mam świeże zdjęcia, wstawię pewnie jutro... :) Mały rzeczywiście bardzio lgnie do psów.....
Ale dziś menda pokazała pazurki, a raczej ząbki :evil_lol:
Jak chciałam go wziąć na rece, zeby zaprowadzić spowrotem to próbował capnąć.... Agę też :evil_lol:.... cała procedura wprowadzenia go do środka trwała z pół godz... robiliśmy krok po kroczku :roll: jak tylko poczuł napiętą smycz to stawał i skubaniec w drugą strone odbijał :eviltong:
Zapierał się czterema łapinkami... ale w końcu się udało beste małą wprowadzić do magazynu.....
Ten cwaniak umie postawić na swoim :evil_lol:
Sierść zaczyna mu trochę odrastać.....
Wetki mówią, ze wykluczyły zakaźną chorobę... zeskrobiny nie brały bo ponoć nie było z czego.... wykluczyli raczej świerzb ... wczoraj miał brane badania krwi to będzie coś więcej wiadomo....
Podejrzewają albo niedoczynność (albo nadczynność- nie pamiętam) kory nadnerczy, albo awitaminozę (jeśli dobrze zapamiętałam :roll:)
to tyle z wieści...