tak tak, Drakuś nad Wartą był znaleziony przez moją koleżanke serdeczną Ewunię. Było z nim baaardzo kiepsciutko, ale nasza miłość pozwoliła wyrosnąć zbójowi na takiego oto slicznego umywalkowego kotka :D miłośc do wody to chyba od tej Warty mu została :diabloti:
A od 3 miesiecy dołączyła do niego kolejna znajda Amisia- mówię wam co za szatan, roznosi chałupę na każdą strone świata.:diabloti:
Jola K- Drakuś buziaczek posyła :p