to naprawde przykre, ze po smierci wlascicieli nikt nie chce przygarnac tych biednych psow do siebie i pozbywaja sie ich potem, jak smiecia. z drugiej strony czy ci ludzie nie widza, jacy sa naprawde ich czlonkowie rodziny??? jakbym wiedziala, ze w mojej rodzinie psa sie nie lubi to bym bala sie na stare lata w ogole brac psa do domu. bo co by biedaka czekalo po mojej smierci? schronisko???