Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. Pani Irenko, jakie dwa warszawskie??? :crazyeye:
  2. dom nie sprawdzony jeszcze, ale.. no właśnie... ludzie wczoraj byli w schronisku wcześniej niż się umawialiśmy.... wzięli Spaniela, powiedziano im, ze będzie łagodny do dzieci.... a tu dostaje maila... [QUOTE]Witam,pisałam wczoraj do Pani sms na temat psiaka,którego adoptowaliśmy w niedzielę w Waszym schronisku.Nie wiem czy odpisała Pani na tego smsa,ponieważ pisałam go z telefonu męża,a mąż dzisiaj wyjechał,Byliśmy w niedzielę w schronisku i pytaliśmy o Panią,ale nam powiedziano,że Pani nie ma.A szkoda,bo myślę,że pompgłaby nam Pani wybrać odpowiedniego psiaka.Tym czasem zabraliśmy do siebie cocer spanielka NILA,ślicznego psiaka,ok.1,5 rocznego.Wszystko było ok,psiak w schronisku zachowywał się bardzo przyjaznie,wszystko było super do czasu aż nie przywiezliśmy do domu 13-to letniego syna i dwuletniej córeczki,którzy,gdy my byliśmy po pisaka byli u swojej babci.Pies wyraznie ich nie toleruje,wręcz ich nie znosi,odnosi się do nich agresywnie,warczy bez powodu,wystarczy,że wejdą do pokoju, w którym akurat on się znajduje.Nie ma mowy o żadnym zblizeniu dzieci do psiaka,bo wydaje się jakby chciał ich ugryzć.Zwłaszcz na syna reguje bardzo gwałtownie.....Wczoraj spróbowałam jakoś zachęcić syna do podejscia do Nila,w końcu się udało,głaskał go przez parę minut,aby po kilku minutach kedy oboje wstali i poszli do kuchni,syn dał mu plasterek szynki,piesek zjadł,po czym nagle zaczął potwornie warczeć na syna,zęby pokazał,syn uciekł,a ten zanim,Dzisiaj do syna przyszedł kolega i nie chciał syna dopuścic do drzwi.Z małą jest podobnie,wystarczy,że znajdzie się w pomieszczeniu,w którym on jest,zaraz zaczyna warczeć.Z moich dzieci Nil toleruje jedynie córkę,która była wraz z nami po niego w schronisku.....a co najdziwniejsze,piesek łasi się do wszystkich obcych dzieci......Na mnie tez czasami powarczy. Kochana Pani Asiu,jutro przywożę(choć z bardzo ciężkim sercem NiLA z powrotem do schroniska).Myślę,że jako MATKA mnie Pani zrozumie!!!!!! Proszę mi wierzyć,jest mi ogromnie żal psiaka,ale zdrowie i bezpieczeństwo moich dzieci jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZE!!!!!!!!A nie wiem co psiakowi może "strzelić"do głowy,czy to jest tylko takie warczenie,czy może on posunąć się jeszcze dalej i co wtedy???? Mam nadzieję,że mnie Pani zrozumie i nie uzna za osbę bez serca,bo serducho boli mnie na samą myśl,że psisko trafi znowu do betonowego kojca:-(((((((((((,ale moje myślenie jest przede wszystkim nastawione na dobro moich dzieci.Przepraszam za kłopot i za to,że zawracałm Pani głowę. Mam nadzieję,że bez problemu Nil zostanie zpowrotem przyjęty do schroniska,że nie będę ponosić żadnych konsekwencji tak nieprzemyslanego wyboru.Pozdrawiam gorąco i będzie mi bardzo miło jeśli znajdzie Pani chwilkę,aby choć parę słów do mnie napisać,bo tylko ja wiem jak jest mi ciężko na sercu oddając zpowrotem Nila i odbierając mu normalny dom jaki naprawdę,proszę mi wierzyć ,chcieliśmy mu ofiarować![/QUOTE] czy należy ich skreślać???
  3. dsziewczyny, pisze do mnie ta Pani, która wzięła wczoraj spaniela ( ta co miałam jej Teofila proponować.... Byli w schronie wcześniej niż ja, mówiłam ze będe po 11.... Napisali mi takiego maila... :( [QUOTE]Witam,pisałam wczoraj do Pani sms na temat psiaka,którego adoptowaliśmy w niedzielę w Waszym schronisku.Nie wiem czy odpisała Pani na tego smsa,ponieważ pisałam go z telefonu męża,a mąż dzisiaj wyjechał,Byliśmy w niedzielę w schronisku i pytaliśmy o Panią,ale nam powiedziano,że Pani nie ma.A szkoda,bo myślę,że pompgłaby nam Pani wybrać odpowiedniego psiaka.Tym czasem zabraliśmy do siebie cocer spanielka NILA,ślicznego psiaka,ok.1,5 rocznego.Wszystko było ok,psiak w schronisku zachowywał się bardzo przyjaznie,wszystko było super do czasu aż nie przywiezliśmy do domu 13-to letniego syna i dwuletniej córeczki,którzy,gdy my byliśmy po pisaka byli u swojej babci.Pies wyraznie ich nie toleruje,wręcz ich nie znosi,odnosi się do nich agresywnie,warczy bez powodu,wystarczy,że wejdą do pokoju, w którym akurat on się znajduje.Nie ma mowy o żadnym zblizeniu dzieci do psiaka,bo wydaje się jakby chciał ich ugryzć.Zwłaszcz na syna reguje bardzo gwałtownie.....Wczoraj spróbowałam jakoś zachęcić syna do podejscia do Nila,w końcu się udało,głaskał go przez parę minut,aby po kilku minutach kedy oboje wstali i poszli do kuchni,syn dał mu plasterek szynki,piesek zjadł,po czym nagle zaczął potwornie warczeć na syna,zęby pokazał,syn uciekł,a ten zanim,Dzisiaj do syna przyszedł kolega i nie chciał syna dopuścic do drzwi.Z małą jest podobnie,wystarczy,że znajdzie się w pomieszczeniu,w którym on jest,zaraz zaczyna warczeć.Z moich dzieci Nil toleruje jedynie córkę,która była wraz z nami po niego w schronisku.....a co najdziwniejsze,piesek łasi się do wszystkich obcych dzieci......Na mnie tez czasami powarczy. Kochana Pani Asiu,jutro przywożę(choć z bardzo ciężkim sercem NiLA z powrotem do schroniska).Myślę,że jako MATKA mnie Pani zrozumie!!!!!! Proszę mi wierzyć,jest mi ogromnie żal psiaka,ale zdrowie i bezpieczeństwo moich dzieci jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZE!!!!!!!!A nie wiem co psiakowi może "strzelić"do głowy,czy to jest tylko takie warczenie,czy może on posunąć się jeszcze dalej i co wtedy???? Mam nadzieję,że mnie Pani zrozumie i nie uzna za osbę bez serca,bo serducho boli mnie na samą myśl,że psisko trafi znowu do betonowego kojca:-(((((((((((,ale moje myślenie jest przede wszystkim nastawione na dobro moich dzieci.Przepraszam za kłopot i za to,że zawracałm Pani głowę. Mam nadzieję,że bez problemu Nil zostanie z powrotem przyjęty do schroniska,że nie będę ponosić żadnych konsekwencji tak nieprzemyslanego wyboru.Pozdrawiam gorąco i będzie mi bardzo miło jeśli znajdzie Pani chwilkę,aby choć parę słów do mnie napisać,bo tylko ja wiem jak jest mi ciężko na sercu oddając zpowrotem Nila i odbierając mu normalny dom jaki naprawdę,proszę mi wierzyć ,chcieliśmy mu ofiarować![/QUOTE] może naprawdę im zaproponować Teofilka :( czy są już skreśleni???
  4. [quote name='malawaszka']Salibinka dzwoniła - jednak Erna nie pojechała do tego domu - w końcu się przyznali, że sunia miała być na zewnątrz, a w domu tylko w jakies duże mrozy - w przedpokoju - więc jasna sprawa, że to nie jest dobry dom dla niej - szukamy dalej ![/quote] tak właśnie czułam... :roll: bo jak malawaszka mi mówiła, że na początku właśnie mówili o polu, tylko na wyraźny protest malawaszki powiedzieli że w takim razie będzie w domu.... Dlatego tak nalegałam na rozmowę ponowną z nimi.... a w zasadzie z kobietą, bo sam facet po prostu wiedział co ma mówić.... Powiedzcie mi czy ona nadawała by się do domu gdzie jest dziecko???
  5. hmmm.. z tym łóżkiem to rzeczywiście ciekawe :cool3:
  6. a Dzierżoniowki schron jest OK, bo różne opinie bywały....
  7. PANI IRENKO, dopiero jutro wystawię allegro dla krzyczek, miałam ostatnio zawalone....
  8. wczorajsze zdjęcia... napstrykałam wczoraj mnóstwo fotek, bo dużo psów było do obfocenia ;) [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/913/51544417.jpg[/IMG] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7176/73980268.jpg[/IMG] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/2451/49540636.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1154/65477749.jpg[/IMG] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/2701/41854640.jpg[/IMG] Mała jest już na ogólnych boksach.... na B2.... radzi sobie dobrze, jednak nadal jak sie ją wyprowadza to wszyscy w okolicy wiedzą, że Pistacja wychodzi na spacer... ;) Drze się jak opętana.... ciągnie jak parowóz... czyli stara nasza Pistacja ;)
  9. dobrze jest mieć pełen obraz sytuacji ;)
  10. agaga, przepraszam, ale mam tyle na głowie ostatnio, ze nie wyrabiam z tym tekstem.. do tego jestem kompletne beztalencie jeśli idzie o tworzenie tekstów... Jak tylko coś wymyśle napisze.. :( są ludzie chętni na Luxa... od kilku tyg przychodzą do niego....(na razie bez spacerowania)... To młodzi ludzie (parka) wiedzą o nieudanych adopcjach Luxa i o jego próbach dominacji... Zastanawiają sie cały czas...
  11. tak mieli owczarki, ale one nie uciekały tak jak Luna. Przypominam, ze ja tylko przekazuje info od państwa a niewiem jaka jest prawda ;)
  12. nie, amputować nie amputują, bo sunia chodzi "normalnie", w niczym jej ta krzywa łapa nie przeszkadza... Mogę spróbować wyciągnąć to zdjęcie, ale nic nie obiecuje.. :roll:
  13. okhama, czy ty nie rozumiesz, ze NIE ZOSTAŁAM POINFORMOWANA O TYM, ze ROZWAŻAJĄ UŚPIENIE PSA!!!!!! Do CIEBIE TO NIE DOCIERA??? BYŁ ZAŁATWIONY HOTEL ale kiedy zadzwoniłam PIES JUŻ BYŁ UŚPIONY!!!! Oni nie wezwali weta, zeby uśpił psa, tylko, po to, żeby ocenił co się z nią dzieje i ewentualnie podał leki.... decyzja weta była, jaka była... :roll: DOM tymczasowy był ponad 50 km odemnie... więc trudno wymagać, żebym pilotowała podpisanie umowy.. Umowa jest w schronisku... chcesz jedź i sobie poczytaj co na niej było... niewiem o co ci chodzi?? zebym zniknęła z dogo i nie mogła pomóc już zadnemu psu?? Bo chyba do tego dążysz... :shake: [B]NIE ZAMIERZAM więcej się tłumaczyć w tej kwestii, bo wszystkie moje posty z wytłumaczeniami zaistniałej sytuacji zostały usunięte, a zostały tylko TWOJE oskarżenia.. więc po co się tłumaczyć.[/B].:roll:
  14. p boze.. ale cudo.... jaki biedak :( też ze zdjęć sądze że to pirat... najważniejsza ta blizna pod lewym okiem...
  15. [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/8382/dsc02704f.jpg[/IMG] [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/416/dsc02702c.jpg[/IMG] [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/4632/dsc02701.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/5710/dsc02697f.jpg[/IMG]
  16. no to co robić :roll: na hotel nie ma szans, bo się nie uzbiera wśród tylu bid :shake: co robić :( ??????
  17. niestety Puli to prawda.. Pani sama przyznała, że jak syn z nią wychodzi to sunia ni4 szaleje potem.. To młody energiczny pies .. ale niestety nie ma chętnych na spacery... Pani powiedziała, że będzie ciężko go oddać, bo syn pewnie się nie zgodzi, ale niestety on niedługo idzie do wojska ( na zawodowego) i nie będzie go znów w domu i pies zostanie na głowie pań... Pani ponoć czasem z nim wychodzi, ale ona bardzo ciągnie i nie radzi sobie z nia....
  18. nie, bo ja dostałam taką informacje od pracowników, Panią widziałam przez chwilę i dopiero po fakcie dowiedziałam się, że ma po skrzacika przyjechać. Pani ma na pewno koło 80 -tki, ale była z drugą Panią, która wszystko koordynowała, więc myślę, że ona dopilnuje, zeby wszystko było OK ;)
  19. mam nowe wieści z domu suni.... wiążą ją dlatego, ze ponoć ona niszczyła ogrodzenie z siatki w kojcu i wydostawała sie na zewnątrz.. Panie boją się, żeby nie zniszczyła ogrodzenia zewnętrznego, dlatego właśnie jest tak pozasłaniana.... z opisu Pani sunia dostaje gotowane jedzenie ( w żadnym wypadku nie kaszę.... czyli państwo nie dają byle czego ;) ) To pies najstarszego syna... on sobie ją przyprowadził jako szczeniaka, teraz niestety ma wiele do zrobienia i niestety nie starcza mu już czasu na psa :roll: panie go ostrzegały, że wydadzą psa do innego domu... syn miał chwilową poprawę i koniec... W tym domu obok była, bo Ci ludzie ją mieli wziąć, ale u nic tam cały czas brama otwarta, i ona tam sie nie nadawała.... bo by zwiała, a państwo nie są przyzwyczajeni do obowiązków jakie niesie posiadanie psa.....
  20. Jutro Skrzat pojedzie do domu... do jednej staruszki :) (przyjechała do schroniska po szczeniaka :D ), ma kotki, ale myślę, ze Skrzat nie będzie niegrzeczny ;)
  21. nie dam rady na razie usnąć.... :shake:
  22. niestety..... Państwo jednak nie zdecydowali się na niego, bo wetka ponoć powiedziała, że zdecydowanie dom z ogrodem dla niego i w mieszkaniu mógłby się męczyć.... Długo rozmawiali z weterynarzem i doszli do takiego wniosku, że w takim razie wezmą jakąś inną bidę . i wzięli jakiegoś innego psiaka....
  23. [quote name='Lidan']To dobra wiadomość :multi: tylko nie będziemy pewnie mieć już o nim żadnych wiadomości :roll:[/quote] no właśnie chyba nie..... może za jakiś czas, jak uregulują to branie adresów do kontroli...
  24. ona ma cały czas u mnie allegro.... [url=http://www.allegro.pl/item670642598_smutna_sunia_owczarek_szuka_kogos_do_kochania.html]SMUTNA SUNIA OWCZAREK, SZUKA KOGOŚ DO KOCHANIA (670642598) - Aukcje internetowe Allegro[/url] jedna osoba obserwuje... :roll:
×
×
  • Create New...