrząstek, kości i na przyrost tkanki tłuszczowej. Po tygodniu przybrał na wasze pół kilograma. Zapomniał już o ogonie. Jest wesoły i coraz bardziej czuję się jak u siebie w domu. W załączniku kilka zdjęć ogona i jego. [/QUOTE] [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/1610/sdc10588.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/4179/sdc10586.jpg[/IMG] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/4782/sdc10584.jpg[/IMG] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/6899/sdc10590r.jpg[/IMG]
  20. kochani, spokojnie.. Ewa się nie rozmyśli ;) To wszystko jest ustalane z nią.. Nie damy Balzaka, dopóki nie będzie spełnione kilka warunków... zadaszenie niedawno powstało, więc nie było sensu wczesniej jechać.... Ewa pracuje, jak miała jakiś dzień wolniejszy to akurat mi coś wypadło :roll: W środę wstępnie jedziemy do Ewy.... Niestety nikt z krakusów nie wyraził zainteresowania podwiezieniem nas .. standard....
  21. [quote name='ElzaMilicz']Z oczkami coś ma czy tylko zdjęcia takie niefortunne ?[/QUOTE] nie zauważyłam czegoś z oczkami..
  22. poznałam dziś Drwalika, niestety tylko przez kraty... myślałam,z ę jest dużo większy...... :evil_lol:
×
×
  • Create New...