[quote name='MonikaP']Przepraszam, że się wtrącę, bo nie biorę udziału w dyskusji, choć czytam wątek...
Porządna, ciepła buda, dobra karma i normalny, serdeczny człowiek to przecież chyba uśmiech losu dla tego psa. Jak sobie wyobrażacie trzymanie w mieszkaniu psa, który najpierw wędrował, a potem siedział na sznurku w oborze? Przecież dla niego ogromnym szokiem byłoby już pewnie samo zamknięcie w czterech ścianach, konieczność zachowania czystości w domu itd.
Ten pies mógłby gnić w oborze do końca życia i należy się cieszyć, jeśli znalazł się ktoś, kto pozwoli mu funkcjonować normalnie. Nie każdy pies musi trafić na kanapę i nie dla każdego musi to być szczyt szcześcia.[/quot ale to nie znaczy, ze kazdy pies bedacy uwiazany na sznurku, nie potrafi sie zachowac w domu. czesto to wlasnie jest na odwrot. pies prosto z kanapy wedruje wlasnie na sznurek i do budy. dobrze, ze psu bedzie teraz lepiej, niz do tej pory. nie kazdy psiak ma to szczescie, co on.